Robert Biedroń: Polityka oszalała. Rządzi nami strach przed Kaczyńskim albo strach przed Tuskiem [fragment książki "Nowy rozdział"]

"Niektórzy wmawiają nam, że Polska nie potrzebuje nowych polityków ani nowej formacji politycznej. Mówią, że wystarczy jedna, jedyna i ukochana Platforma Obywatelska. Nie zgadzam się. Takie przekonanie jest odruchem ucieczki, a ten odruch bierze się ze strachu" - pisze Robert Biedroń w swojej książce "Nowy rozdział".

Poniżej zamieściliśmy fragment publikacji wydanej przez Edipresse Książki, która ukaże się 31 października.

Prenumerata cyfrowa TOK FM i Wyborcza.pl - pierwszy taki dwupak! Do kupienia prosto i wygodnie, a do tego 50% taniej. Sprawdź szczegóły >>>

Niektórzy wmawiają nam, że Polska nie potrzebuje nowych polityków ani nowej formacji politycznej. Mówią, że wystarczy jedna, jedyna i ukochana Platforma Obywatelska. Nie zgadzam się. Takie przekonanie jest odruchem ucieczki, a ten odruch bierze się ze strachu.

Jak mówi profesor Gdula: "Jtokfm.pl

edyny liberalizm PO to liberalizm strachu". To przekonanie
jest też próbą utrzymania status quo, w którym dwie wielkie partie – PO i PiS – przez kolejne lata będą betonować polską politykę, utrzymując nas w śmiertelnym, wyniszczającym uścisku.

"Polska polityka oszalała"

Ostatnie lata rządów Prawa i Sprawiedliwości nieźle dały nam w kość. Niektórzy próbują nam wmówić, że może więc lepiej zwrócić się do tego, co znane i sprawdzone. Nie! Strach nie jest dobrym doradcą. Nie możemy sobie pozwolić, by nami rządził.

"Strach może być w polityce przyprawą, ale nigdy nie będzie z niego strawnego dania" – słusznie pisze profesor Maciej Gdula w książce "Nowy autorytaryzm". "Od polityków i partii ludzie oczekują, że nie będą oni tylko obsługiwali strachu, ale raczej, że stworzą świat, w którym nie będzie się trzeba bać. Świat Platformy – do pewnego stopnia także tej z czasów Tuska – to świat strachu przed Kaczyńskim".

Strach przed Kaczyńskim albo strach przed Tuskiem. Strach przed odebraniem 500+,
przed tym, co jeszcze mogą zepsuć rządzący, przed represjami, przed wyjściem z Unii Europejskiej, przed sędziami na polityczne zawołanie. Te różne strachy stały się naszą codziennością. Polska polityka oszalała.

Robert Biedroń: Ze zdziwieniem obserwuję próbę podziału Polski na wielkomiejską i zahukaną

Nie jest łatwo przestać kierować się strachem. Ale można to zmienić. To jedno z  największych wyzwań, jakie nas czekają. Strach zabija zdolność do marzenia i wyobrażania sobie przyszłości, nie pozwala chłodno ocenić sytuacji ani poczuć pragnień. Strach sprawia, że zapominamy o celach wspólnotowych.

A przecież cel naszej cywilizacyjnej, kulturowej i historycznej wspólnoty jest jasny: dobrze zorganizowane państwo służące obywatelom, dobrobyt, wygoda, pokój i bezpieczeństwo, wolność życia zgodnie z naszymi wartościami, bez względu na to, jakie te wartości są.

Pułapka strachu

Tkwienie w starych podziałach tylko podsyca ten strach. Politycy starych partii tworzą teatr pełen konfliktów. Dzielą siebie i nas. Jednych nazywają prawicą, innych lewicą, konserwatystami i liberałami. My, widzowie teatru starych partii, nie odnajdujemy się w tych podziałach, bo nie przystają one ani do tego, jak wygląda nasze życie, ani współczesny świat. Wtedy zaczynają nas obrażać, nazywając "symetrystami".

Stare partie wciągnęły nas w pułapkę. Pułapkę, która odebrała "wielu obywatelom zdolność krytycznego myślenia, pozbawiła media nawyku bezstronności, zredukowała debatę publiczną do poziomu emocjonalnych deklaracji lojalności wobec narracji jednej ze stron". Kiedy ktoś zaczyna głosić coś choćby odrobinę innego, uznaje się, że
to "szkodliwy symetryzm lub tchórzliwy rozkrok. Jeżeli przegramy – mówią obie strony – to przez tych, którzy choć powinni być z nami, mieli wątpliwości i dzielili włos na czworo" – tak Rafał Matyja opisuje pułapkę, w jakiej się znaleźliśmy.

Liberalne media i politycy są w stanie zlinczować każdego, kto nie chce się podporządkować dominującej partii opozycyjnej. Sam kilkakrotnie padłem ofiarą takich ataków, w których bezpardonowo starano się mnie podporządkować. Rozczaruję tych, którzy to robią – z każdego takiego ciosu wychodzę jeszcze bardziej wzmocniony. Jeszcze bardziej przekonany, że droga, którą wybrałem, jest jak najbardziej słuszna.

Robert Biedroń: Tresowaliście Barbarę Nowacką przez kilka miesięcy, żeby dołączyła do Koalicji Obywatelskiej

Mahatma Gandhi powiedział kiedyś: "Najpierw cię ignorują. Potem śmieją się z ciebie. Później z tobą walczą. Później wygrywasz". I ja wiem, że wygramy.

Czy partie starego teatru są w stanie się zmienić? Nie. Kręcą się w błędnym kole mniejszych i większych konfliktów. Potrzebny jest zupełnie nowy, autentyczny ruch, który nie będzie powtarzał tych dawnych podziałów i odgrywał nieświeżych sztuk w politycznym teatrze.

Ruch, który sprawi, że odzyskamy nadzieję i nasze demokratyczne
państwo. Ten ruch musi przede wszystkim uruchomić od nowa wyobraźnię polityczną. "Trzeba opowiedzieć wszystko – historię, państwo, tożsamość narodu politycznego, politykę – na nowo" – ocenia Rafał Matyja.

"Zmiana władzy to za mało"

Ten ruch nie dokona się bez nowych ludzi. Polska polityka potrzebuje zmiany pokoleniowej. Generacja rządząca dziś i pięć lat temu nie potrafi krytycznie oceniać własnych przekonań ani działań. "Być może krytyka musi się zrodzić w warunkach napięcia pokoleniowego", sugeruje Matyja.

Czy oznacza to, że wszyscy starsi politycy powinni odejść? Że powinniśmy całkowicie odrzucić ich doświadczenie i umiejętności? "Nie, chodzi raczej o zakończenie okresu ich dominacji. To ważne, ponieważ zmiany pokoleniowe mogą stać się czynnikiem, który nie tylko zdynamizuje przekształcenia na scenie partyjnej, ale także doprowadzi do zmiany politycznego imaginarium", odpowiada Matyja w książce "Wyjście
awaryjne".

Zgadzam się z nim. Zmiana władzy to za mało. Potrzebujemy większej i głębszej zmiany: musimy znów odświeżyć nasze marzenia, przypomnieć sobie, po co nam wspólne państwo, i zacząć je razem budować. Ta zmiana nie dokona się, jeśli wciąż będziemy oddawać władzę innym. Nie wystarczy wybrać innych polityków, wszyscy musimy stać się obywatelami.

Teraz cyfrową prenumeratę Radia TOK FM możesz wykupić we wspólnym pakiecie z Wyborcza.pl. Wszystko na jednym loginie i aż o 50% taniej! Sprawdź szczegóły >>>

Robert Biedroń 'Nowy rozdział' - okładka książkiRobert Biedroń 'Nowy rozdział' - okładka książki mat. wyd.

Czy rozważasz głosowanie na partię Roberta Biedronia w wyborach do parlamentu?
Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM