Co władze państwa organizują na 11 listopada? Zapytaliśmy - wygląda na to, że... prawie nic

Do 100. rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę zostały niespełna dwa tygodnie, a nadal nie wiadomo, jak będą wyglądały oficjalne obchody. Oto, co odpowiedziały nam władze na pytanie o niepodległościowy rozkład jazdy.

Radio TOK FM i Wyborcza.pl teraz w jednym pakiecie - wygodniej i aż o 50% taniej. Takiej oferty nie było jeszcze nigdy! Sprawdź szczegóły >>>

Obchody zapowiadały się imponująco. W lutym premier Mateusz Morawiecki ogłosił, że zaprosił na 11 listopada do Polski kanclerz Angelę Merkel. Utytułowany polski żeglarz Mateusz Kusznierewicz miał wyruszyć w rocznicowy rejs dzięki państwowej dotacji  Polskiej Fundacji Narodowej, a w wielkim, niepodległościowym marszu mieli - zgodnie z wizją szefa rządu - przejść ramię w ramię reprezentanci władzy i opozycja. Prezydent Andrzej Duda planował za to referendum w sprawie zmiany ustawy zasadniczej, a kina miały wyświetlać rocznicowy film o legionistach Piłsudskiego przygotowany przez twórców "Smoleńska".

Postanowiliśmy sprawdzić, co zostało z tych ambitnych zamierzeń. Angela Merkel odwiedzi Warszawę, ale 2 listopada. Mateusz Kusznierewicz w atmosferze skandalu zakończył współpracę z PFN, wspólnego marszu nie będzie, podobnie jak referendum konsultacyjnego Andrzeja Dudy (ostatecznie nie zgodził się na nie Senat), a seanse filmowe odbędą się - jeśli wszystko dobrze pójdzie - za rok.

Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie

Co w takim razie władze zaplanowały z okazji setnej rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę?

Z takim pytaniem zwróciliśmy się do Kancelarii Prezydenta. Pytamy o program, ale także o listę zaproszonych gości z Polski i zagranicy wraz z informacją, kto przyjedzie, kto odmówił, a kto się zastanawia. Odpowiedź dostajemy szybko. Urzędnicy Andrzeja Dudy piszą, że te informacje zostaną opublikowane na stronie internetowej prezydent.pl. Gdy dopytujemy kiedy, kontakt się urywa.

Z pytaniem o program obchodów zwracamy się do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. KPRM odpisuje, że pytać trzeba o to Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, czyli resort kierowany przez Piotra Glińskiego.

Prezydent zaśpiewa

Urzędniczka w biurze prasowym MKiDN prosi o cierpliwość i zapowiada, że otrzymamy oficjalną odpowiedź. Sugeruje, że do tego czasu możemy przejrzeć zawartość witryny niepodlegla.gov.pl, która gromadzi inicjatywy różnych podmiotów w ramach programu Niepodległa. Na jego realizację przeznaczono 200 mln zł, a celem, jak zapowiadał w 2016 r. wiceminister Jarosław Sellin, jest wzmacnianie obywatelskości Polaków. I rzeczywiście, po wejściu na stronę widać mapę wydarzeń z okazji 100-lecia niepodległości RP.

Są to jednak głównie wydarzenia organizowane oddolnie. Na przykład Stowarzyszenie Twórców Grafiki Użytkowej z okazji 11 listopada udostępni bezpłatnie w sieci książkę o przemianach w kulturze wizualnej w ostatnim stuleciu. Z kolei Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze zaprasza na darmowe warsztaty questowe "Z PTTK na szlakach niepodległości". Gmina Przystajn organizuje za to "symboliczne nasadzenia drzew w gminach i powiatach Śląskiego Związku Gmin i Powiatów". Co jednak przygotowuj władze centralne? Jakie wydarzenia organizują prezydent i premier?

Po wpisywaniu do wyszukiwarki na stronie Niepodległej hasła "Kancelaria Prezydenta" otrzymujemy dwa wyniki. Jedno wydarzenie to odśpiewanie hymnu na Placu Piłsudskiego w samo południe 11 listopada. Drugie to Mobilne Muzeum Multimedialne, pojazd który od 21 czerwca do końca roku przemierza Polskę. Z kolei wpisanie do wewnętrznej wyszukiwarki KPRM lub słowa premier nie przynosi żadnych rezultatów. 

Czas leci

Tymczasem oficjalny program obchodów 11 listopada zaczyna budzić coraz więcej emocji wśród internautów. Jedni drwią, że uchwalane na kolanie wolne w poniedziałek 12 listopada będzie najdonioślejszą imprezą niepodległościową. Inni bronią rządu PiS, wskazując, że przybycie zagranicznych przywódców w sytuacji, gdy będą świętować rozejm pod francuskim Compiegne i zakończenie I wojny światowej na obchodach w Paryżu i Berlinie, było niemożliwe.

Na kilkanaście dni przed 11 listopada nadal nie wiadomo, jaki jest oficjalny program obchodów 100. rocznicy niepodległości Polski.

O komentarz do sprawy poprosiliśmy Ewę Junczyk-Ziomecką, która była sekretarzem stanu w Kancelarii Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego.

- 100-lecie odzyskania niepodległości jest tylko raz. W tym czasie nasza pamięć i hołd należy się przede wszystkim tym, którzy za niepodległość oddali życie, cierpieli w więzieniach i na Syberii i tym, którzy na emigracji zabiegali o powrót Polski na mapę Europy. Ale to także radosne święto podczas którego pamiętamy o tych, którzy budowali potem wolną Rzeczpospolitą - mówi Junczyk-Ziomecka.

- To byli wybitni prawnicy, scalający kilka różnych porządków prawnych, inżynierowie i architekci Gdyni czy warszawskich spółdzielni mieszkaniowych. Pisarze, poeci, muzycy i malarze, filmowcy, naukowcy, edukatorzy i działacze społeczni. Po 123 latach pod zaborami w ciągu zaledwie 20 lat stworzyli wybitne, ponadczasowe dzieła. Współczesne polskie organizacje i instytucje, które odziedziczyły ich osiągnięcia powinny nam, a przede wszystkim młodemu pokoleniu ich wszystkich przypomnieć. Nie oglądajmy się wyłącznie na prezydenta, Sejm czy rząd. Jest o czym dyskutować, a tymczasem kończy się 2018 rok, w którym nie toczyła się żadna wielka debata historyczna o ostatnim 100-leciu - podsumowuje była sekretarz stanu.

Prenumerata cyfrowa TOK FM i Wyborcza.pl - pierwszy taki dwupak! Do kupienia prosto i wygodnie, a do tego 50% taniej. Sprawdź szczegóły >>>

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM