SLD i Razem stworzą jedną listę do europarlamentu? Czarzasty: Zaczynamy się powoli rozumieć

Włodzimierz Czarzasty i Adrian Zandberg nie wykluczają stworzenia wspólnego lewicowego bloku w wyborach do PE. - Jest pan pierwszym dziennikarzem, którego zaproszenie żeśmy obydwaj przyjęli. Dajcie nam szansę na rozmowy - mówił Grzegorzowi Sroczyńskiemu z TOK FM przewodniczący SLD.

Prenumerata cyfrowa TOK FM i Wyborcza.pl - pierwszy taki dwupak! Do kupienia prosto i wygodnie, a do tego 50% taniej.  Sprawdź szczegóły >>>

W ostatnich wyborach samorządowych wynik zarówno SLD, jak i Partii Razem rozczarował część ich wyborów. Na Sojusz zagłosowało 6,7 proc. uprawnionych, a na Razem jedynie 1,6 proc. 

Politycy obu ugrupowań ogłosili, że usiądą do rozmów. 

- Czy toczą się między wami jakieś rozmowy? Czy poza tym, że ogłosiliście, że jesteście otwarci na współpracę z SLD, to coś się dzieje? - pytał w programie Świat się Chwieje Grzegorz Sroczyński

- Odpowiedź jest pozytywna, ale to jest oczywiste. Jeżeli deklarujemy, że chcemy rozmawiać, to rozmawiamy. Rozmawiamy z Zielonymi, z Sojuszem, rozmawiamy z Robertem Biedroniem. To jest kwestia odpowiedzenia sobie na pytanie, jak może wyglądać skuteczna alternatywa wobec duopolu. Rozmawiamy, poznajemy się - odpowiedział Adrian Zandberg. 

Potwierdził to przewodniczący SLD, Włodzimierz Czarzasty. - Tak, rozmawiamy. Co z tego będzie, nie wiem. Wierzę w to, że jest możliwość stworzenia bloku. Dobrze byłoby stworzyć blok lewicowy, progresywny, niech każdy nazwie go jak chce - tłumaczył polityk. 

Wspólnie do europarlamentu?

Włodzimierz Czarzasty podkreślił, że bardzo chciałby spróbować stworzyć na wybory do Parlamentu Europejskiego blok oparty na Partii Razem, SLD, Zielonych oraz mniejszych partiach i "pewnie" na środowisku Roberta Biedronia. Zaznaczył jednak, że najpierw musi dowiedzieć się jakie poglądy będzie ono reprezentować. 

- Czy jest szansa stworzenia wspólnych list do europarlamentu? - pytał dziennikarz. 

- To jest kwestia tego, czy jesteśmy w stanie dogadać się co do tego, co ta lista miałaby zrobić. Dla mnie taka lewicowa lista, która idzie do Parlamentu Europejskiego, musi być listą, która zawalczy o to, aby Europa zrobiła realny socjalny zwrot  - odpowiedział Adrian Zandberg. 

Przewodniczący SLD zaznaczył, że wizja Europy socjalnej mu odpowiada. - Rozmawialiśmy z panem Adrianem niedawno na ten temat - dodał. 

- Czy ja sobie wyobrażam wspólną listę? Mówię jednoznacznie: tak. Wiem, co mam zrobić. Po pierwsze SLD ma zdolność koalicyjną, co jest ważne dla partii w ogóle. Możemy pójść sami, każdy głupi może pójść sam. Droga, na której mi bardzo zależy to, żeby to była droga listy lewicowej - tłumaczył.

Podkreślił również, że nie wyobraża sobie, aby w wyborach do PE startowało kilka list lewicowych. - Nie piszę się na to, ponieważ przy dwóch wielkich blokach związanych z Platformą i PiS ja nie mam ochoty być jako jeden z czterech. Nie piszę się na cztery listy lewicowe - wyjaśniał gość TOK FM.

Dodał, że jeśli z jakiś powodów nie uda się lewicy dogadać, wówczas SLD skorzysta z pomysłu Włodzimierza Cimoszewicza. - Będziemy (wtedy - red.) chcieli tworzyć blok z Platformą i PSL, który nie dopuści do tego, żeby PiS rozpieprzył miejsce Polski w Unii Europejskiej - dodał oraz zaznaczył, że decyzja, którą drogę wybierze jego ugrupowanie, nie została jeszcze podjęta: - Rozmawiam z panem Adrianem Zandbergiem, rozmawiam też z Zielonymi i Robertem Biedroniem. Nic nie zdecydowałem. Najbardziej zależy mi na jednej liście lewicowej. 

Dodał, że jest otwarty na dialog. - Pan Adrian Zandberg i jego środowisko jest bardzo otwarte w tej chwili. O ile się nie rozumieliśmy (wcześniej - red.), to zaczynamy się powoli rozumieć i nie dam złego słowa powiedzieć - podkreślił przewodniczący SLD.

 

Czy Razem chce się dogadać z SLD? 

Lider Partii Razem zaznaczył, że nie jest to jeszcze czas podejmowania decyzji, ale czas rozmów.

- Z naszej strony mogę powiedzieć bardzo jednoznacznie: będzie lewicowa alternatywa dla listy liberalnej - powiedział. 

- Czy pan chce się dogadać z SLD, żeby w tym bloku lewicowym było też SLD, czy nie ma pan takiego przekonania? - dopytywał Sroczyński. 

- Chcę się dogadać z tymi, którzy są przekonani, że chcą się dogadać. Dyskusja trwa. Media często mają chęć bycia katalizatorem, przyśpieszenia decyzji. Jak rozumiem, w Sojuszu trwa w tym momencie dyskusja, w którą stronę pójść i ona chwilę potrwa - wyjaśniał. 

Lider Partii Razem zaznaczył, że rozmowy, które są toczone, dotyczą konkretów programowych. - Jak na razie nasze spotkania brzmiały obiecująco, ale to jeszcze bardzo wczesny etap rozmów - podkreślił.   

- Jest pan pierwszym dziennikarzem, którego zaproszenie żeśmy obydwaj przyjęli. Dajcie nam szansę na rozmowy - podsumował Czarzasty. 

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj!

  • czy wybory do europarlamentu będą próbą?
  • czy Czarzasty jest gotowy nie wystawiać w wyborach Leszka Millera?
  • czy Robert Biedroń chce się porozumieć z SLD?  

Włodzimierz Czarzasty: Tak spiep.... 100-lecie Polski, to potrafi tylko pan prezydent Andrzej Duda

DOSTĘP PREMIUM