Telefon odpalany nawet w czasie mszy, poczta sprawdzana kompulsywnie. Co robi z nami FOMO?

Czujesz, że telefon wibruje nawet wtedy, kiedy nie masz go ze sobą. W pracy co chwilę sprawdzasz pocztę, odświeżając ją wiele razy w ciągu kwadransa. Czy i Ty jesteś wysoko sfomowany?

Prenumerata cyfrowa TOK FM i Wyborcza.pl - pierwszy taki dwupak! Do kupienia prosto i wygodnie, a do tego 50% taniej. Sprawdź szczegóły >>>

FOMO to skrót od angielskiego "Fear of Missing Out", czyli lęk przed tym, że coś nas ominie. Osoby dotknięte tym zaburzeniem czują przymus częstego sprawdzania maila, odwiedzania serwisów społecznościowych, sięgania po smartfon itp. Do niedawna nie było jednak pewne, na ile realny jest to problem. Jakie wyniki dały pierwsze polskie badania nad FOMO? I w jaki sposób można chronić się przed tym zaburzeniem?

Mówiły o tym w studiu TOK FM dr Anna Jupowicz-Ginalska i dr Justyna Jasiewicz z Wydziału Dziennikarstwa, Informacji i Bibliologii Uniwersytetu Warszawskiego. Jak się okazuje, w polskim społeczeństwie, a w szczególności w społeczności internautów można wyróżnić grupy mniej lub bardziej "sfomowane". 

Historia FOMO sięga lat 90-tych, kiedy telefony i technologie mobilne były jeszcze w powijakach. Już wtedy istniała grupa osób, która odczuwała lęk przed niebyciem na bieżąco, nieuczestniczeniem we wszystkich zdarzeniach i sytuacjach jednocześnie. Zjawisko to można określić jako nadoptymalizowanie, czyli chęć wykonywania wielu czynności w tym samym czasie przy jednoczesnym niezadowoleniu z braku możliwości wykorzystania wszystkich możliwych opcji. 

CZYTAJ TAKŻE: Facebook zna nas lepiej, niż własna rodzina. Dane, które o nas zbiera, składają się z 98 pozycji

Kto jest wysoko sfomowany?

Z badań przeprowadzonych przez dr Jupowicz-Ginalską i dr Jasiewicz wynika, że o 16 proc. internautów w Polsce można powiedzieć, że są wysoko sfomowani. Gdyby przeliczyć to na konkretne liczby, przekonamy się, że chodzi o aż ponad cztery miliony osób. Ponad 60 proc. internautów znajduje się na średnim poziomie. 

Jak można stwierdzić, w której grupie się znajdujemy? Warto obserwować swoją reakcję na np. pozostawienie smartfona w domu. Jeśli dla kogoś jest to powodem silnego stresu, sytuacja może być niepokojąca i może być objawem nomofobii, czyli lęku przed nieposiadaniem telefonu ze sobą. Jeśli częste sięganie po telefon tłumaczymy: charakterem pracy, tym, że dzwoni szef i nie można nie odebrać albo też tak, że trzeba coś sprawdzić, bo nie zdążyło się tego zrobić w pracy, to znaczy, że mamy rozwinięty proces neutralizacji. 

A jak FOMO objawia się, kiedy jesteśmy np. przy biurku w pracy? Jeśli ciągle odświeżamy maila i sprawdzamy, czy nie przyszła jakaś nowa wiadomość. 

Co więcej - osoby wysoce sfomowane miewają halucynacje dźwiękowe - wydaje im się, że słyszą dźwięk powiadomienia o nadejściu nowej wiadomości, a nawet że telefon, który mają w kieszeni, wibruje. 

"Halo, mam problem..."

Badaczki przyznały, że 12 proc. spośród wszystkich internautów powyżej 15 roku życia deklaruje, że ma problem z uzależnieniem. W gronie osób określanych jako wysoko sfomowane odsetek ten sięga 36 proc. 50 proc. fomersów przyznaje, że korzysta z mediów społecznościowych dłużej niż planowało - wśród ogółu internautów jest to 27 proc. 

Co więcej, co piąta z osób określanych jako wysoko sfomowane przyznaje, że korzysta z mediów społecznościowych podczas mszy czy spotkań religijnych. Co czwarta robi to, prowadząc samochód, a 28 proc. - przechodząc przez ulicę.

A co się dzieje, kiedy takie osoby nie mogą korzystać z mediów społecznościowych? Wtedy pojawia się strach, lęki, a nawet objawy fizyczne, np. zwiększona potliwość.

Ty też tak masz? A może stosujesz phubbing? Posłuchaj o FOMO, o tym, jak je rozpoznać i co można z nim zrobić. Podcast audycji Człowiek 2.0 Jana Stradowskiego to mniej niż pół godziny. 

DOSTĘP PREMIUM