Gliński oskarża opozycję o "goebbelsowskie metody": PiS ma być jak Żyd Süss z tamtej propagandy

Piotr Gliński ocenił, że przeciwnicy polityczni PiS stosują w życiu publicznym "goebbelsowskie metody". Wicepremier komentował też wydany przez prezydent stolicy zakaz dla Marszu Niepodległości.

Prenumerata cyfrowa TOK FM i Wyborcza.pl - pierwszy taki dwupak! Do kupienia prosto i wygodnie, a do tego 50% taniej. Sprawdź szczegóły >>>

Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego odniósł się w rozmowie z Magdaleną Rigamonti do ostatnich wpisów na Twitterze Krystyny Pawłowicz. 

- Nienawiścią,wulgarnością,chamstwem wobec Polaków,nieuznaw. wyników demokrat wyborów w Polsce,ŁAMIĄ tym wartości UE i CHCĄ POLEXITU/ Tusk, Schetyna, Kopaczowa, Neumann,Nowak,Nitras, Holland, Zas.anaJanda, Lubnauer, Nurowska, Środa, Nowacka,Lis,Koń,Bodnar,Gersdorf (pisownia oryginalna -red.) – napisała posłanka PiS.


Piotr Gliński przeprosił za słowa dotyczące Krystyny Jandy. - Mam komentować? Mam przeprosić za panią Pawłowicz? Mogę przeprosić. Jeśli tak napisała, to jest skandaliczny epitet. Choć druga strona używa podobnych. Ale to nas nie usprawiedliwia – powiedział minister kultury.

W ocenie Glińskiego to opozycja "używa świadomie złych emocji w życiu publicznym". - Bo nie mając innych argumentów programowych, cały swój marketing polityczny podporządkowują szerzeniu złych emocji. To polska nienawiść ma zniszczyć PiS i przynieść władzę panu Schetynie czy Tuskowi…- przekonywał wicepremier.

Piotr Gliński ocenił, że przeciwnicy polityczni PiS stosują "goebbelsowskie metody". Tak, jak w Trzeciej Rzeszy wdrukowywano narodowi niemieckiemu negatywne znaczenie przymiotnika „żydowski”, tak dziś ma być odbierany przez ludzi przymiotnik „pisowski”. PiS ma być jak Żyd Süss (bohater antysemickiego, nazistowskiego filmu-red.) z tamtej propagandy – mówił minister.

Czytaj także: Minister Gliński w wideo promującym bezpieczeństwo na drodze. "Czy to żart?"

To nie pierwszy raz, gdy polityk PiS stosuje tego typu porównanie. W podobnym tonie na Twitterze wypowiadała się jeszcze niedawno właśnie Krystyna Pawłowicz. 

"Marsze były wykorzystywane do prowokacji"

Z kolei w porannej rozmowie w Radiu ZET, Gliński mówił o zakazie organizacji Marszu Niepodległości, który wydała Hanna Gronkiewicz-Waltz. - Jest oczywiste, że nie było podstaw do tego, żeby wydać taką decyzję, chociaż ryzyko z Marszem Niepodległości oczywiście istnieje w związku z tym, że znajdujemy się w Polsce w bardzo ostrym konflikcie politycznym i ten kontekst polityczny jest tego typu. Plus wiemy z doświadczenia, że te marsze faktycznie były wykorzystywane, zresztą przez ekipę Gronkiewicz-Waltz właśnie, do różnego typu prowokacji - powiedział Gliński.

Dopytywany o prowokacje ze strony prezydent Warszawy wicepremier wyjaśnił, że chodzi o "jej opcję polityczną". - PO wtedy z PSL-em w Polsce rządzili - powiedział Gliński, przypominając sprawę podpalenia 11 listopada 2013 r. budki wartowniczej przed rosyjską ambasadą. - Cała Polska wie, że tamte marsze służyły do prowokacji władzy przeciwko swoim przeciwnikom politycznym - ocenił Gliński.

Minister zachęcał do uczestnictwa w marszu prezydencko-rządowym, który określił jako "marsz państwowy"; apelował też o włączenie się do niego organizatorów Marszu Niepodległości. - Jeszcze w Polsce jest tak, że państwowe wydarzenia mają pierwszeństwo nad innymi - podkreślił.

Zakazany marsz

W środę Hanna Gronkiewicz-Waltz zakazała organizacji w stolicy Marszu Niepodległości. Organizatorzy odwołali się od tej decyzji do sądu.

"Ministrze Gliński, jest pan cenzorem"

DOSTĘP PREMIUM