Sroczyński: Jeśli Tusk wróci do Polski z nowym pomysłem, to będzie śmiertelnie groźny dla PiS-u

Goście Dominiki Wielowieyskiej - Agata Kondzińska z "Gazety Wyborczej", Grzegorz Osiecki z "Dziennika Gazety Prawnej" i Grzegorz Sroczyński z Gazeta.pl zastanawiali się, czy i na jakich warunkach Tusk wróci do krajowej polityki.

Radio TOK FM i Wyborcza.pl teraz w jednym pakiecie - wygodniej i aż o 50% taniej. Takiej oferty nie było jeszcze nigdy! Sprawdź szczegóły >>>

Dominika Wielowieyska zapytała komentatorów o możliwość powrotu Donalda Tuska do polskiej polityki. Nawiązała do okładki prawicowego tygodnika "Sieci", na której sylwetkę polityka zestawiono z napisem "Koszmar wraca". - Straszą, bo tak należy to określić, powrotem Donalda Tuska. W tygodniku "Sieci" Donald Tusk jest wyjątkowo rudy i wygląda trochę jak wampir - powiedziała prowadząca Poranek TOK FM. Podobnie oceniła okładkę sympatyzującego z władzą tygodnika "Do Rzeczy". Wielowieyska zapytała swoich gości, czy Donald Tusk nadal ma zdolność mobilizowania elektoratu PiS do głosowania na partię niezależnie od tego, co partia zrobi.

Głos zabrała Agata Kondzińska. - Bawi mnie ta histeria na punkcie Donalda Tuska. Donald Tusk od czasu do czasu przyjeżdża i zamiast rodeo urządza corridę prezesowi Kaczyńskiemu. Macha mu przed oczami czerwoną płachtą i drażni go. To widać po reakcjach prawicowych tygodników, które straszą i grożą - oceniła publicystka. Jej zdaniem nie można jeszcze przewidzieć, co polityk Platformy Obywatelskiej będzie robił za rok, jedyne co można robić, to rozważać różne scenariusze.

Tusk wbił pierwszą espadę

Następnie wypowiedział się Grzegorz Osiecki z "Dziennika Gazety Prawnej". - Ja się nie zgodzę, że to było machanie czerwoną płachtą. - Została wbita pierwsza espada. W przeciwieństwie do poprzednich przyjazdów Donalda Tuska, gdzie można slangowo powiedzieć, że trochę rumakował, wrzucał jakieś słówka i tweety, to wystąpienie na Igrzyskach Wolności w Łodzi było wyznaczeniem politycznego kursu - ocenił Grzegorz Osiecki. Jego zdaniem temu właśnie służyło eksponowanie przez Tuska antyeuropejskiego przekazu PiS w kontekście możliwości polexitu.

Wielowieyska przywołała program TVP. - Śmieszy mnie, że PiS chce pogrzebać temat polexitu, po czym Wojciech Cejrowski, główny bohater telewizji rządowej, pali flagę Unii Europejskiej na wizji. Co prawda telewizja rządowa wycięła ten fragment ze strachu, ale polexit wyłazi bocznymi drogami, bo Wojciech Cejrowski nadal jest idolem tego środowiska - powiedziała prowadząca Poranek TOK FM.

Tusk wróci odmieniony?

Do sprawy odniósł się też Grzegorz Sroczyński, autor audycji Świat się chwieje". - Te dwie okładki pokazują, że Tusk jest traktowany na prawicy bardzo poważnie - powiedział Sroczyński. - Tusk jest dla prawicy koszmarem, w tej chwili jest politykiem, który jest o trzy długości przed całą resztą obozu liberalnego - stwierdził publicysta. Jego zdaniem decydują o tym umiejętności Tuska, a także jego zdolność do "wyczuwania nastrojów społecznych i zmieniania poglądów".

Zdaniem Sroczyńskiego, gorzej szło Tuskowi z przekładaniem idei na czyny. Zauważył też, że Donald Tusk jako szef Rady Europejskiej prawdopodobnie chłonie ważne debaty dotyczące rozmaitych kwestii. - Jeżeli Tusk wróci jako liberał trochę odmieniony, np. po lekturach Marka Lilli czy prof. Zielonki, i będzie miał krytyczne spojrzenie na liberalizm, i nowy pomysł na odbudowę liberalizmu, a nie powrót do tego, co było, to oczywiście będzie śmiertelnym zagrożeniem dla PiS-u i będzie mógł przewodzić obozowi liberalnemu - podsumował Sroczyński.

Radio TOK FM i Wyborcza.pl teraz w jednym pakiecie - wygodniej i aż o 50% taniej. Takiej oferty nie było jeszcze nigdy! Sprawdź szczegóły >>>

Najgorętsze momenty pierwszej godziny przesłuchania Donalda Tuska przed komisją ds. Amber Gold

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM