Małgorzata Gersdorf: Jestem niezadowolona, że rząd nie uwzględnił naszych racji wcześniej niż TSUE

Ja osobiście jestem zadowolona, że stało się tak, że ktoś nasze racje uwzględnił, ale jestem niezadowolona, że rząd Polski - mojego kraju, mojej ojczyzny nie zrobił tego wcześniej - prof. Małgorzata Gersdorf powiedziała w TOK FM.

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej zamraża stosowanie przepisów ustawy o Sądzie Najwyższym. Chodzi między innymi o te regulacje które spowodowały przeniesienie sędziów powyżej 65. roku życia w stan spoczynku. Decyzja TSUE oznacza, że sędziowie mogą nadal orzekać i wrócić na swoje stanowiska. 

- Ja osobiście jestem zadowolona, że stało się tak, że ktoś nasze racje uwzględnił, ale jestem niezadowolona, że rząd Polski - mojego kraju, mojej ojczyzny nie zrobił tego wcześniej - prof Małgorzata Gersdorf udzieliła komentarza TOK FM.

Spytana została też o to, jak odbywać może się przywrócenie do pracy sędziów przeniesionych w stan spoczynku. - Można im dać propozycję, że mogą wrócić, można stanąć też na stanowisku, co byłoby bardzo prawniczo poprawne, że to przeniesienie w stan spoczynku było niepełne, nie chcę mówić niezgodne z prawem, ponieważ nie miało kontrasygnaty pana Morawieckiego - wyjaśniła prof. Małgorzata Gersdorf. 

Czytaj też: TSUE nakazuje zawieszenie przepisów emerytalnych dotyczących sędziów SN. Co zrobi rząd?

Dodajmy, że dzisiejsza decyzja oznacza, że do pracy w sądzie najwyższym może powrócić 22 sędziów przeniesionych w stan spoczynku. I, że polskie instytucje powinny wstrzymać wszystkie procesy i decyzje które mogły by prowadzić do wyboru kolejnych sędziów.

 -Trzeba docenić wszystkich, którzy się o to ubiegali. To nie jest jakiś abstrakcyjny spór prawny. On ma wielką podstawę w aktywności i zaangażowaniu społeczeństwa obywatelskiego, które protestuje przeciw “deformie” i zagrożeniu niezależności sądownictwa - mówił w TOK FM Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar.

Podkreślał, że Trybunał może nałożyć na Polskę konsekwencje finansowe oraz “wszelkie środki, które są skuteczne”, czyli doprowadzą do wykonania postanowienia. W ocenie RPO, zakwestionowanie orzeczenia przez polskie władze oznaczałoby również zakwestionowanie naszej obecności w Unii Europejskiej.

- Dla Sądu Najwyższego to orzeczenie oznacza, że I prezes Małgorzata Gersdorf ma nie tylko podstawy konstytucyjne oraz wynikające z jej mandatu, ale także wynikające z prawa europejskiego, do tego, żeby w sposób niezakłócony pełnić swoją funkcję - tłumaczył Bodnar.

Do postanowienia trybunału w Luksemburgu odniosła się też rzeczniczka Prawa i Sprawiedliwości Beata Mazurek, która powiedziała, że Polska będzie postępować zgodnie unijnym prawem, ale o szczegółach będzie można mówić dopiero po przestudiowaniu decyzji.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM