"To nie jest sukces, to jest porażka". Politolodzy o wyborczym wyniku PiS

"To nie jest komunikat o zwycięstwie" - tak politolodzy w studiu TOK FM komentowali słowa Jarosława Kaczyńskiego wypowiedziane tuż po ogłoszeniu sondażowych wyników wyborów samorządowych.

Radio TOK FM i Wyborcza.pl teraz w jednym pakiecie - wygodniej i aż o 50% taniej. Takiej oferty nie było jeszcze nigdy! Sprawdź szczegóły >>>

W skali kraju wyniki do sejmików wojewódzkich wyglądają tak: PiS - 32,3, KO- 24,7, PS L- 16.6, Kukiz 6,3, Bezpartyjni - 6,3, SLD - Lewica Razem 5,7 proc, Wolność - 1,5, Razem - 1,4.

- Musimy zachować spokój, ale jeśli to, co jest w tej chwili, będzie potwierdzone, przynajmniej generalnie (...), to będziemy mogli starać o władze w wielu miejscach, jeżeli chodzi o sejmiki samorządowe. Będziemy mogli w pewnych ważnych miastach walczyć w drugiej rundzie i jednocześnie będziemy musieli, i to jest mój główny przekaz, bardzo ciężko pracować w ciągu kolejnego roku, także po to, by w ostatnich momentach przed wyborami nie spadały na nas różne ciosy - mówił po ogłoszeniu sondażowych wyników wyborów prezes PiS, Jarosław Kaczyński.

Słowa o tym, że "należy zachować spokój", komentowali politolodzy obecni z studiu TOK FM. - To nie jest komunikat o zwycięstwie - stwierdził prof. Andrzej Rychard, a prof. Antoni Dudek powiedział tylko: To znaczy, że jest źle. 

- Powiedzmy sobie jasno: PiS startował z poziomu jednego sejmiku na 16, czyli gdyby nawet w tylko trzech przejął władzę, prezes ogłosi: trzykrotnie zwiększyliśmy nasze siły w sejmikach - komentował prof. Dudek. 

- Po trzech latach bardzo agresywnej polityki, walki o te samorządy (...) nagle się może okazać, że PiS ugrał bardzo niewiele. Zdobycie przy tej skali zaangażowanych sił i środków, powiedzmy - dwóch, góra trzech województw, to nie jest sukces, tylko to jest porażka

- podsumował politolog. 

Eksperci odnosili się również do słów prezesa PiS na temat ciosów, jakie spadać miały na Prawo i Sprawiedliwość na ostatnim etapie kampanii wyborczej. Zdaniem Antoniego Duda, partii rządzącej nie pomógł np. zaprezentowany na ostatnim etapie wyścigu przedwyborczego spot, odnoszący się do uchodźców. 

 

Zdaniem prof. Dudka, to wideo nie pomogło PiS, zwłaszcza w dużych miastach. - Mam wrażenie, że tu będzie spiskowa teoria - że to chodziło o taśmy z udziałem premiera Morawieckiego, że pewnie ten Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej był tu czynny - wyliczał. 

Morawiecki zostanie oceniony surowo

"Jednym z najlepszych wyników w historii III RP" - tak Mateusz Morawiecki ocenił wynik komitatu PiS. Jednak zdaniem prof. Dudka, premier, który był twarzą kampanii partii rządzącej, zostanie oceniony surowo. - To nie jest sukces i prezes doskonale o tym wie - stwierdził. Jarosław Flis wprost wskazał, że za wynik wyborczy PiS odpowiedzialny jest Jarosław Kaczyński. - Teraz pan prezes się będzie musiał zastanowić, czy z tym nieco zużytym koniem Morawieckim iść w bój przez najbliższy rok, czy go jednak wymieniać. To będzie najciekawsze i to się, moim zdaniem, rozstrzygnie w ciągu miesiąca - dodał Antoni Dudek.  

Eksperci zgodzili się, że PiS będzie musiało tłumaczyć, dlaczego mimo wygranej, wynik jest niższy niż ten, którego się spodziewano. Zdaniem Antoniego Dudka - jest ekwilibrystyka, która polega na wmawianiu, że wynik procentowy do sejmików jest ważniejszy od tego, w ilu sejmikach się rządzi. - Ja nie wykluczam, że za rok PiS dostanie w wyborach parlamentarnych najwięcej głosów, ale nie będzie rządził, bo powstanie "kordonowa koalicja" - stwierdził prof. Dudek.

Prof. Jarosław Flis stwierdził za to, że fundamentalne znaczenie ma to, iż w Polsce - przy takim rozbiciu partyjnym - nie da się samodzielnie wygrać wyborów. - To, że się ma zamknięte wszystkie drzwi do wszystkich potencjalnych koalicjantów, w szczególności do PSL, jest różnicą w stosunku do Orbana. Jego Fidesz jest w koalicji z Partią Drobnych Rolników, czyli tamtejszym PSL-em i na tym się m.in. opiera jego siła - podkreślał. 

Czytaj więcej: Wyniki wyborów samorządowych 2018 według sondaży

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (56)
PiS zdobywa sejmiki wojewódzkie z wynikiem 32,3 - sondaż exit poll
Zaloguj się
  • jiddu

    Oceniono 14 razy 10

    W Polsce zawsze było te trzydzieści parę procent podatnych na dziwaczne partie i ludzi, przypomnę tylko Tymińskiego, Leppera, LPR. Pis ten cały elektorat zebrał w kupę i to jego jedyny sukces, czyli zjednoczenie ludzi, którzy mają jakieś tam pretensje do świata, że ten robi im źle. Mało prawdopodobne, aby ten elektorat miał zmaleć, jednak mało kto bierze pod uwagę, że może on się znowu podzielić a według mnie tak się w końcu stanie. Pis nie jest partią inteligencką, to ludzie o dosyć dziwacznej logice i ogromnych ambicjach, w końcu zaczną się żreć między sobą, z czasem te ich małe wojenki wewnątrz pis sprawią, że jedni będą coraz silniej nienawidzić innych. w Pisie wielu już nie cierpi Ziobry, Ziobro nie cierpi innych, Morawiecki ma swoich wrogów i sam nienawidzi innych. Coraz więcej członków pis czuje się poszkodowanymi, Macierewicz pewnie już by wyskoczył z pisu, ale pewnie na razie na tyle jest świadomy, że byłby to skok w przepaść. Opozycja ma się według mnie dobrze, nie tworzą monolitu i dają radę, chyba można już powiedzieć, że większość Polaków nie chce pis, pis razem z kukizem nie ma 40%, przegrywa 40 do 55. Suweren okazał się mniejszością i to pis odczuje bardzo boleśnie. A kiedy za rok zacznie się jatka z podwójnymi rocznikami w szkołach mogę jedynie współczuć pisowi. A jeśli nie zdobędą w wyborach 30% społeczeństwo będzie domagać ukarania za łamanie prawa i konstytucji.

  • lukasz_patrykus

    Oceniono 11 razy 7

    od kiedy pamiętam PiS ma zawsze takie same wyniki w wyborach, w granicach tych magicznych 30% i to tylko od przeciwników zależy czy zdołają przekroczyć 40% i rządzić tak ja to zrobiła swego czasu SLD i PO czy się będą pałętać w granicach 20-25% i być opozycja

  • inz.morszczuk

    Oceniono 9 razy 5

    Mówiłem, że PIS przegra i będzie go to kosztowało o najmniej 1000+ (jeżeli będzie chciał wygrać kolejne wybory). Brawo MY.

  • student_zebrak

    Oceniono 9 razy 5

    Jak na straszenie i obiecanki lapowkarskie to marniutko. Jesli PiS bedzie przesladowac sejmiki czy miasta KO, to w nastepnych wyborach polegnie na calym froncie.
    Teraz wiele zalezy od nowych gospodarzy miast - Warszawy, Lodzi, Lublina...Trzeba pokazac ludziom, ze PiS nie jest zbawieniem.

  • hens

    Oceniono 9 razy 5

    No jak to prezesie.............lejce dla przygłupów PISowskich były za krótkie ?

  • rozterka47

    Oceniono 7 razy 3

    owszem to jest zły wynik dla PISu , a w przyszlych wyborach będzie jeszcze gorszy , jednak Polacy nie są az tak podatni na kłamstwa, manipulacje , półprawdy , propagandę i przekustwo polityczne jak się PISowi wydawało szczególnie ,że kampania PISu była bardzo agresywna, kosztowna , wspierała ją TV Publiczna a także przedtawiciele rządu jezdżąc po PISich wiecach wyborczych

  • gapcio2010

    Oceniono 4 razy 2

    Jakiś czas temu, było 27:1 i tez był sukces, bukiety kwiatów dla "zwyciężczyni".Teraz podobnie ! Macie za sobą głównie ciemną wiochę , frustratów i nieudaczników i taka jest prawda, napoleonku malutki......

  • hipis3308

    Oceniono 6 razy 2

    Mimo, że sqrwy..ny, dali emerytom 500+, a nawet i 500+++,to i tak korupcja im zwyciężyć nie pomogła.

  • tomek_pb2

    Oceniono 4 razy 2

    W Katowicach, wynik zgodny z oczekiwaniami, czyli wynik tragiczny dla mojego miasta. To częściowo skutek faktu , że w Katowicach nie było żadnej medialnej dyskusji n.t spraw NAJŻYWOTNIEJSZYCH. Wystarczyło , że Forum Krupy zaśmieciło swoimi afiszami wszystkie dzielnice miasta ( nawet te najbardziej przez Krupę dewastowane np Bogucice). Na jedyną bezpłciową pogadankę udało się Krupie ściągnąć kontrkandydatów na swoje południowe rubieże, do klubu Old Timer, gdzie wszyscy zostali zagdakani przez klakierów Krupy. Ja bym nawet 100x bardziej wolał, żeby wygrał członek PiSu, niż formalnie popierany przez PiS Krupa. Sytuacja jest i będzie taka . Katowice to wg GUS-trwanie życia ( str 77) miasto o najkrótszym życiu w Polsce ( kto nie wierzy niech sobie sprawdzi). Życiu średnio o ok 3 lat krótszym niż w sąsiednich Tychach czy Mikołowie i ok 4 lata krótszym niż w Warszawie czy na zamojskiej i podlaskiej wsi. Krupa jest prezydentem z ugrupowania , które od 28 lat zanieczyszcza katowickie powietrze i działa praktycznie tylko na rzecz Tychów i Mikołowa (Straty 3 lat dł życia nie tworzy się w jednej kadencji). Poparcie PiSu dla Krupy, do niczego dla Katowic pisowskiego rządu nie zobowiąże Chociaż w Warszawce wygrał kandydat PO , to za pełna zgodą PiSu, ta Warszawka będzie Katowice dymać na kasie przez kolejne lata. I te zamojskie i podlaskie wiochy, też będą Katowice dymać na paczkę keksów. Obojętnie czy w nich wygrał PiS czy PSL. No bo jak Katowice pozwalają , żeby je przez 30 lat dymała taka Kostuchna, to wszyscy inni też sobie na to wacka ostrzą. Za to Krupa ma co najmniej na najbliższy rok spokój z prokuraturą. Za rok PiS może się wykopyrtnąć , choć wątpię. Ale jeśli nawet, to Krupa jest przecież tak bezpartyjny, że aż bezpłciowy. Jego Uszok przecież szefował komitetowi bezpartyjnych dla poparcia Komorowskiego. Mała wolta i wieśniaki z UM Katowice robią dożynki na Kostuchnie nie z PiSem tylko z PSLem. Tak , że z Katowicami jest już spokój. Korzystny i dla Krupy i jego Forum i dla PiSu i dla PO i dla PSL i dla Kostuchy i dla wszystkich gmin bliższych i dalszych. Tylko dla Katowic jest to spokój cmentarny. Wesołego Wszystkich Świętych !!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX