Ekspert: Orzeczenie TSUE nie stwarza sytuacji, w której prawo działałoby wstecz

- Postanowienie Trybunału zobowiązuje do określonego rezultatu. Jak Rzeczpospolita to zrobi, jest z perspektywy tego postanowienia obojętne - mówił w TOK FM dr Maciej Taborowski.

Teraz cyfrową prenumeratę Radia TOK FM możesz wykupić we wspólnym pakiecie z Wyborcza.pl. Wszystko na jednym loginie i aż o 50% taniej! Sprawdź szczegóły >>>

Unijny Trybunał Sprawiedliwości zdecydował w piątek o zawieszeniu czystki emerytalnej w Sądzie Najwyższym. Sędziowie, którzy musieli przejść na emeryturę mają być przywróceni do pracy.

Czytaj też:Przewodniczący PKW o ciszy wyborczej: Ustawodawca powinien się zastanowić, bo to momentami niepoważne

Polska jest zobowiązana co miesiąc raportować Komisji Europejskiej postępy w realizacji orzeczenia.

- Trzeba będzie zobaczyć, jaka jest treść postanowienia, zakres zabezpieczenia i jak jest to argumentowane. Trzeba będzie zareagować na tę sytuację, ale działanie prawa wstecz jest niemożliwe - powiedział w piątek "Gazecie Wyborczej" Krzysztof Szczerski, szef kancelarii prezydenta Andrzeja Dudy.

Innego zdania jest dr Maciej Taborowski, adiunkt w Katedrze Prawa Europejskiego na Wydziale Prawa i Administracji UW, który przekonywał w TOK FM, że nie mamy do czynienia z sytuacją, w której prawo działałoby wstecz.

- To postanowienie nie stwarza nowego stanu prawnego. Nie jest tak, że na jego mocy sędziom się zmienia status.  Ono zobowiązuje RP, żeby ich status przywrócić - wyjaśniał.

Tymczasowe rozwiązanie legislacyjne?

Jak w praktyce ma wyglądać realizacja orzeczenia TSUE? - Postanowienie Trybunału zobowiązuje do określonego rezultatu. Jak Rzeczpospolita to zrobi, jest z perspektywy tego postanowienia obojętne - mówił dr Taborowski.

Jego zdaniem, cofnięcie aktów prezydenta, które stwierdzały przejście sędziów w stan spoczynku, nie wystarczą, bo nie przywrócą relacji służbowej.

- Najszybciej byłoby przyjąć jakieś tymczasowe rozwiązanie legislacyjne. Uregulowanie statusu tych sędziów w taki sposób byłoby chyba najlepszym rozwiązaniem - podpowiadał naukowiec.

Przypomnijmy, na początku sierpnia Sąd Najwyższy zawiesił stosowanie znowelizowanych przez PiS przepisów dotyczących przechodzenia w stan spoczynku.Sędziowie zdecydowali się też na wysłanie do TSUE pytań, ws. zgodność nowych przepisów z unijnym prawem. Dzisiejsze postanowienie zabezpieczające to pokłosie działań sędziów SN.

DOSTĘP PREMIUM