Prof. Gut o antyszczepionkowcach w Sejmie: Mówili, że nie zdążyli zebrać argumentów

- Strona antyszczepionkowa miała dwóch ekspertów. Byli gotowi przedstawić niemalże Boga jako eksperta, ale w innym terminie - powiedział prof. Włodzimierz Gut, wirusolog, w audycji Mikołaja Lizuta w TOK FM.

Prof. Włodzimierz Gut, ekspert w Głównym Inspektoracie Sanitarnym, opisał w TOK FM, jak wyglądało posiedzenie sejmowej komisji zdrowia i jak wyglądały rozmowy z przeciwnikami szczepień.

Jak mówił, przedstawiciele antyszczepionkowców podczas posiedzenia komisji sejmowej oświadczyli, że nie mieli czasu na zebranie argumentów. - Byli gotowi przedstawić niemalże Boga jako eksperta, ale w innym terminie - relacjonował.  

Komisja zajęła się wczoraj ich projektem obywatelskiej ustawy o likwidacji obowiązkowych szczepień.

Wcześniej, o skierowaniu projektu do dalszych prac w komisjach zdecydowali posłowie PiS i Kukiz'15. Dziś Sejm odrzucił projekt antyszczepionkowców.

Czytaj więcej: Porażka antyszczepionkowców. Sejmowe komisje po burzliwym posiedzeniu mówią "nie" ich projektowi

Mikołaj Lizut zapytał, skąd wzięły się wątpliwości co do tego, że szczepienia są niezbędne. - Wątpliwości wzięły się z tego, że w pewnym momencie zaczęła spadać liczba chorujących - odpowiedział prof. Gut. Naukowiec przypomniał, że w przeszłości straszono szczepionkami argumentując, że rosną od nich krowie rogi, a teraz w roli straszaka występuje autyzm.

Dzikie wirusy

Dziennikarz nawiązał do ognisk odry w Polsce - ponad dwudziestu zachorowań na Mazowszu i stu w Polsce. Jak zauważył Mikołaj Lizut, wielu pracowników stacji epidemiologicznych ma teraz okazję po raz pierwszy w życiu zetknąć się z tą chorobą. Prof. Gut przypomniał, że przed wprowadzeniem obowiązku szczepienia na odrę w 1975 roku, epidemie tej choroby przychodziły co dwa lata, dotykając ponad 200 tys. zakażonych. Profesor zwrócił uwagę, że dzikie wirusy krążą w populacji całego świata, a w Polsce występują nawet zachorowania przywiezione z Tajlandii.

- To nie jest sprawa jednego narodu, który przyjechał i przywiózł nam odrę, tylko uodpornienia populacji polskiej - stwierdził wirusolog, nawiązując do popularnego wśród antyszczepionkowców zrzucania winy za zachorowania na Ukraińców. Profesor przypomniał także, że szczepionka nie chroni przed zakażeniem, ale przed chorobą, której przebieg u osób zaszczepionych jest znacznie bardziej łagodny.

Mikołaj Lizut stwierdził następnie, że posłowie Kukiz'15 rysują symetrię między zwolennikami i przeciwnikami obowiązkowych szczepień, tak jakby oba stanowiska były równie sensowne. - Zawsze można powiedzieć, że któraś strona ma jakieś argumenty, tylko liczy się to, czy są to argumenty prawdziwe czy nieprawdziwe - powiedział prof. Gut.

Chcesz dowiedzieć się więcej? Posłuchaj podcastu!

  • co łączyło antyszczepionkową argumentację talibów i księży rzymskokatolickich?
  • co prof. Gut sądzi o tym, by żłobki i przedszkola przyjmowały tylko zaszczepione dzieci?
  • czy w innych krajach naprawdę istnieje dowolność ws. szczepień?
Czy cieszysz się z tego, że Sejm odrzucił projekt antyszczepionkowców?

DOSTĘP PREMIUM