Smog. Straż miejska sprawdzi, czy do palenia w piecu nie użyto zbyt wilgotnego drewna

Straż miejska będzie mogła skuteczniej walczyć ze smogiem. Od 1 listopada strażnicy będą karać mandatami za nieprzestrzeganie samorządowych uchwał antysmogowych.

Osoby, które do palenia w piecach używają węgla złej jakości lub zbyt wilgotnego drzewa, będą musiały liczyć się z mandatem do 500 zł lub skierowaniem sprawy do sądu zapowiada Sławomir Smyk z warszawskiej straży miejskiej. - Teraz funkcjonariusz na miejscu będzie mógł sprawdzić parametry, piec, to czym pali mieszkaniec w piecu i jakość paliwa, oraz wilgotność drewna. Jesteśmy do tego przygotowani, funkcjonariusze na wyposażeniu posiadają wilgotnościomierze - wyjaśnia. 

Musi być sankcja

Według Piotra Siergieja z Polskiego Alarmu Smogowego to dobra wiadomość. Jak wyjaśnia, do tej pory strażnicy nie mieli narzędzi, żeby karać za nieprzestrzeganie uchwał antysmogowych. Karali jedynie za palenie odpadami. 

- Jeśli tworzymy jakiś przepis, a nie ma służby, która by pilnowała przestrzegania tego przepisu. Co więcej nie ma sankcji za nieprzestrzeganie przepisu, to jest to w dużej mierze przepis martwy, polegający na dobrowolności. Musi być sankcja, który sprawi, że część ludzi będzie się czuła zdyscyplinowana - mówi.

Do tej pory uchwały antysmogowe określające, czym i w jakich piecach mieszkańcy mogą palić przyjęło 9 województw, w ośmiu z nich ich przepisy już obowiązują m.in. w Małopolsce, na Mazowsze i Dolnym Śląsku.

DOSTĘP PREMIUM