Sześciu adwokatów przyjęło odznaczenia od Andrzeja Dudy. W środowisku prawników - burza

Chodzi o uroczystość, która odbyła się na Zamku Królewskim w Warszawie. Doradca prezydenta, Andrzej Zybertowicz wręczył odznaczenia "za wybitne zasługi w działalności społecznej na rzecz prawa polskiego".

Już w sierpniu pojawił się apel dziekanów Okręgowej Rady Adwokackiej w Krakowie i Wrocławiu o "niepodejmowanie inicjatyw, zmierzających do przyznawania adwokatom jakichkolwiek orderów i odznaczeń państwowych".

Uznano, że odznaczenia prezydenckie - przyznawane w dobie łamania przez władzę Konstytucji RP - nie powinny mieć miejsca. Dziekani przekonywali, że "w pełni satysfakcjonujące" dla prawników powinny być wyróżnienia przyznawane przez samorząd adwokacki. 

Odznaczenia przyznano, a niektórzy je przyjęli 

Na gali, zorganizowanej z okazji 100-lecia Odrodzonej Adwokatury Polskiej, pojawił się m.in. prof. Andrzej Zybertowicz z Kancelarii Prezydenta RP. Z naszych informacji wynika, że miał do wręczenia 8 odznaczeń - wręczył 6. Jedna osoba na galę nie dojechała, a inny z adwokatów tuż przed uroczystością miał oświadczyć, że odznaczenia nie przyjmie (co nie zmienia faktu, że decyzja prezydenta została podpisana).

Ostatecznie odznaczeń przyznano sześć. Wyróżnienia otrzymali:

- Włodzimierz Łyczywek, dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej w Szczecinie - Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski
- Jarosław Szymański, dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej w Łodzi - Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski
- Roman Kusz, dziekan Rady Adwokackiej w Katowicach - Złoty Krzyż Zasługi
- Marian Jagielski, dziekan ORA w Opolu - Srebrny Krzyż Zasługi
- Elżbieta Nowak, wicedziekan ORA w Koszalinie - Srebrny Krzyż Zasługi
- Janusz Steć, dziekan ORA w Siedlcach - Srebrny Krzyż Zasługi

"Co pan zrobił?"

W internecie huczy. Są na przykład pytania do dziekana z Katowic: "Co Pan zrobił Panie Dziekanie? Jak się Pan z tym czuje?". Niektórzy ironizują, że dziekan odznaczenie przyjął, ale... się nie cieszył. Inni piszą, że czują się "jak zbity pies". 

Bardzo emocjonalny wpis adresowany do dziekana z Katowic zamieścił Jarosław Marciniak z Komitetu Obrony Demokracji:

"Odbiera Pan order z rąk osoby, która tytułuje się profesorem, a jednocześnie potrafi publicznie powiedzieć, że jak będzie płynąć do nas zbyt wielu uchodźców, to należy ich rozstrzelać i nie pozwolić wejść do Europy.

Powiem Panu tak, mi by było wstyd odebrać cokolwiek z jego rąk. Powiem więcej, order przyznał Panu człowiek pełniący funkcję Prezydenta RP, który złamał Konstytucje RP już kilkukrotnie, więc najdelikatniej mówiąc, niezręczność wzrasta".

"Przyjmując medale, legitymizujemy władzę czyniącą bezprawie" 

Z naszych informacji wynika, że nie wszyscy odznaczenia jednak przyjęli.

Część osób od razu, na wstępie, zapowiedziała, że żadnych wyróżnień od prezydenta nie odbierze. Kolejny adwokat zrezygnował tuż przed rozpoczęciem uroczystości, a jeden - na galę w ogóle nie dotarł. Mecenas Jacek Dubois napisał na Facebooku, że "wybitni przedstawiciele adwokatury odmówili przyjęcia odznaczeń od prezydenta".

- Na stulecie adwokatury mówimy o wielkości naszych poprzedników w niegodziwych czasach, po czym otrzymujemy propozycje medali od tak samo niegodziwych. Oczywiście, można je przyjąć, bo pochodzą od legalnie wybranej władzy, ale ta władza narusza prawo, którego obowiązani jesteśmy chronić. Przyjmując medale, legitymizujemy władzę czyniącą bezprawie i deprecjonujemy siebie. Wielcy są ponad błyskotkami, jeśli okoliczności ich wręczenia są wątpliwe - mówi w rozmowie z TOK FM mecenas Jacek Dubois.

Jak mówi nam mecenas Bartosz Przeciechowski, który prowadził galę na Zamku Królewskim, w czasie wystąpienia prof. Andrzeja Zybertowicza, jeden z prawników trzymał w górze Konstytucję RP. - Piękne było to, gdy podczas odczytywania listu od prezydenta przez prof. Zybertowicza, a także później w trakcie wręczenia odznaczeń, mecenas Edward Rzepka, były dziekan kielecki, trzymał wysoko w górze egzemplarz konstytucji. Uznałem, że trzeba mu za to podziękować. Sala mocno biła brawo - mówi Przeciechowski.

- Ci, którzy dostali odznaczenia, na pewno na nie zasługiwali. Pytanie tylko, czy naprawdę musieli je przyjmować? Od przedstawiciela władzy, która łamie konstytucję? Każdy musi to rozstrzygnąć we własnym sumieniu - mówią nam anonimowo inni prawnicy.

Co ciekawe, na stronie Naczelnej Rady Adwokackiej znalazła się informacja o gali, a w niej: "Odznaczenia w imieniu Prezydenta RP wręczył prof. Zybertowicz. Wszyscy wyróżnieni przyjęli ordery i odznaczenia".  Wszyscy, czyli jedynie ci, którzy... wcześniej nie odmówili. 

DOSTĘP PREMIUM