NSA: dzieci jednopłciowego małżeństwa powinny mieć potwierdzone obywatelstwo polskie

Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że nie ma miejsca na dyskryminację dzieci wychowywanych w małżeństwie jednopłciowym, w którym jednym z małżonków jest Polak. Orzekł, że należy potwierdzić obywatelstwo polskie dzieci.

Prenumerata cyfrowa TOK FM i Wyborcza.pl - pierwszy taki dwupak! Do kupienia prosto i wygodnie, a do tego 50% taniej. Sprawdź szczegóły >>>

Potwierdzenia posiadania obywatelstwa polskiego dla czworga dzieci domagał się obywatel Polski, który zgodnie z zagranicznymi aktami urodzenia dzieci jest jednym z ich rodziców. Dzieci urodziły się w Stanach Zjednoczonych w wyniku surogacji, procedury legalnej w miejscu jej dokonania, wychowywane są przez jednopłciowe małżeństwo, które rodzice zawarli poza granicami Polski. Kobieta, która urodziła dla nich dziecko, nie jest wpisana w akt urodzenia, są w nim dwaj ojcowie. 

Administracja i sąd odmawiają

Wojewoda Mazowiecki i Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji odmówili potwierdzenia posiadania obywatelstwa polskiego przez dzieci. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zgodził się z organami administracji i nie uwzględnił skarg ojca dzieci.

WSA podkreślił, że zagraniczne akty urodzenia, z których wynika ojcostwo jednego z rodziców, nie mogą być uznane za dokument potwierdzający relację rodzicielską z dziećmi, która uprawniałaby do nabycia obywatelstwa. Zdaniem sądu, pominięcie tych aktów było zasadne, bo ich zastosowanie wywołałoby skutki sprzeczne z  podstawowymi zasadami porządku prawnego.

Obywatel Polski, który chciał uzyskać potwierdzenie obywatelstwa dla swoich córek, zaskarżył decyzję do Naczelnego Sądu Administracyjnego. W sprawę włączył się Rzecznik Praw Obywatelskich

- Zajął się tą sprawą, dlatego że chodzi w niej o prawa dziecka, które jest obywatelem Polski -  mówiła Zuzanna Rudzińska-Bluszcz z biura RPO, która gościła u Agaty Kowalskiej w Analizach TOK FM była. Odniosła się też do decyzji administracyjnych: - Z punktu widzenia prawa polskiego ta rodzina nie mogłaby istnieć i taki argument był podnoszony przez organy administracyjne. Ten podniesiony przez MSWiA wyglądał tak, że skoro surogacja nie jest legalna w Polsce, to przyznanie obywatelstwa takiemu dziecku jest sprzeczne z podstawowymi zasadami porządku publicznego w Polsce. 

Dziecko nie może ponosić negatywnych konsekwencji wyborów rodziców

Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził jednak, że każde dziecko ma prawo do otrzymania obywatelstwa. Z tego powodu nie można odmówić potwierdzenia posiadania obywatelstwa polskiego dzieciom, których ojciec ma obywatelstwo polskie. Sąd stwierdził, że dzieci nie mogą być dyskryminowane ze względu na urodzenie czy charakter więzi między rodzicami w zakresie nabycia obywatelstwa, o czym stanowi m.in. Konwencja o Prawach Dziecka. Sąd uznał, że nie można powoływać się na klauzulę porządku publicznego jako przeszkody do potwierdzenia posiadania obywatelstwa. Wyrok jest prawomocny.

- Z punktu widzenia prawa Naczelny Sąd Administracyjny odwołuje się do Konwencji o Prawach Dziecka, która jako ratyfikowana, międzynarodowa umowa ma pierwszeństwo przed ustawami. A konwencja mówi: przede wszystkim dobro dziecka i zakaz dyskryminacji, dziecko nie może ponosić negatywnych konsekwencji wyborów swoich rodziców, ani tego że jego rodzice są takiej, a nie innej orientacji seksualnej - wyjaśniała na antenie TOK FM Zuzanna Rudzińska-Bluszcz. Podkreśliła, że taki wyrok NSA nie zmieni prawa w Polsce, on nie dopuszcza ani surogacji, ani sporządzenia aktu urodzenia nieheteronormatywnych rodziców, natomiast słusznie zauważa, że dzieci z takich związków są i mają obywatelstwo polskie, jeżeli zrodzone są z rodzica Polaka i że trzeba im te prawa zapewnić. 

Czytaj też: W Polsce mieszka 50 tys. par jednopłciowych wychowujących dzieci. Czas te pary i te dzieci zauważyć

 - Nie mówimy o dopuszczeniu do porządku prawnego ani partnerstwa osób homoseksualnych, ani zalegalizowania ich rodzicielstwa w porządku prawnym w Polsce. Natomiast mówimy tutaj o podstawowych prawach dziecka. O prawie do obywatelstwa, o prawie do bezpłatnej edukacji w Polsce, do bezpłatnego dostępu do świadczeń opieki zdrowotnej. Dzieci, które nie mają poświadczonego obywatelstwa, dowodu osobistego i numeru PESEL nie mogą korzystać z tych podstawowych praw - sprecyzowała. 

Jak to formalnie rozwiązał NSA ?

Sprawa wróciła teraz do wojewody, bo NSA uchylił wyrok WSA i dwie negatywne decyzje wojewody. NSA zawarł też konkretne wytyczne. Wskazał, że potwierdzenie obywatelstwa polskiego jest zgodne z polskim porządkiem prawnym w tym z Konstytucją. - To jest bardzo ważne zdanie, które wskazuje na to, że nie można powoływać się na klauzulę porządku publicznego, ponieważ potwierdzenie obywatelstwa w takiej sytuacji jest zgodne z Konstytucją. Dlatego, że Konstytucja chroni dziecko - artykuł 72. - mówiła Zuzanna Rudzińska-Bluszcz. Dodała też, że dla niej osobiście kluczowe było zdanie Naczelnego Sądu Administracyjnego, że nie ma znaczenia, w jaki sposób dziecko się rodzi. Ważne jest, że na świat przychodzi istota ludzka obdarzona godnością, nienaruszalną i żeby zapewnić godność temu dziecku już w chwili urodzenia, należy mu przyznać między innymi prawo do obywatelstwa. 

- Klauzula porządku publicznego to taki wytrych, którym posługują się w podobnych sprawach organy administracji i sądy administracyjne, nie zezwalając na np. transkrypcję aktu urodzenia dzieci urodzonych w związkach nieheteronormatywnych albo odmawiając, jak w tej sprawie, potwierdzenia obywatelstwa. Mówi ona, że można odmówić stosowania prawa obcego, jeśli jest ono sprzeczne z podstawowymi zasadami porządku publicznego w Polsce. Definicji tych zasad nie ma - wyjaśniła na antenie TOK FM ekspertka z biura RPO.

Sądy czy organy administracji w pierwszej kolejności w takich sprawach powołują się na art. 18 Konstytucji, który mówi, że Rzeczpospolita Polska szczególną ochronę zapewnia małżeństwu jako związkowi kobiety i mężczyzny. - Ale co to ma do prawa dziecka urodzonego w związku homoseksualnym w Stanach Zjednoczonych? Nie możemy poprzestać na artykule 18. Konstytucji. Art. 34 mówi o tym, że nie można obywatela Polski pozbawić obywatelstwa, a art. 70 o ochronie praw dziecka - argumentowała Zuzanna Rudzińska-Bluszcz.

To już drugi precedensowy wyrok NSA

Na początku października zapadł też precedensowy wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego, który odniósł się pozytywnie do sprawy dwóch kobiet, które wnioskowały o wpisanie do polskich ksiąg stanu cywilnego brytyjskiego aktu urodzenia ich dziecka. Dziecko miało brytyjski akt urodzenia, w którym jako rodzice są zostały wpisane dwie kobiety. Jedna z nich, Polka wnioskowała o przeniesienie zagranicznego aktu stanu cywilnego do polskiego rejestru, w krakowskim Urzędzie Stanu Cywilnego. Urzędnik odmówił, tłumacząc, że byłoby to sprzeczne z podstawowymi zasadami porządku prawnego. Matka wniosła skargę do NSA, który to odmowę uchylił. 

DOSTĘP PREMIUM