Skąd zwrot PiS w sprawie ustawy o SN? "Przed wyborami sromotna porażka przed TUSE wyglądałby źle"

- Na to tempo trzeba byłoby patrzeć bardziej z punktu widzenia politycznego, niż prawnego - mówił w Analizach TOK FM Patryk Wachowiec, analityk prawny FOR.

Prenumerata cyfrowa TOK FM i Wyborcza.pl - pierwszy taki dwupak! Do kupienia prosto i wygodnie, a do tego 50% taniej. Sprawdź szczegóły >>>

Posłowie w ekspresowym tempie przyjęli w środę nowelizację ustawy o Sądzie Najwyższym, która niemal w całości cofa poprzednie forsowane przez PiS zmiany w SN.

- Na to tempo trzeba byłoby patrzeć bardziej z punktu widzenia politycznego, niż prawnego – mówił w Analizach TOK FM Patryk Wachowiec, analityk prawny FOR.

Wachowiec zgodził się m.in. z opinią profesora Marcina Matczaka, który w TOK FM stwierdził, że nowelizacja ustawy przygotowana przez posłów w zasadzie nie była potrzebna. - Od wydania postanowienia zabezpieczającego Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej ws. Sędziów Sądu Najwyższego minął miesiąc. Wielu prawnikom wydawało się, że nie potrzebna jest zmiana prawa w Polsce, by w pełny sposób zadośćuczynić decyzji TSUE. Widocznie władza myśli inaczej – komentował analityk.

To skąd taki pośpiech rządu PiS? - Wydaje mi się, że chociażby przed wyborami do europarlamentu, dla większości parlamentarnej bardzo źle wyglądałaby możliwa sromotna porażka przed TSUE, który ogłosiłby, że Polska wprost łamie zasady praworządności, pozwalając na czystkę sędziów – analizował Patryk Wachowiec.

Postępowanie nie jest wstrzymane

Jak zaznaczył ekspert, kroki rządu nie wstrzymują postępowania przed TSUE. -Argumenty mówiące, że przywróciliśmy stan pożądany przez Komisję Europejską, więc "proszę nas nie nękać", na pewno nie znajdą poklasku w Luksemburgu. Trybunał ocenia sytuację w polskim prawie z września, czyli z przed przyjęcia skargi Komisji Europejskiej – wskazywał analityk.

Ziobro do dymisji

O ocenę kroków PiS w sprawie SN pytany był też Ryszard Petru. Lider nowej partii Teraz! przekonywał w Wywiadzie Politycznym TOK FM, że PiS poniosło porażkę w starciu z Brukselą. - Uważam, że Zbigniew Ziobro powinien się podać po tym do dymisji - powiedział były polityk Nowoczesnej.

Według Petru, to mimo wszystko dobrze, że PiS się wycofało i nie poszło na dalsze zwarcie z Brukselą. - Oznaczałoby to ogromne kary, rzędu 100 tys. Euro dziennie i przełożyłoby się na pozycję Polski w UE – mówił lider partii Teraz!.

"Ta ustawa jest niepotrzebna". Prof. Matczak o kapitulacji rządu PiS ws. SN

DOSTĘP PREMIUM