Czym Jaruzelska różni się od Ogórek? Rozenek musiał się tłumaczyć ze słów nowej radnej o "Tęczowym piątku"

- To dobra kandydatka, dobra radna. Gwarantuję, że będzie broniła najbardziej potrzebujących - tak Monikę Jaruzelską reklamował w TOK FM Andrzej Rozenek. Polityk musiał tłumaczyć zaskakującą jak na radną SLD wypowiedź o "Tęczowym piątku".

Radio TOK FM i Wyborcza.pl teraz w jednym pakiecie - wygodniej i aż o 50 proc. taniej. Takiej oferty nie było jeszcze nigdy! Sprawdź szczegóły >>>

Dla SLD niedzielne wybory w Warszawie nie były szczęśliwe. Kandydat partii na prezydenta - Andrzej Rozenek - zajął szóste miejsce. Do warszawskiej rady udało się wprowadzić zaledwie jedną osobę - Monikę Jaruzelską.

- Myślę, że Jaruzelska wykorzysta swoją wrażliwość społeczną. To osoba, która niesamowicie dużo uwagi przykłada do nierówności społecznych. Wielokrotnie zwracała uwagę na problemy osób wykluczonych, biednych, osób z niepełnosprawnościami. Myślę, że to będzie prawdziwy głos lewicy w Radzie Warszawy - zachwalał Rozenek w wywiadzie politycznym TOK FM.

- I urzędowanie Moniki Jaruzelskiej zaczyna się od cytatu dotyczącego "Tęczowego piątku", w ramach którego nauczyciele edukują na temat różnorodności seksualnej. Jaruzelska powiedziała dziś w RMF FM, że "robienie fiesty z rzeczy, które dotyczą życia intymnego, przynosi odwrotny skutek i napędza agresję" - cytował Roch Kowalski.

- Nie zgadzam się z takim stanowiskiem. Uważam, że trzeba edukować młodzież - odpowiedział niedawny kandydat SLD na prezydenta Warszawy. I próbował tłumaczyć, że wypowiedź Jaruzelskiej została "źle zinterpretowana albo niedopowiedziana". - Nie sądzę, żeby Monika Jaruzelska miała cokolwiek przeciwko edukacji. To osoba wykształcona, mądra. Sądzę, że to jakieś nieporozumienie - podkreślał. Jego tłumaczenia nie przekonały Rocha Kowalskiego.

- Nie ma pan deja vu? Przypominam sobie jedną kandydatkę SLD, która - jak się okazało po wyborach - nie miała lewicowych poglądów. Nazywa się Magdalena Ogórek. Czym Monika Jaruzelska w swojej wypowiedzi na temat "Tęczowego piątku" różni się od Magdaleny Ogórek? - dopytywał dziennikarz TOK FM.

- Chociażby tym, że jest osobą inteligentną o lewicowych przekonaniach i poglądach. I jest osobą, której nie wskazał Leszek Miller - odpowiedział poirytowany Andrzej Rozenek.

Przypomnijmy, Magdalena Ogórek była kandydatką SLD w ostatnich wyborach prezydenckich. Po objęciu władzy przez PiS szybko stała się gwiazdą mediów publicznych. 

Akcja "Tęczowy piątek" dotycząca edukacji i tolerancji wobec osób nieheteronormatywnych odbyła się w ponad 210 szkołach w całej Polsce. Minister edukacji narodowej Anna Zalewska ostrzegła szkoły przed organizacją "Tęczowego piątku". "Szkoła musi przestrzegać prawa!" - napisali z kolei biskupi rzymskokatoliccy, zachęcając rodziców do sprzeciwiania się organizacji zajęć.

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj podcastu? Roch Kowalski rozmawiał z Andrzejem Rozenkiem także o:

  • szansach na wystawienie wspólnej lewicowej listy w wyborach do PE;
  • przyczynach dotkliwej porażki SLD w Warszawie.

Crash test: "W końcu będziemy musieli się w tej Polsce wspólnie dogadać" - Monika Jaruzelska o trudnej sztuce społecznego kompromisu

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM