Krystyna Pawłowicz straszy opcją zero w mediach. "Widać, że coś zabolało"

- Jeśli poszło w wyborach coś nie tak, to winne są media. Wieje grozą - Marcin Piasecki w TOK FM komentował słowa Krystyny Pawłowicz, która zapowiada "opcję zero" w mediach, czyli wygaszenie wszystkich koncesji.

Radio TOK FM i Wyborcza.pl teraz w jednym pakiecie - wygodniej i aż o 50% taniej. Takiej oferty nie było jeszcze nigdy! Sprawdź szczegóły >>>

Krystyna Pawłowicz, posłanka Prawa i Sprawiedliwości, napisała na Twitterze, że ma nadzieję, że już niedługo rozpoczną się prace nad wykonaniem "opcji zero na rynku mediów".

O skomentowanie tego wpisu poproszeni zostali dziennikarze, goście Poranka TOK FM. - Jeśli poszło w wyborach coś nie tak, to winne są media. Wieje grozą - przyznał Marcin Piasecki, redaktor i publicysta "Rzeczpospolitej". - Gdyby nie było tych" obcych mediów" w tym kraju, jaka byłaby skala zwycięstwa Prawa i Sprawiedliwości? Śmiem twierdzić, że byłoby tak samo - kontynuował. 

- Jeśli PiS chce jeszcze bardziej przegrywać, to proszę bardzo, róbcie tę repolonizację mediów. Ale wtedy w kolejnych wyborach wynik byłby jeszcze gorszy - dodał z kolei Tomasz Walczak, dziennikarz działu opinie "Super Expressu". - To, co mówi Krystyna Pawłowicz, mówią też ludzie z "Gazety Polskiej", "Sieci". Widać, że coś ich zabolało. Takie komentarze nie pojawiałyby się, gdyby Prawo i Sprawiedliwość odniosło wielki sukces.  

- PiS podnosi rękę na media prywatne, ale też na media publiczne - stwierdziła Agnieszka Wiśniewska z "Krytyki Politycznej". - Przejęła media publiczne, zmieniając je w media rządowe, obrzydliwie propagandowe. Paradoksalnie media prywatne pełnią funkcję publiczną. Tam można opowiadać o tym wszystkim, czego nie da się dzisiaj opowiedzieć w mediach publicznych. 

Jej zdaniem media prywatne przejmują ważną rolę społeczną. - Rolą mediów jest patrzenie na ręce politykom. To jest coś, co nie podoba się partii rządzącej - dodała. 

Kwaśniewski: Problem PiS? Niezależne media 

Wpis poseł Pawłowicz skomentował też na antenie TOK FM były prezydent Aleksander Kwaśniewski. Jego zdaniem wynik wyborów sprowokuje partię rządzącą do zmiany w działaniu: albo "na ostro", albo "na miękko".

- Obawiam się, że w PiS są zwolennicy kursu twardego, który wyraziła posłanka Pawłowicz, a wcześniej jeden z braci Karnowskich. Czyli że problemem nie jest opozycja, ale niezależne media. Zwłaszcza te, które mają obcych właścicieli. Być może pójdzie ostry atak na media, pomysły na decentralizację - przewidywał.

Czabański: Rząd naprawdę nie wtrąca się w media

DOSTĘP PREMIUM