PiS przyspieszy wybory parlamentarne? Tomasz Lis: Możliwe już w marcu

Czy PiS myśli o ucieczce do przodu i wcześniejszych wyborach? - Niezależnie od terminu, ich wynik jest trudny do rozstrzygnięcia - mówił Tomasz Lis w Poranku Radia TOK FM.

Prenumerata cyfrowa TOK FM i Wyborcza.pl - pierwszy taki dwupak! Do kupienia prosto i wygodnie, a do tego 50% taniej. Sprawdź szczegóły >>> 

Publicysta Piotr Zaremba w swoim tekście na łamach "Polski The Times" sugeruje, że jedną z szans PiS na przejęcie inicjatywy po wybuchu afery KNF jest "ucieczka do przodu" i przyspieszone wybory parlamentarne (kadencja Sejmu i Senatu upływa jesienią 2019 roku).

Wpływ na to mogą mieć kryzysy partii Jarosława Kaczyński, czyli między innymi afera KNF, przez którą PiS traci w sondażach, czy spektakularne wycofanie się ze zmian w Sądzie Najwyższym.

Wybory już w marcu?

O możliwości przyspieszonych wyborów parlamentarnych rozmawiali komentatorzy TOK FM. Prowadzący audycję Jacek Żakowski zasugerował, że mogłyby się one odbyć razem z elekcją do Parlamentu Europejskiego, czyli w maju 2019 roku. - Nawet wcześniej, mówi się o pierwszej lub drugiej niedzieli marca - odpowiedział Tomasz Lis, redaktor naczelny "Newsweeka", a Wiesław Władyka z "Polityki" dodawał: Taki scenariusz jest rozważany.

Lis wskazywał, że w Jarosławie Kaczyńskim "siedzą dwie traumy dotyczącego takiego rozwiązania". - Pierwsza dotyczy roku 2006, gdy była okazja do przyspieszonych wyborów i do tego nie doszło. Uważam, że wtedy zrobiono błąd - ocenił redaktor naczelny "Newsweeka". Wtedy właśnie doszło do wielu perturbacji, m.in. zmienił się premier - stanowisko stracił Kazimierz Marcinkiewicz, a szefem rządu został Jarosław Kaczyński. Wtedy też podpisana została koalicja PiS z LPR i Samoobroną.

Natomiast druga trauma dotyczy przyspieszonych wyborów, które odbyły się rok później. - I wtedy przegrali, a Jarosław Kaczyński na pewno świetnie to pamięta - dodawał publicysta Tomasz Wołek.

Trudno wskazać zwycięzcę 

Jaki byłby wynik takiej przedwczesnej elekcji? - Na pewno przegrałby PiS - stwierdził kategorycznie Wołek.

Innego zdania był Tomasz Lis. Przekonywał, że wynik takich wyborów byłby trudny do rozstrzygnięcia.

- Wystarczy jeden epizod, kolejna afera podobna tej z KNF, który może przekręcić wyniki wyborów. Jednak czy to październik, czy marzec, to wynik wyborów może rozstrzygnąć się o włos już na samej mecie - przewidywał naczelny "Newsweeka".

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj!

  • Co prezydent Andrzej Duda zrobi z nowelizację ustawy o Sądzie Najwyższym?
  • Po co PiS tak szybko zmieniał ustawę?
  • Co dalej z aferą KNF?

DOSTĘP PREMIUM