Ambasador USA obiecała Polakom wizy. Jednak niebawem może mieć wygodną wymówkę

- Jestem gotowa do końca przyszłego roku zakończyć sprawę wiz - zapowiedziała w TVN24 ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher. Ale Republikanie mogą niebawem stracić przewagę w Izbie Reprezentantów - przypomina dr Wróblewski.

- Wiem, że to niełatwe. Wszyscy, także moi szefowie, mówią mi, że nie można tak mówić, ale i tak to powiem: jestem gotowa do końca przyszłego roku zakończyć sprawę wiz - powiedziała amerykańska ambasador w TVN24.

- Rząd polski jest w to zaangażowany, mamy wyznaczone osoby, które nad tym pracują, da się to zrobić. Tak długo, jak po obu stronach będzie taka wola, to zrobimy to. Jest to dla mnie priorytet, chociaż wiem, że może wychodzę przed szereg - dodała Mosbacher.

Jak zaznaczyła, nie lubi przegrywać. - Lubię konkurencję, kiedy mówię, że coś zrobię, to znaczy, że to zrobię. Więc teraz wyszłam przed szereg. Powtórzymy ten wywiad i wtedy powiem: tak znieśliśmy wizy - powiedziała amerykańska dyplomatka.

Mosbacher mówiła, że niemalże wstydzi się, iż Polacy wciąż muszą ubiegać się o wizy do USA. - Jesteście wspaniałym sojusznikiem, z całą pewnością najsilniejszym w tym regionie. W Stanach Zjednoczonych mieszka 10 mln Polaków, więc jesteśmy tak czy inaczej spokrewnieni i powiązani ze sobą - zaznaczyła.

Mosbacher oceniła, że "Polska to kraj, który bardzo szybko się rozwija i który dopiero zajmie swoje miejsce pośród prawdziwych mocarstw Europy". - To niesamowite, czego dokonała Polska przez tych 30 lat. Chyba nie ma innego kraju w tym regionie, który dałby radę osiągnąć to, co osiągnęła Polska. Kiedy myśli się o kraju, który przez 30 lat ma rosnąca klasę średnią, niską inflację, niemalże brak bezrobocia, wykształconą siłę robocza i etykę pracy, której można pozazdrościć - to naprawdę spektakularne - powiedziała Mosbacher.

O planie doprowadzenia do zniesienia wiz dla Polaków wyjeżdżających do USA, ambasador mówiła w październiku w radiu RMF. - Wiem, że sprawa zyskała teraz należną jej uwagę na wysokim szczeblu w Waszyngtonie. Mamy już plan działania, a skoro już powiedziałam, że zależy mi na wynikach, chcę go przedstawić i wprowadzić w życie. To może być ostatnia sprawa, którą załatwię, ale jestem zdeterminowana, by ten program bezwizowy przeprowadzić - podkreśliła.

Co po wyborach?

Czy jednak obietnicę faktycznie uda się spełnić? Dr Artur Wróblewski, amerykanista z Uczelni Łazarskiego zwrócił uwagę na fakt, że polityczny krajobraz w USA może się niebawem mocno zmienić. 

W nadchodzących (najbliższy wtorek) wyborach uzupełniających do Kongresu Amerykanie wybiorą całą Izbę Reprezentantów oraz 1/3 przedstawicieli Senatu, który liczy stu członków. Aktualnie Republikanie mają w Kongresie większość. Część analiz wskazuje jednak, że mogą stracić przewagę w Izbie Reprezentantów, co zdecydowanie utrudni im rządzenie. 

- Być może wtedy Georgette Mosbacher pojawi się w stacji telewizyjnej i powie “chciałam, próbowałam, ale ci okropni demokraci zabrali nam większość i blokują” - przewiduje Artur Wróblewski.

Jego zdaniem, kwestia wiz jest symboliczna bo większość ubiegających się o wizy je otrzymuje, a wiele odpowiedzi odmownych spowodowanych jest nieprawidłowym wypełnieniem wniosku.

Dodał jednak, że wizy powinny zostać zniesione z powodów dyplomatycznych.

- Jeżeli mamy mieć bazy amerykańskie, być sojusznikiem, to wypada, żebyśmy byli włączeni do ruchu bezwizowego - mówił w TOK FM.

Przypomnijmy: Polska, by wejść do programu bezwizowego, musiałaby osiągnąć odsetek odmów przy ubieganiu się Polaków o wizy niższy niż 3 procent. I rzeczywiście - w 2017 roku było to 5,9 proc., w tym roku odsetek ma być jeszcze niższy.

Kim jest Georgette Mosbacher? O tym Karolina Lewicka rozmawiała z amerykanistą prof. Bohdanem Szklarskim, jeszcze przed odebraniem przez nią nominacji na ambasadora USA w Polsce. 

DOSTĘP PREMIUM