Zawiedli ws. Amber Gold, a potem awansowali? Prokurator odpowiada na zarzuty posła Brejzy

- Informacje posła Brejzy o przewinach prokuratorów są w moim przekonaniu zbyt nikłe, by wyciągać tak daleko idące wnioski - ocenił w TOK FM Krzysztof Parchimowicz, ze Stowarzyszenia Prokuratorów "Lex Super Omnia".

Prenumerata cyfrowa TOK FM i Wyborcza.pl - pierwszy taki dwupak! Do kupienia prosto i wygodnie, a do tego 50% taniej. Sprawdź szczegóły >>> 

Podczas przesłuchania Donalda Tuska, poseł Krzysztof Brejza z PO wymieniał prokuratorów, którzy jego zdaniem zawiedli w sprawie Amber Gold. Padły nazwiska między innymi Piotra Wesołowskiego z ówczesnej Prokuratury Generalnej i Beaty Syguły z prokuratury w Gdańsku.

- Zdaniem Brejzy, te osoby brały udział w niejasnych działaniach wobec Amber Gold, a następnie zostały awansowane – przypominała Agata Kowalska, prowadząca audycję Analizy TOK FM.

- Informacje posła Brejzy o przewinach prokuratorów są w moim przekonaniu zbyt nikłe, by wyciągać tak daleko idące wnioski – ocenił Krzysztof Parchimowicz, prezes Stowarzyszenia Prokuratorów "Lex Super Omnia".

- Piotr Wesołowski popełnił błąd, że nie przedstawił pisma interwencyjnego KNF o Amber Gold do prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta. Nie mam podstaw by powiedzieć, że działał celowo – tłumaczył prokurator.

Mimo to, w opinii szefa "Lex Super Omnia" prokuratura w pewnej mierze ponosi odpowiedzialność za aferę Amber Gold.

- Zbyt późno zareagowano środkami procesowi w działalność parabanku. Nie można przejść do porządku dziennego nad tym, że przez 2,5 roku prokuratura rejonowa walczy z okręgową, by ta wyższa przejęła to trudne i skomplikowane śledztwo – mówił Parchimowicz.

"Mogli wykazać więcej determinacji"

Premier Tusk poproszony przez posłankę Iwonę Arent o wskazanie instytucji, które zawiodły przy aferze Amber Gold, wskazał Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. - W ramach prawa mogli wykazać w mojej ocenie więcej determinacji w tej sprawie. Z drugiej strony szefowa UOKiK przedstawiała racjonalne argumenty, dlaczego tego nie zrobiła - powiedział Tusk.

- Prokuratura była ode mnie niezależna, więc źle się czuję wskazując na jej winę. Ówczesne postępowanie prokuratora Seremeta to największe rozczarowanie tamtej kadencji – mówił były premier.

O tym jeszcze rozmawiano w audycji Analizy TOK:

  • Jakie błędy popełniono przy śledztwie w sprawie Amber Gold?
  • Małgorzata Wassermann to dobra przewodnicząca?
  • Czy komisje śledcze należy zlikwidować?

PiS szykuje nową komisję śledczą. "Zdechła komisja ds. Amber Gold, to nowej zabawki potrzeba"

DOSTĘP PREMIUM