Wniosek Ziobry do TK wstępem do polexitu? Wiceminister uspokaja i zrzuca winę... na Schetynę

Wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik jest przekonany, że sądy nie powinny zadawać pytań prejudycjalnych, dotyczących wymiaru sprawiedliwości. Zapewnił, że "nikt nie chce wyprowadzania Polski z UE".

Radio TOK FM i Wyborcza.pl teraz w jednym pakiecie - wygodniej i aż o 50% taniej. Takiej oferty nie było jeszcze nigdy! Sprawdź szczegóły >>>

Pytania o wyjście Polski z Unii Europejskiej pojawiły się po tym, jak prokurator generalny-minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro skierował do TK wniosek o zbadanie, czy traktatu o funkcjonowaniu UE jest zgodny z polską konstytucją. Ziobrze chodzi przede wszystkim o artykuł 267. traktatu, który pozwala sądom państw członkowskich na zadawanie pytań prejudycjalnych, kierowanych do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu.

Wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik przekonywał w rozmowie z Dominiką Wielowieyską, że "nikt nie chciał i nie chce wyprowadzania Polski z UE".

- To rodzaj manipulacji zastosowanej przez Grzegorza Schetynę. Mam wrażenie, że nikt nie zajrzał do wniosku min. Ziobry. W nim nikt nie mówi, że nie będzie można zadawać pytań prejudycjalnych, tak jak przewiduje to unijny traktat. Odnosi się do kwestii ustrojowych wymiaru sprawiedliwości - tłumaczył gość TOK FM. 

Nie wszystkie pytania prejudycjalne można zadawać?

Zdaniem zastępcy Zbigniewa Ziobry sądy nie powinny zadawać pytań prejudycjalnych dotyczących wymiaru sprawiedliwości, a TSUE nie powinien zajmować się takimi sprawami.

- Gdyby było tak, że Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej może wkroczyć w taką materię, to po co nam Trybunał Konstytucyjny, Konstytucja RP? Po co w ogóle państwo? - pytał Michał Wójcik.  

Gospodyni Poranka Radia TOK FM Dominika Wielowieyska zwróciła uwagę, że wielu komentatorów i ekspertów odczytuje wniosek Ziobry, jako przygotowywanie gruntu, by nie uznać decyzji TSUE. 

- Ustrój wymiaru sprawiedliwości nie może być regulowany przez orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Oznaczałoby to naruszanie polskiego ładu konstytucyjnego - stwierdził oraz dodał, że SN zawiesił przepisy ustawy i wystąpił z pytaniami prejudycjalnymi, nie mając do tego podstawy.

Czytaj też: "Nie sposób zrozumieć sposobu myślenia prokuratora generalnego". Kraśko dosadnie o pytaniach Ziobry do TK

Zdaniem polityka sytuacja, kiedy sędziowie zawieszają przepis ustawy, jest niebezpieczna. 

- Niebezpieczne jest to, jeśli sąd podejmuje decyzję, a politycy się do niej nie stosują. To oznacza anarchię - wtrąciła Wielowieyska. 

- To prezydent ma prerogatywę, że może zadecydować o tym, czy ktoś może, czy nie może być sędzią. Mamy anarchię, jeśli Sąd Najwyższy zawiesza ustawę - odpowiedział wiceminister.

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj!

  • Czy wniosek Zbigniewa Ziobry był konsultowany z Jarosławem Kaczyńskim?
  • O postępowaniach dyscyplinarnych wobec sędziów: dlaczego jedni są wzywani do składania wyjaśnień, a inni nie?
  • Czy prezydent Zdanowska, jeśli wygra, zostanie odwołana?

Michał Wójcik: Część osób krzyczała "będziesz wisiał, będziesz siedział". Podszedłem do nich

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM