"Odwrotu nie ma". E-zwolnienia lekarskie obowiązkowe od 1 grudnia. Lekarze nadal niechętni

1 grudnia papierowe blankiety zostaną zastąpione przez e-zwolnienia. - Nie będzie wydłużenia tego terminu - zapowiada min. Elżbieta Rafalska z resortu pracy. Tymczasem nie wszyscy lekarze są na te zmiany gotowi.

Prenumerata cyfrowa TOK FM i Wyborcza.pl - pierwszy taki dwupak! Do kupienia prosto i wygodnie, a do tego 50% taniej. Sprawdź szczegóły >>>

- Termin, który wprowadza obowiązkowe, elektroniczne zwolnienia lekarskie nieuchronnie się zbliża. I nie ma odwrotu z tej drogi – mówiła w środę Elżbieta Rafalska, minister rodziny, pracy i polityki społecznej.

Ten termin to 1 grudnia. Tego dnia lekarze będą mieli obowiązek wystawiać elektroniczne zwolnienia zamiast papierowych.

- Część środowiska medycznego ciągle ma – być może mniejsze, ale jednak złudzenia, że może będzie kolejny termin wydłużający wprowadzenie e-zwolnień. Nie będzie – zapowiedziała stanowcza Rafalska.

Możliwość wystawiania e-zwolnień istnieje od 1 stycznia 2016 roku. Przez dwa lata miał obowiązywać okres przejściowy. Wcześniej ministerstwo planowało, że e-zwolnienia staną się obowiązkowe już od 1 lipca 2018 roku. Jednak nie udało się tego terminu dotrzymać. Nieoficjalnie politycy PiS przyznawali, że nie chcieli doprowadzić do konfliktu z lekarzami tuż przed październikowymi wyborami samorządowymi.

Połowa wystawia e-zwolnienia, połowa się broni

Lekarze już teraz mogą wystawiać e-zwolnienia. Jednak połowa medyków w całej Polsce wciąż tego nie robi.Małopolskie przychodnie, które nie wypisują e-zwolnień - podają kilka powodów. Tłumaczą, że mają jeszcze czas, czekają na pomoc asystentów albo nie mają odpowiedniego sprzętu. Część mówi po prostu nie, bo nie.

Jak pisaliśmy wcześniej, dla lekarzy barierami są też trudności techniczne oraz strach przed nowinkami. Obawiają się, że nowe rozwiązania będą utrudnieniem, a nie ułatwieniem w pracy.

Czytaj więcej: E- zwolnienia miały być obowiązkowe od początku lipca. Będzie jednak inaczej. 'Lekarze boją się nowinek'

- Głównym czynnikiem jest wiek. Boją się tych nowinek i uważają za utrudniające, nieułatwiające w pracy.

Nie wiadomo, czy lekarzy, którzy po 1 grudnia nie będą wystawiać e-zwolnień, czekają sankcje.

Były prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Maciej Hamankiewicz, nazwał pozbawienie lekarzy wyboru formy wystawienia zwolnienia totalitarną metodą, zwracając uwagę na potencjalne niebezpieczeństwo inwigilacji. - ZUS będzie wiedział bardzo wiele o konkretnych, pojedynczych ludziach. To bardzo wrażliwe dane - podkreślał.

E-zwolnienia - lekarzom ma być łatwiej

Tymczasem minister zdrowia zapewnia, że elektroniczne zwolnienia ułatwią pracę medyków. - Informatyzacja to kierunek, którego nie unikniemy - wskazał Łukasz Szumowki. Minister przypomniał, że jednak połowa lekarzy w kraju już takie zwolnienia wystawia i ocenia je "dosyć pozytywnie".

- Wspieramy informatyzację podmiotów, które tego potrzebują. Przeznaczyliśmy blisko 50 mln zł na szkolenia, programy komputerowe i dosprzętowienie gabinetów po to, by lekarzom łatwiej się pracowało –- dodał Szumowski.

Gdzie najwięcej e-zwolnień?

E-zwolnienie to część procesu informatyzacji całego sektora ochrony zdrowia. Według danych ZUS najwięcej e-zwolnień w stosunku do tradycyjnych zaświadczeń lekarskich wystawiono w październiku w województwach zachodniopomorskim (59,4 proc.), mazowieckim (56,9 proc.) i podlaskim (55,7 proc.). Najmniej – w woj. lubuskim (33 proc.), lubelskim (35,5 proc.) i wielkopolskim (35,9 proc.).

Dlaczego PO zagłosowała przeciw uchwale Biedronia o edukacji seksualnej w słupskich szkołach?

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM