Szczyt klimatyczny bez najważniejszych zagranicznych przywódców. "Na pewno nie jest to sukces"

Szczyt klimatyczny w Katowicach miał przyciągnąć do Polski największych światowych przywódców. Okazało się, że niewiele z tego wyszło. - To może nie jest porażka, ale na pewno... nie jest to sukces - ocenił dyplomatycznie senator PiS prof. Andrzej Bobko.

Prenumerata cyfrowa TOK FM i Wyborcza.pl - pierwszy taki dwupak! Do kupienia prosto i wygodnie, a do tego 50% taniej.  Sprawdź szczegóły >>>

Na szczyt, który oficjalnie zaczyna się dziś, nie przyjadą m.in.  prezydent USA, kanclerz Niemiec, prezydenci Francji, Rosji, Ukrainy. 

Jeszcze niedawno, jak przypomina reporter TOK FM Roch Kowalski, politycy Prawa i Sprawiedliwości tłumaczyli, że zagraniczni liderzy nie przyjechali do Warszawy na 11 listopada właśnie dlatego, iż  będą gośćmi szczytu klimatycznego.

Że prezydenci i premierzy nie mogli dwa razy w ciągu miesiąca przyjeżdżać do Polski i że większość z nich będzie na katowickiej dyskusji.

Teraz wiadomo, że do Katowic nie przyjedzie żaden przywódca, co ze smutkiem przyznaje nawet senator z klubu PiS-u, Aleksander Bobko. - Cóż mam powiedzieć? Nie będzie ich w Katowicach, to prawda. To może nie jest porażka, ale na pewno... nie jest to sukces - przyznał.

Kto ponosi winę za tę sytuację?  - Trudno mi powiedzieć, z czego to wynika. Troszkę można być zaskoczonym. Może nie tym, że nie będzie prezydenta Donalda Trumpa,  bo on do spraw klimatu nie przykłada takiej wagi. Ale że nie ma naszych sąsiadów, to zaskakuje. Zdaje się, że dla takich krajów jak Niemczy sprawy klimatyczne są bardzo ważne. Podobnie jak np. dla Francji. Troszkę jest niezrozumiałe, że nie będzie przedstawicieli najwyższego szczebla z tych państwa - mówił w rozmowie z Rochem Kowalskim.

Nie liczymy się?

- Mam nadzieję, że są inne powody tych nieobecności niż to, że Polska się coraz mniej liczy w polityce międzynarodowej - komentowała europosłanka PO Julia Pitera.

Przyznała, że "z przerażeniem" skonstatowała, że "nawet Ameryka, która miała być naszą niezłomną przyjaciółką, również się wykruszyła".

Katowicki szczyt klimatyczny potrawa 12 dni. Obrady zainauguruje prezydent Andrzej Duda. W inauguracji weźmie też udział Sekretarz Generalny ONZ António Guterres.

Czytaj też: Rząd PiS wybrał trucicieli jako partnerów szczytu klimatycznego. Były minister: Po co prowokować?>>>

Katowickiemu szczytowi towarzyszyć będzie m.in. społeczny Szczyt Klimatyczny. Podczas jego obrad, z organizatorami połączy się były prezydent USA Al Gore. Przypomnijmy, Gore w 2007 roku otrzymał Pokojową Nagrodę Nobla, za działania na rzecz przeciwdziałania globalnemu ociepleniu. 

Społeczny szczyt to, jak relacjonuje z Katowic reporterka TOK FM Daria Klimza-Stępień, szereg wydarzeń otwartych dla mieszkańców.

W programie przegląd filmów o tematyce ekologicznej, wystawa fotograficzna o smogu, czy "zielone laboratorium idei", podczas którego mają powstać cztery manifesty, dotyczące "zielonych miast" oraz energetyki.

DOSTĘP PREMIUM