Odesłani na emeryturę sędziowie wracają do pracy w Sądzie Najwyższym. Niebawem zajmą się orzekaniem

Sędziowie Sądu Najwyższego przywróceni do orzekania ubiegłotygodniową decyzją Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wracają do pracy.

Radio TOK FM i Wyborcza.pl teraz w jednym pakiecie - wygodniej i aż o 50% taniej. Takiej oferty nie było jeszcze nigdy! Sprawdź szczegóły >>>

Pierwsza prezes SN Małgorzata Gersdorf wezwała dziś 23 sędziów, aby stawili się w sądzie i znowu orzekali.

Sama procedura powrotu sędziów ma być wyjątkowo prosta. Sędziowie, przeniesieni w stan spoczynku na mocy forsowanej przez PiS nowelizacji prawa, pojawią się w sądzie, a pierwsza prezes Małgorzata Gersdrof wręczy im pismo z informacją o tym, że mogą orzekać.

Czytaj też: Ekspert: Orzeczenie TSUE nie stwarza sytuacji, w której prawo działałoby wstecz

- Dzisiaj stawiła się część sędziów SN. Sukcesywnie stawiać się będą kolejni. Część jest w drodze, będą jutro, pojutrze - tłumaczy sędzia Michał Laskowski. Dodaje, że po spełnieniu formalności, czyli na przykład wydaniu przepustek, sędziowie będą mogli zająć się orzekaniem, choć na razie nie wiadomo, kiedy dokładnie to nastąpi.

Do sądu dziś rano dotarło już 7 sędziów. Wśród nich prezes izby karnej Stanisław Zabłocki. - Wracam do pracy, oczywiście. Jeżeli tylko będziemy mogli pracować, to będziemy - zapewniał.

Na razie nie ma informacji, by któryś z sędziów przywracanych do pracy nie chciał orzekać.

Przypomnijmy: Unijny Trybunał Sprawiedliwości zdecydował w piątek o zawieszeniu czystki emerytalnej w Sądzie Najwyższym. Sędziowie, którzy musieli przejść na emeryturę mają być przywróceni do pracy. Polska jest zobowiązana co miesiąc raportować Komisji Europejskiej postępy w realizacji orzeczenia.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM