Co dalej z odprawami Sądu Najwyższego? Sędziowie wracający z przymusowej emerytury szukają legalnego rozwiązania

W najbliższych dniach dowiemy się co dalej z odprawami dla sędziów Sądu Najwyższego, którzy powrócili do orzekania po decyzji Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Teraz cyfrową prenumeratę Radia TOK FM możesz wykupić we wspólnym pakiecie z Wyborcza.pl. Wszystko na jednym loginie i aż o 50% taniej! Sprawdź szczegóły >>>

Po tym, jak prezydent odesłał przymusowo w stan spoczynku tych którzy skończyli 65 lat - należne w takiej sytuacji pieniądze pojawiły się na kontach zwolnionych sędziów.

Sędzia Michał Laskowski podkreśla, że żadne decyzje w sprawie tego czy i w jakiej formie pieniądzie mają być zwrócone - jeszcze nie zapadły.

- Początkowo wydawało nam się sensowne, żeby po prostu zaliczyć te wypłacone już odprawy a conto odpraw, które sędziowie i tak by dostali przechodząc prędzej czy później w stan spoczynku, ale widzimy, że sprawa budzi dużo emocji - powiedział sędzia Laskowski.

Jak legalnie oddać odprawę?

Dodał, że przed sędziami wracającymi do orzekania stoi problem prawny. - Nie można się zrzec pewnej części wynagrodzenia, ani przekazać jej na cel publiczny. Nie bardzo można to też zwrócić - wyjaśniał Laskowski. - Będziemy myśleć nad tym, jak to rozwiązać - zapowiedział.

Odprawy to równowartość sześciomiesięcznego wynagrodzenia czyli - w większości przypadków - blisko 150 - a nawet prawie 170 tysięcy złotych. Łącznie wypłacono ponad 3 miliony złotych.

Odprawy otrzymali wszyscy sędziowie przeniesieni ustawą wprowadzoną przez PiS w stan spoczynku - oprócz pierwszej prezes Małgorzaty Gersdorf, która odmówiła odejścia powołując się na Konstytucję RP.

Czy sędziowie, którzy wrócili z przymusowej emerytury, powinni zwrócić odprawy?

DOSTĘP PREMIUM