Ukraina prosi Turcję o zamknięcie Cieśniny Bosfor dla rosyjskich okrętów wojennych

Strona ukraińska powołuje się na zapisy Konwencji z Montreux. O prośbie do Turcji poinformował Ihor Woronczenko, dowódca ukraińskiej marynarki wojennej.

Prenumerata cyfrowa TOK FM i Wyborcza.pl - pierwszy taki dwupak! Do kupienia prosto i wygodnie, a do tego 50% taniej. Sprawdź szczegóły >>>

Jako pierwszy o sprawie poinformował dziennikarz ukraińskiego kanału 24, bo to podczas rozmowy z nim głównodowodzący ukraińskiej marynarki wojennej Ihor Woronczenko mówił o apelu do Turcji.

Strona ukraińska argumentuje swój apel przepisami Konwencji z Montreux, która reguluje prawo morza w cieśninach czarnomorskich.

Woronczenko mówił, że w czasie wojny, w której Turcja nie uczestniczy, cieśniny powinny być zamknięte dla okrętów wojennych państw, które biorą udział w konflikcie zbrojnym.

Rosja blokuje porty

Rosja zablokowała ukraińskie porty w Mariupolu i Berdiańsku nad Morzem Azowskim, zezwalając na pływanie po jego wodach jedynie statkom, które udają się do portów rosyjskich –- poinformował w czwartek minister infrastruktury Ukrainy Wołodymyr Omelan.

- Ruch odbywa się wyłącznie w kierunku rosyjskich portów na Morzu Azowskim. Rosja zablokowała ukraińskie porty na Morzu Azowskim – napisał na Facebooku.

Okręty, które zmierzają na wody Morza Azowskiego, muszą pokonać Cieśninę Kerczeńską, nad którą przebiega uruchomiony w maju tego roku most, łączący Rosję z zaanektowanym przez nią Krymem. Cieśnina kontrolowana jest przez Rosjan. W minioną niedzielę ostrzelali oni okręty ukraińskiej marynarki wojennej, które próbowały tamtędy przepłynąć.

Według Omelana obecnie na wejście na wody Morza Azowskiego oczekuje 18 okrętów, które udają się do Berdiańska i Mariupola. Z drugiej strony, ze względu na brak rosyjskich zezwoleń, z portów tych nie może wypłynąć dziewięć jednostek. Kolejnych osiem oczekuje na wypłynięcie z Morza Azowskiego na redach ukraińskich portów.

- Działania strony rosyjskiej świadczą o świadomej eskalacji sytuacji na Morzu Azowskim oraz destabilizacji regionu. Cel jest oczywisty: zablokowanie pracy ukraińskich portów na Morzu Azowskim i stopniowe wyparcie Ukrainy z naszych legalnych terytoriów, zatwierdzonych prawem międzynarodowym –- oświadczył Omelan.

Poroszenko prosi o pomoc NATO

Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko wezwał NATO do wysłania okrętów na Morze Azowskie. Kijów - który nie jest członkiem Sojuszu, ale państwem partnerskim - domaga się wsparcia. 

Ukraiński prezydent chciałby, żeby jednostki Sojuszu towarzyszyły tym podległym Kijowowi i w ten sposób zapewniły bezpieczeństwo na Morzu Azowskim.

Na razie NATO nie odniosło się bezpośrednio do apelu Petra Poroszenki. Wcześniej Sekretarz Generalny Sojuszu Jens Stoltenberg wezwał Rosję do uwolnienia 24 ukraińskich marynarzy, których Moskwa wzięła do niewoli.

Turcja i USA zaniepokojone

Prezydenci USA i Turcji Donald Trump i Recep Tayyip Erdogan rozmawiali w środę przez telefon ws. zajęcia przez rosyjskie służby graniczne ukraińskich okrętów w pobliżu Krymu i wyrazili głębokie zaniepokojenie incydentem - powiadomiła rzeczniczka Białego Domu.

- Prezydent (Trump) rozmawiał dzisiaj przez telefon z prezydentem Erdoganem. Obaj przywódcy wyrazili głębokie zaniepokojenie incydentem w Cieśninie Kerczeńskiej i ciągłym przetrzymywaniem ukraińskich okrętów i członków załogi - oświadczyła Sarah Sanders.

Kancelaria tureckiego prezydenta podała, że prezydenci omawiali kwestię napięć między Rosją i Ukrainą. Erdogan poinformował amerykańskiego prezydenta o szczegółach rozmów telefonicznych z prezydentem Rosji Władimirem Putinem i prezydentem Ukrainy Petrem Poroszenką. Jak podali przedstawiciele kancelarii Erdogana, prezydent "wysłuchał obu stron" i wyraził zaniepokojenie Turcji sporem na Morzu Czarnym, który wywołał widmo poważnego konfliktu.

Erdogan miał okazję spotkać się z Putinem, na kilkanaście godzin przed wydarzeniami na Morzu Azowski. W sobotę w Stambule przywódcy Turcji, Rosji, Niemiec i Francji rozmawiali o sposobach zakończenia wojny domowej w Syrii.

Konflikt na Morzu Azowskim

W związku z ostrzelaniem ukraińskich okrętów w rejonie Cieśniny Kerczeńskiej Ukraina ogłosiła stan wojenny. Kijów uznał ten incydent za otwartą agresję Rosji. Stan wojenny ma trwać do 26 grudnia i dotyczy obwodów wzdłuż granicy z Rosją, z separatystycznym Naddniestrzem w Mołdawii oraz regionów przy Morzu Czarnym i Azowskim.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM