Prawnicy znów opowiedzą uczniom o konstytucji. Chociaż mogą mieć przez to kłopoty

Prokuratorowi, który w zeszłym roku opowiadał uczniom o konstytucji, przyglądał się rzecznik dyscyplinarny. Nie zniechęciło to innych prawników - w tej edycji akcji ponad 650 odwiedzi szkoły w całym kraju.

Tydzień Konstytucyjny to lekcje o konstytucji i rozmaitych zagadnieniach prawnych. Organizują go dla uczniów - zupełnie za darmo - prawnicy ze Stowarzyszenia im. prof. Zbigniewa Hołdy, wychowankowie nieżyjącego już wybitnego prawnika, obrońcy praw człowieka.

Po poprzednim Tygodniu Konstytucyjnym stowarzyszenie dostało list od rzecznika dyscyplinarnego, który interesował się aktywnością Wojciecha Sadrakuły. To prokurator  Prokuratury Generalnej w stanie spoczynku, który brał udział w akcji. 

- Nie wydaje mi się, by to, że wziąłem udział w legalnej szkolnej akcji i rozmawiałem z młodzieżą o konstytucji, można było uznać za naganne – mówił prokurator w rozmowie z TOK FM.

Zdaniem wielu prawników tego typu działania prokuratury miały wzbudzić tzw. efekt mrożący u innych przedstawicieli zawodów prawniczych.

Tak się jednak nie stało. W obecnej, szóstej już edycji akcji udział weźmie ponad 650 prawników, w tym adwokaci, sędziowie, prokuratorzy. Lekcje poprowadzi m.in. wspomniany wcześniej prokurator Wojciech Sadrakuła, ale nie tylko. Dołączył również Rzecznik Praw Obywatelskich dr Adam Bodnar, który objął honorowy patronat nad Tygodniem Konstytucyjnym.

Wydaje się więc, że możemy mieć do czynienia z przeciwieństwem efektu mrożącego.

- Nie mogę podać, o który sąd chodzi, by nikomu nie zaszkodzić, ale jest sąd, z którego dostaliśmy zgłoszenie od praktycznie wszystkich sędziów. Pani sędzia, z którą rozmawialiśmy, powiedziała, że oni właśnie po tej całej sytuacji z prokuratorem Sadrakułą postanowili, że nie odpuszczą i dlatego zgłaszają się całym sądem do prowadzenia lekcji - mówi Sylwia Gregorczyk-Abram, główna organizatorka akcji.

W tym roku też jest problem

Jak poinformowało na Facebooku Stowarzyszenia im. prof. Zbigniewa Hołdy w tym roku ich akcja również nie wszystkim się podoba.

"Bardzo cenimy sobie udział prokuratorów w Tygodniu Konstytucyjnym. Szkoda, że Prokurator Okręgowy wyraził sprzeciw wobec ich zaangażowania. Mamy też obawy, że takie decyzje wpływają nie tylko na samych prokuratorów, ale też na szkoły, które w ten sposób odczuwają efekt mrożący. Nie możemy poddawać się narracji, że każda działalność dotycząca ustawy zasadniczej jest polityczna" - napisali prawnicy i opublikowali skan pisma, jakie jedna z pań prokurator otrzymała od swoich zwierzchników z Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga.

Szef Prokuratury Okręgowej Warszawa Praga, Łukasz Osiński na pytanie pani prokurator w sprawie udziału w Tygodniu Konstytucyjnym, napisał m.in., że "zgłasza sprzeciw co do podjęcia takiego zajęcia, albowiem uznaje, że osłabia ono zaufanie do bezstronności prokuratorów".

Dokument to odpowiedź na pytanie związane z udziałem prokuratura w Tygodniu Konstytucyjnym. 

Stowarzyszenie postanowiło nie ujawniać, o którego prokuratora chodzi.

Szkoły mniej chętne

Prawników więc nie brakuje - nieco mniej jest natomiast szkół, w których odbędą się zajęcia.

Zdarzały się głosy ze strony przedstawicieli władzy, że lekcje poświęcone przepisom konstytucyjnym to akcja polityczna. To mogło spowodować, że niektórzy postanowili nie włączać się w tegoroczną edycję. Były też sygnały z ministerstwa, że na udział w takich lekcjach szkoła musi mieć zgody od rodziców. To też mogło zniechęcić część placówek.

Gdy akcja ruszała - wzięło w niej udział około 200 szkół w Polsce. W poprzedniej edycji - było ich już ponad 400, w tej chwili jest ich ponad 300. Do Stowarzyszenia im. prof. Zbigniewa Hołdy docierały sygnały od rodziców, że szkoły rezygnują z organizacji Tygodnia Konstytucyjnego.

- Na przykład w jednej ze szkół rodzice zostali poinformowani, że nie można zorganizować Tygodnia Konstytucyjnego, ponieważ ten program nie został zaakceptowany przez Ministerstwo Edukacji. Rodzice postanowili więc wziąć sprawy w swoje ręce i zorganizować alternatywne lekcje dla młodzieży. My oczywiście w tym pomagamy - mówi Gregorczyk-Abram.

Podkreśla też, że jest bardzo dużo szkół w Polsce, które organizują akcję już po raz kolejny, również w bardzo małych miejscowościach. - Pilnują każdej kolejnej edycji i żaden "efekt mrożący" na te szkoły nie działa - dodaje adwokatka. 

Pro bono

Wszyscy adwokaci, którzy biorą udział w Tygodniu Konstytucyjnym i spotykają się z młodzieżą (ale coraz częściej też z innymi grupami, np. seniorami), robią to całkowicie za darmo. - To jest pospolite ruszenie prawników. Nikt z nas nie dostaje za to żadnych pieniędzy. Jeździmy do tych szkół na własny koszt, niejednokrotnie po 100 km w jedną stronę. Po prostu, to jest nasza wewnętrzna potrzeba, aby do tej młodzieży dotrzeć i z nią rozmawiać - tłumaczy Sylwia Gregorczyk-Abram.

W poprzednich pięciu edycjach Tygodnia Konstytucyjnego zajęcia odbyły się w około 1600 szkołach, przeprowadziło je 2300 prawników i prawniczek, a skorzystało z nich blisko 170 tysięcy uczniów i uczennic z całej Polski. 

Prokurator prowadził dla młodzieży lekcję o konstytucji. Odpowie za przewinienie dyscyplinarne?

DOSTĘP PREMIUM