Proponował konkurs na "najlepszy anonim" o posłance PO. Teraz komendant z Białegostoku się tłumaczy

"To był komentarz do tego, co robi pani poseł Bożena Kamińska" - tak komendant wojewódzki policji w Białymstoku skomentował swą radiową wypowiedź o "ogłoszeniu konkursu na najlepszy anonim" dotyczący podlaskiej parlamentarzystki Platformy Obywatelskiej.

Prenumerata cyfrowa TOK FM i Wyborcza.pl - pierwszy taki dwupak! Do kupienia prosto i wygodnie, a do tego 50% taniej. Sprawdź szczegóły >>> 

Taka wypowiedź nadinspektora Daniela Kołnierowicza padła na antenie Radia 5 w Suwałkach, gdzie był on pytany o nagłośnione przez Kamińską zarzuty zgłaszane jej anonimowo przez funkcjonariuszy.

Chodzi o komendę miejską właśnie w tym mieście. Posłanka stwierdziła, że otrzymała list od funkcjonariuszy tej placówki o nieprawidłowościach w jej działaniu.  - Piszą, że mają dość być pogardzani i traktowani zgodnie z potrzebami politycznymi wiceministra pana Jarosława Zielińskiego - mówiła z mównicy sejmowej. Wiceszef MSWiA Jarosław Zieliński jest posłem PiS z Suwalszczyzny. 

Posłanka skierowała też wtedy do szefa MSWiA Joachima Brudzińskiego interpelację w tej sprawie.

"Mamy do czynienia z ewidentnymi kłamstwami, niesprawdzonymi pomówieniami"  powiedział nadinsp. Kołnierowicz. Mówił też, że według jego wiedzy, w "anonimach, które pani Kamińska rozsyła do mediów są dane wrażliwe, są dane osobowe policjantów".

"Pani Kamińska rozsyła do mediów anonimy z waszymi danymi osobowymi. Z numerami telefonów, stanowiskami, funkcjami. Jest pytanie, czy to tak powinno być, czy nie? Jeżeli tak bardzo pani Kamińska lubuje się w używaniu anonimów, uważa że to jest fair, to może (...) ogłośmy na antenie konkurs na najlepszy anonim o pani Kamińskiej, o majątku, o podróżach służbowych, o działalności dotychczasowej. Proszę bardzo" mówił szef podlaskiej policji na radiowej antenie.

Tłumaczenia komendanta

- Ten "konkurs" był komentarzem do tego, co robi pani posłanka Kamińska, bo to jest nic innego, jak właśnie tylko taki konkurs, który jest rzeczywiście przeprowadzany - powiedział w środę PAP nadinsp. Kołnierowicz. Jego zdaniem "zachęca" ona policjantów nie tylko do tego, żeby pisali anonimy, ale, nie potwierdzając ich publikuje je. - Na podstawie tych niepotwierdzonych i publikowanych anonimów formułuje tezy zupełnie niesprawdzone. Te tezy idą w świat i są przyjmowane przez niektóre media jako prawdziwe. I w to wszystko jest wplątana podlaska policja - dodał.

Kołnierowicz powiedział też, że formułowane są na tej podstawie tezy o "patologii w podlaskiej policji". - To jest dla policjantów krzywdzące. Ja nie życzę sobie, żeby ten garnizon był w ten sposób traktowany. Staramy się trzymać z dala od polityki - zaznaczył.

Zapewnił, że nie namawiał do realnego "konkursu na anonimy" dotyczące posłanki Platformy. - Nie mówiłem, że ogłaszamy konkurs, tylko że może ogłosimy konkurs (...). Jeżeli pani posłanka lubuje się w tego typu metodach, to może ogłosimy konkurs, a nie, że go ogłaszamy - powtórzył.

Posłanka żąda wyjaśnień "na wyższym szczeblu"

Posłanka PO z Suwałk, Bożena Kamińska, powiedziała z kolei  PAP, że zachowanie komendanta będzie chciała wyjaśniać na wyższym szczeblu. - Komendant nie ma prawa oceniać działalności żadnego posła, już nie chcę powiedzieć, że opozycji. Podkreślam, w ustawie jest zapisane, że funkcjonariusze policji są apolityczni i warto by było, żeby pan komendant przede wszystkim o tym pamiętał - powiedziała Kamińska.

Posłanka PO dodała, że jej informacje nie opierają się jedynie na anonimach. - To nie są tylko anonimy. Ja odbywam spotkania z policjantami, oni do mnie przychodzą, dzwonią i piszą, ale rzeczywiście zaczęło się od anonimu - zaznaczyła Kamińska.

Komenda Główna się odcina, ale kontrola była

Słów podlaskiego komendanta policji nie komentuje szerzej kierownictwo KGP. - Ta wypowiedź radiowa komendanta wojewódzkiego nie była uzgadniana ani konsultowana z Komendą Główną Policji. To jest jego stanowisko i jego słowa, a nie policji - powiedział w rozmowie z PAP rzecznik komendanta głównego policji insp. Mariusz Ciarka.

Niedawno KGP zleciła kontrolę w Komendzie Miejskiej Policji w Suwałkach. Nieprawidłowości nie stwierdzono.

DOSTĘP PREMIUM