"Od wczoraj PiS wie, że może przegrać wybory parlamentarne". Czy rządzący "zarzucą awanturnicze rozwiązania"?

Były premier, Leszek Miller, mówił w TOK FM, że wynik PiS w wyborach do sejmików może wskazywać, że nie partia Jarosława Kaczyńskiego nie wygra wyborów parlamentarnych. - To może mieć dobry wpływ - ocenił.

Radio TOK FM i Wyborcza.pl teraz w jednym pakiecie - wygodniej i aż o 50% taniej. Takiej oferty nie było jeszcze nigdy! Sprawdź szczegóły >>>

Leszek Miller podkreślił w TOK FM, że zwycięstwo PiS (według danych sondażowych) w wyborach samorządowych, jest o tyle wyraźne, że partia Jarosława Kaczyńskiego otrzymała 6 proc. więcej głosów, niż cztery lata temu, a wszystkie inne duże partie straciły. 

- Teraz przyjdzie jednak decydujący moment, kiedy okaże się, kto ma ile mandatów w sejmikach. Kiedy przyjdzie podsumowywanie, to wkracza pan D’Hondt (głosy przelicza się według stosując metodę D’Hondta - red.),  który premiuje zwycięzcę i dużych, i odbiera mandaty tym małym. SLD, ruch Kukiza, bezpartyjni samorządowcy, mogą mieć jeszcze mniej głosów, niż się dzisiaj wydaje - zaznaczył były premier. 

Przypomniał, że w ostatnich wyborach samorządowych SLD miał 9 proc. poparcia, co dało mu 28 radnych w sejmikach. - Ile będzie miał przy 6 proc.? O wiele mniej - mówił były premier.

PiS może przegrać wybory parlamentarne?

Leszek Miller przypomniał, że poparcie, które Prawo i Sprawiedliwość zdobyło w sejmikach wojewódzkich (32,3 proc. w badaniu exit poll), wcale nie oznacza, że partia Jarosława Kaczyńskiego będzie w nich rządzić. 

- Jeśli wystąpi porozumienie koalicyjne między PO a PSL i jeszcze może kimś, to okaże się, ku zaskoczeniu PiS, że wprawdzie wygrał wybory, ale nie rządzi. PiS ma niewielką zdolność koalicyjną, a to się mści w takich przypadkach - podkreślił polityk.

Jego zdaniem pozycja Mateusza Morawieckiego będzie zależała nie od tego, ile PiS głosów otrzyma, ale w ilu sejmikach będzie rządzić. 

Czytaj też: Kłopoty w szczecińskiej Miejskiej Komisji Wyborczej. W kolejce przedstawiciele ponad stu komisji [WIDEO]

Dodał, że wynik PiS uzyskany w wyborach samorządowych może świadczyć o tym, że partia rządząca może nie wygrać wyborów parlamentarnych. 

- Ta refleksja jest bardzo ważna, ponieważ politycy zachowują się inaczej, kiedy dopuszczają możliwość przegranej, a inaczej kiedy ją wykluczają. Żadna ekipa nie starała się przekraczać czerwonej linii, poza którą jest łamanie konstytucji, walka z niezawisłością sądów. Dlaczego? Bo wszyscy zdawali sobie sprawę, że przyjdzie dzień, kiedy będzie trzeba odejść. A za tego rodzaju skandaliczne przypadki łamania prawa, odchodzenia od modelu demokracji liberalnej, potem się płaci - wyjaśniał Leszek Miller. 

- Do niedzieli PiS nie zdawał sobie z tego sprawy? - pytał prowadzący, Maciej Głogowski.

- Nie w takim stopniu. Od wczoraj PiS zdaje sobie z tego sprawę. To może mieć dobry wpływ. PiS może zarzucić rozmaite awanturnicze rozwiązania - tłumaczył polityk.

Czarzasty powinien odejść?

Gość TOK FM podkreślił, że wystawienie Andrzeja Rozenka na kandydata na prezydenta stolicy, był błędem. 

- Rozenek zdobył 1.5 proc. poparcia. To nawet mniej niż Magdalena Ogórek, z której się często "nabiją". Wystawienie go było potwornym błędem. Ludzie nie zapomnieli, że przez cztery lata w Sejmie wyzłośliwiał się nad SLD i chciał wyeliminować sojusz z życia politycznego - stwierdził polityk. 

Czytaj też: "Kaczyński przed wejściem na mównicę dostał informację o wyniku Jakiego. Nie dało się tego ukryć"

Miller zaznaczył, że w jego kompetencjach nie leży decydowanie o tym, czy przewodniczący SLD, Włodzimierz Czarzasty, powinien stać nadal na czele partii. 

- Nie wypowiadam się w tej sprawie. Dzisiaj nie sądzę, aby ktoś się chciał zgłosić, żeby go zastąpić. Chodzi o to, że działacze SLD jeszcze nie dokonali koniecznej analizy. Dzisiaj nikt się będzie zastanawiał, czy doprowadzić do zmian kadrowych, tym bardziej, że zaraz będą wybory do parlamentu europejskiego, a każda zmiana kierownictwa przed wyborami jest dysfunkcjonalna - tłumaczył były premier. 

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj!

  • Jaki błąd popełnił Patryk Jaki?
  • Czy Robert Biedroń jest nadzieją lewicy?
  • Czy SLD powinno być rozwiązane?

Leszek Miller: Zagłosuję na Rafała Trzaskowskiego. I to już w pierwszej turze

DOSTĘP PREMIUM