PWK: W kilku lokalach wyborczych głosowanie zaczęło się z opóźnieniem. "Włamanie do jednego z nich"

Opóźnienia, z danych PKW, miały miejsce m.in w dwóch komisjach w gminie Bircza oraz w Lublinie. Te sytuacje - na razie - nie stanowią przesłanki, aby cisza wyborcza była przedłużona.

- Lokale wyborcze niemal w całym kraju zostały otwarte punktualnie - poinformowała na pierwszej dziś konferencji Państwowa Komisja Wyborcza. Jednak pewne nieprawidłowości odnotowano w Lublinie. 

- Mieliśmy kilka przypadków, m.in. w Lublinie, gdzie jedna z komisji rozpoczęła pracę o 7.30 z powodu włamania do budynku. Przy czym żaden z wyborców nie przyszedł w tym czasie głosować, więc nie była żadnego problemu - mówi szefowa Krajowego Biura Wyborczego, Magdalena Pietrzak. 

O włamaniu do budynku przedszkola przy ulicy Nałkowskich, w którym znajduje się lokal wyborczy policja, dostała sygnał o włamaniu o godz. 6.15, czyli przed nierozpoczęciem głosowania. Ustalono, że z przedszkola nieznany sprawca lub sprawcy skradli m.in. dwa magnetofony i laptopa.

- Co ważne jednak, nie zostały naruszone plomby na drzwiach do lokalu wyborczego, który się tu mieści. Potwierdził to przewodniczący komisji - relacjonuje reporterka TOK FM Anna Gmiterek-Zabłocka. 

Brak nazwiska jednego z kandydatów na listach i pijana przewodnicząca

Nieprawidłowości miały też miejsce w Krakowie.

- W obwodowej komisji okazało się, że na karcie do głosowania jest brak jednego z kandydatów, czego nikt wcześniej nie zauważył. Dwóch wyborców zdążyło już zagłosować. Komisja wstrzymała wydawanie kart - informuje Pietrzak. 

Natomiast w dwóch lokalach w gminie Bircza nie było prądu i głosowanie zaczęło się o 7:13, ale jak mówi szefowa KBW - nie ma przesłanek, by w związku z tym np. przedłużać ciszę wyborczą.

W Warszawie z kolei przewodnicząca jednej z komisji wyborczych miała 1,5 promila alkoholu we krwi

Zamieszanie w Zakopanem

Z kolei portal gp24.pl poinformował, że w Słupsku w obwodowej komisji wyborczej na początku dnia wydawano niewłaściwe karty do głosowania na radnych z okręgu trzeciego, a nie czwartego. 

Do podobnego zdarzenia doszło w Zakopanem. Jak podaje "Gazeta Wyborcza" jedna z obwodowych komisji wyborczych wydawała głosującym karty do głosowania z niewłaściwego okręgu. W wyniku pomyłki błędnie wydano 12 kart do głosowania. O fakcie członkowie komisji zorientowali się dopiero przed godz. 13. 

416 incydentów wyborczych

Są też przypadki zakłócania ciszy wyborczej. Dotychczas policja odnotowała 416 incydentów wyborczych, o czym poinformował sędzia Sądu Najwyższego i członek PKW, Wiesław Błuś.  

- 13 zgłoszonych zdarzeń wstępnie zakwalifikowano jako przestępstwa. Zatrzymano 3 osoby, te zatrzymania dotyczyły wyniesienia kart z lokalu komisji, zniszczenia ich, czy też używanie słów nieprzyzwoitych w lokalu - poinformował sędzia Wiesław Błuś z Państwowej Komisji Wyborczej. 

Do południa wydano 4 miliony 6 tysięcy kart do głosowana, co oznacza, że niemal 16 proc. uprawnionych wzięło już udział w trwających dziś wyborach samorządowych. Lokale wyborcze będą czynne do 21 - wraz z ich zamknięciem skończy się cisza wyborcza. 

Na Ochocie przewodnicząca z promilami

Przewodnicząca w jednej z warszawskich komisji wyborczych miała blisko półtora promila alkoholu we krwi – informuje Komenda Stołecznej Policji. Jak podała Delegatura Krajowego Biura Wyborczego w Warszawie, incydent wydarzył się na Ochocie. 

Funkcjonariusze otrzymali zgłoszenie zanim komisja formalnie rozpoczęła prace. Policjanci przyjechali na miejsce i potwierdzili, że jedna z jej przewodniczących jest pod wpływem alkoholu. Kobieta miała blisko półtora promila we krwi. Następnie, zgodnie z procedurą została odwołana ze swojej funkcji, a na jej miejsce wybrano innego członka komisji.

DOSTĘP PREMIUM