"Kaczyński przed wejściem na mównicę dostał informację o wyniku Jakiego. Nie dało się tego ukryć"

- To są bardzo wygodne wybory, bo każdy może ogłosić, że je wygrał - stwierdził dr Mirosław Oczkoś, ekspert ds. wizerunku. Zwrócił jednak uwagę na reakcję Jarosława Kaczyńskiego tuż po ogłoszeniu wyników.

Radio TOK FM i Wyborcza.pl teraz w jednym pakiecie - wygodniej i aż o 50% taniej. Takiej oferty nie było jeszcze nigdy! Sprawdź szczegóły >>>

Dr Mirosław Oczkoś, który był gościem Pierwszego Śniadania w TOK-u, analizował postawę prezesa PiS, który zabrał głos w siedzibie sztabu partii, tuż po ogłoszeniu sondażowych wyników wyborów samorządowych. - Warto prześledzić reakcje cieszenia się. Pierwszego pokazano prezesa Kaczyńskiego, który z automatu się cieszył, ale to było takie urzędowe cieszenie się. Tuż przed wejściem na mównicę dostał informację o łomocie, jaki dostał Patryk Jaki w Warszawie. To się od razu przenosi na mowę ciała, na ton głosu i na reakcję ludzi na sali - komentował.

- To był raczej taki śmiech przez łzy. Wygraliśmy, ale niestety zostaliśmy pokonani. Bardzo anemiczne skandowanie "Mateusz" daje też do myślenia. Ktoś będzie musiał rozliczyć tę kampanię i twarz tej kampanii. 

Zdaniem prof. Henryka Domańskiego, socjologa PAN, ze strony Patryka Jakiego nastąpiła pewna "nadaktywizacja". - Trzaskowski był krytykowany za bierną postawę, nawet pewne lenistwo intelektualne. Okazuje się, że taka strategia może okazać się skuteczniejsza, niż przekonywanie na siłę, że ja jestem lepszy - argumentował naukowiec. 

Dr Mirosław Oczkoś zwracał za to uwagę, że wiceminister sprawiedliwości padł ofiarą własnego sukcesu. Kiedy rozpoczynał kampanię wyborczą, mówiło się, że sukcesem będzie jego wejście do drugiej tury wyborów. Jednak w miarę upływu czasu pojawiały się komentarze, jakoby szansa na zwycięstwo była realna. 

CZYTAJ TAKŻE: Exit poll: Trzaskowski wygrywa w pierwszej turze. "To symboliczna zmiana atmosfery politycznej"

Kto wygrał te wybory?

Komentatorzy zgodnie przyznali, że na dziś nie da się stwierdzić, kto wygrał wybory - nawet przyjmując, że utrzymają się wyniki sondażowe. 

- Obóz rządzący utrzymał władzę, ale perspektywy jeśli chodzi o metropolie też są duże - stwierdził prof. Domański. 

- To, jak się będzie rozkładał podział głosów, będzie zależało od tego, do jakich koalicji dojdzie w tych dziewięciu województwach. Ten wynik może się okazać całkiem inny. Optymistycznie staram się na to spojrzeć w kontekście małych partii, np. SLD - wyjaśniał. Przyznał również, że dla niego sondażowe wyniki wyborów samorządowych nie przyniosły wielu zaskoczeń. Wśród nich są wyniki głosowania na prezydenta Gdańska - gdzie w drugiej turze zmierzyć się mają urzędujący prezydent Paweł Adamowicz oraz kandydat PiS Kacper Płażyński, oraz Warszawy - gdzie w pierwszej turze zwyciężyć miał Rafał Trzaskowski z Koalicji Obywatelskiej. 

- Zaskakujący jest wynik dla Dolnego Śląska, gdzie SLD i Lewica Razem zajęła 3 miejsce. Nie oczekiwałem też tego, że tam wygra PiS - stwierdził prof. Domański. 

CZYTAJ TAKŻE: "Cichy morderca SLD", " partia obrotowa", "przystawka"? Co z dobrym wynikiem wyborczym zrobi PSL?

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM