Jakie najpilniejsze wyzwania czekają Trzaskowskiego? "Pierwszy kryzys może przyjść lada dzień"

Smog, odbiór śmieci, opłaty za parkowanie, nowe linie metra - z tymi nowymi wyzwaniami będzie musiał się zmierzyć nowy prezydent stolicy Rafał Trzaskowski.

Prenumerata cyfrowa TOK FM i Wyborcza.pl - pierwszy taki dwupak! Do kupienia prosto i wygodnie, a do tego 50% taniej. Sprawdź szczegóły >>>

Rafał Trzaskowski został w czwartek podczas inauguracyjnej sesji Rady Warszawy zaprzysiężony na prezydenta stolicy. W piątek ma przedstawić grono najbliższych współpracowników, a w poniedziałek – plan działań na najbliższe miesiące. Nowy prezydent będzie zarabiał ok. 12,5 tys. złotych brutto. To mniej więcej tyle samo, ile co miesiąc przysługiwało jego poprzedniczce,– Hannie Gronkiewicz-Waltz.

Warszawa ma nowego prezydenta. Rafał Trzaskowski złożył dziś ślubowanie

- Szedłem do wyborów z zapowiedzią mądrej kontynuacji, ale również zmiany i nowej jakości w zarządzaniu Warszawą. Obiecałem Warszawę dla wszystkich, Warszawę równych szans – mówił Trzaskowski w swoim pierwszym wystąpieniu.

Jakie zatem czekają go wyzwania? - Trzeba myśleć nad poprawą jakości powietrza w Warszawie. Musimy wypracować nowe formuły walki ze smogiem – powiedział w TOK FM Michał Wojtczuk, dziennikarz "Gazety Stołecznej". Jak wskazywał, miasto powinno wdrożyć czytelniejszy system informowania mieszkańców o przekroczeniu norm. - Trzeba też rozwinąć sieć precyzyjnych czujników pomiaru jakości powietrza. Teraz jest ich za mało – podkreślił Wojtczuk i dodał, że wyzwań jest naprawdę sporo. 

Odbiór śmieci

Dziennikarz jako drugi palący problem stolicy wskazał nowy system odbioru śmieci: - Przetargi się komplikują i najpewniej nie uda się od 1 stycznia uruchomić wywozu nieczystości według nowych zasad.

Dodał, że w tej chwili nie wiadomo też, co robić ze zbieranymi odpadami. - Budowa spalarni śmieci, która miała przynieść ulgę w tej sprawie, nie może ruszyć z miejsca. Przetargi się komplikują, a to potężna inwestycja. Może kosztować nawet ponad miliard złotych – mówił dziennikarz "Stołecznej".

W sprawie śmieci Trzaskowski powinien wzorować się na Krakowie, z którego kandydował w przeszłości do Sejmu. - Doświadczenia tego miasta są godne uwagi – zaznaczył Wojtczuk.

Parkowanie i komunikacja

Kolejny temat jest szczególnie ważny dla kierowców - chodzi o kwestię parkowania. - Jest ono bardzo tanie. Zostawienie samochodu na osiem godzin w ścisłym centrum kosztuje grosze w porównaniu z innymi stolicami. A mandaty za brak opłaty są śmiesznie niskie – powiedział dziennikarz "Stołecznej".

Jak tłumaczył, wysokie opłaty za parkowanie mogłyby zniechęcić mieszkańców do przyjeżdżania autami do miasta. Jednak aby takie działania były skuteczne, potrzebna jest rozwinięta komunikacja miejska.

- W Warszawie działa ona nieźle, ale i tak jest dużo do zrobienia. Sam Trzaskowski obiecał przedłużenie dwóch działających linii metra i budowę kolejnych – ze stacji Stadion Narodowy przez Pragę do Metra Wilanowska i stamtąd przez Służewiec do Ursusa. Powstałby wówczas swoisty ring – przypominał Wojtczuk.

Przekonywał też, że nowy prezydent musi przychylniejszym okiem spojrzeć na tańsze rozwiązania, które poprawią jakość komunikacji miejskiej w stolicy. - Na przykład rozwój sieci tramwajowej, który zresztą Trzaskowski również obiecywał – podkreślił dziennikarz i dodał, że nadal trzeba rozmawiać z podwarszawskimi gminami o budowie kolejnych parkingów Park and Ride na rogatkach stolicy.

Kiedy w prezydenturze Trzaskowskiego może nastąpić pierwszy kryzys? - Nawet lada dzień, bo za chwilę przedstawi nowych współpracowników. Nieoficjalnie mówi się, że posadę w ratuszu otrzyma Joanna Glusman, aktywistka miejska, konkurentka Trzaskowskiego z wyborów prezydenckich. To już będzie budzić wątpliwości i kontrowersje – przewidywał Michał Wojtczuk.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM