Strajk w LOT zawieszony. Nie tylko Monika Żelazik ma być przywrócona do pracy

Nad ranem podjęto decyzję o zawieszeniu strajku w LOT, do poniedziałku do godz. 14, "celem kontynuowania negocjacji". Protest zaczął się 18 października.

Prenumerata cyfrowa TOK FM i Wyborcza.pl - pierwszy taki dwupak! Do kupienia prosto i wygodnie, a do tego 50% taniej. Sprawdź szczegóły >>>

Zawieszenie strajku to efekt negocjacji, które zaczęły się  piątek wieczorem. Rozmowy, w których uczestniczyli przedstawiciele związków zawodowych i władz firmy, skończyły się około 2:30.

Jak poinformowano, protest zostaje zawieszony do godz. 14 w poniedziałek. Kolejna odsłona rozmów między protestującymi i władzami LOT ma się zacząć w poniedziałek o 8 rano.

Czytaj też: "Prezes zaprasza nas do środka tylko wtedy, kiedy są kamery">>>

Reprezentujący, podczas piątkowych negocjacji, władze PLL LOT Bartosz Piechota złożył deklarację, "o woli pracodawcy przywrócenia do pracy przewodniczącej Związku Zawodowego Personelu Pokładowego i Lotniczego Moniki Żelazik, przewodniczącego Związku Zawodowego Pilotów Komunikacyjnych PLL LOT Adama Rzeszota, oraz pozostałych 66 pracowników spółki zwolnionych z powodu strajku".

Przypomnijmy, do zwolnień 67 pracowników doszło w miniony poniedziałek. Towarzyszyły temu emocje, jak relacjonują przedstawiciele związków, miało dojść do przepychanek z prezesem LOT-u.

Przeczytaj i posłuchaj, jak wyglądało wręczanie zwolnień w PLL LOT>>>

Z powodu strajku pracowników, każdego dnia LOT musiał odwoływać zaplanowane loty. 

Fundamentalny błąd kierowany chciwością? Prezes LOT-u o żądaniach pracowników

Protestujący, w tym piloci, stewardessy i stewardzi, domagają się podwyżek i powrotu do zasad wynagradzania z 2010 roku. Ich postulaty dotyczą także zmiany formy zatrudnienia. Obecnie ponad połowa personelu nie jest zatrudniona na umowach o pracę, tylko prowadzi jednoosobową działalność gospodarczą.

Posłuchaj, jak Sroczyński kłóci się z prezesem LOT-u, o... czyszczenie toalet>>>

DOSTĘP PREMIUM