Premier nie pójdzie w Marszu Niepodległości. A wiceminister Sellin zaprasza na inny, "specyficzny marsz"

- Obchody 11 listopada przygotowywane są zgodnie z planem i wynikami badań tego, jak Polacy chcą świętować stulecie odzyskania niepodległości - stwierdził w TVN24 wiceminister kultury Jarosław Sellin.

Radio TOK FM i Wyborcza.pl teraz w jednym pakiecie - wygodniej i aż o 50% taniej. Takiej oferty nie było jeszcze nigdy!

Co z Marszem Niepodległości?

Jednym z bardziej spektakularnych wydarzeń 11 listopada może być Marsz Niepodległości organizowany przez narodowców. Jarosław Sellin, pełnomocnik ds. obchodów Stulecia Odzyskania Niepodległości, poinformował, że nie weźmie w nim udziału premier Mateusz Morawiecki. Dlaczego? 

- Dlatego, że organizatorzy nie chcieli np. zrezygnować z tego, że będą identyfikacje konkretnych środowisk politycznych. Premier nie pójdzie w marszu, w którym będą identyfikacje Młodzieży Wszechpolskiej, Obozu Narodowo-Radykalnego, Ruchu Narodowego. Myśmy proponowali, żeby był to marsz wyłącznie z biało-czerwonymi flagami. To by pięknie wyglądało - wyłącznie biało-czerwone flagi. Ale nie było na to zgody - wyjaśnił.

- Niestety okazało się, że partykularyzm, partykularne poczucie własności imprezy, która się już organizuje od kilku lat, przeważyło - dodał.

CZYTAJ TAKŻE: Kowal: Mam wrażenie, że w PiS kiełkuje pomysł, żeby mieć nacjonalistów jako partię satelicką

Sellin zaprasza na "pewien specyficzny marsz"

Jarosław Sellin odniósł się również do zapowiedzi premiera, który przed wieloma miesiącami zapraszał do wspólnego udziału w wielkim marszu niepodległości, który miał być kulminacją obchodów stulecia niepodległości. Wedle jego słów, chodziło o to, by uniknąć sytuacji, w której przez Warszawę przeszłyby dwa marsze niepodległości. 

- To środowisko, które skutecznie organizuje marsze od dziewięciu lat na ulicach Warszawy - to jest ich marka - nie chciało do tego dopuścić. Chciano to robić tak jak dotąd, z takim samym schematem organizacyjnym. Nie chciano się tym marszem podzielić, uznać za wyjątkowe stulecie odzyskania niepodległości - wyjaśnił.

Jednocześnie Sellin zaprosił na "pewien specyficzny marsz" - odbywający się na Krakowskim Przedmieściu, od godz. 13 do godz. 21 w niedzielę, 11 listopada, a więc pokrywający się z Marszem Niepodległości organizowanym przez narodowców. - Żeby zobaczyć te wszystkie atrakcje, które przygotowaliśmy dla Polaków, dla całych rodzin, trzeba przemaszerować od początku do końca Krakowskiego Przedmieścia - dodał.

Dlaczego takie obchody? Tak wyszło z badań

Wiceminister Sellin, wyjaśnił, że rocznica będzie świętowana na dwa sposoby. Po pierwsze, będzie to wspólne odśpiewywanie hymnu w kilkuset miejscach w Polsce. Tę akcję promują wspólnie Kancelaria Prezydenta i KPRM. Drugim punktem kulminacyjnym będzie Festiwal Niepodległa na Krakowskim Przedmieściu. 

Dlaczego akurat w ten sposób? Jarosław Sellin przekonywał, że program obchodów jest przygotowany zgodnie z planem i przeprowadzonymi badaniami - na temat tego, jakie formy obchodów stulecia odzyskania niepodległości preferują Polacy. Nadchodzące dni - zgodnie ze słowami wiceministra - mają przynieść kulminację programu, który zaplanowany jest na lata 2017-2022. Wiceminister wskazał, że będzie to ok. tysiąca wydarzeń w całym kraju i kilkadziesiąt wydarzeń centralnych.

Sellin precyzował, że hymn będzie odśpiewany 11 listopada, o godz.12 przez Polaków w bardzo różnych miejscach kraju, "nie tylko pod Grobem Nieznanego Żołnierza, gdzie spotka się elita państwowa". Festiwal Niepodległa na Krakowskim Przedmieściu natomiast ma trwać osiem godzin i zdaniem Sellina jest to "świetna oferta - edukacyjna, poznawcza, i kulturowa dla Polaków, dla całych rodzin".

Trzeci punkt to koncert na Stadionie Narodowym, zaplanowany na 10 listopada. Sellin podkreślił, że koncert będzie pierwszy raz w historii Polski transmitowany przez trzy telewizje.

DOSTĘP PREMIUM