Paweł Adamowicz odpowiada ws. pomnika ks. Jankowskiego. Chce oddać głos mieszkańcom

Joanna Scheuring-Wielgus zaapelowała do Pawła Adamowicza o usunięcie z Gdańska pomnika ks. Henryka Jankowskiego. To reakcja na szokujący reportaż "Dużego Formatu" na temat przemocy seksualnej, jakiej miał dopuszczać się prałat. Prezydent miasta odpowiedział.

Prenumerata cyfrowa TOK FM i Wyborcza.pl - pierwszy taki dwupak! Do kupienia prosto i wygodnie, a do tego 50% taniej. Sprawdź szczegóły >>>

Apel Joanny Scheuring-Wielgus o usunięcie z Gdańska pomnika ks. Henryka Jankowskiego to pokłosie poniedziałkowego tekstu "Dużego Formatu”, który opublikował wstrząsające relacje ofiar przemocy seksualnej, której ksiądz miał się dopuszczać.

Posłanka "Teraz!" zwróciła się do prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza o "pilne zajęcie stanowiska w tej kwestii i doprowadzenie do usunięcia pomnika. Molestowanie dzieci, zmuszanie ich do czynności seksualnych i łamanie im życia u samych jego początków to zbrodnia!". Swoje oświadczenie opublikowała na Twitterze. 

Adamowicz odpowiada

Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz odniósł się do sprawy na Facebooku. Jak zaznaczył, "jest dogłębnie poruszony publikacją w Gazecie Wyborczej".
"Wierzę, że ta sprawa dla dobra kościoła i pamięci kapelana "Solidarności" powinna być wyjaśniona, a kościół w opisanej sprawie powinien zająć stanowisko. Sam ksiądz Jankowski już głosu nie zabierze, podobnie jak jego wieloletni zwierzchnik arcybiskup Gocłowski" przypomniał Adamowicz. Obaj duchowni już nie żyją. 

Zdaniem prezydenta Gdańska o usunięciu pomnika powinni zadecydować mieszkańcy: "Inicjatorem budowy pomnika księdza był społeczny komitet, a decyzję w tej sprawie i kwestii nadania nazwy skwerowi podejmowała Rada Miasta. Głos w sprawie pomnika i skweru powinni zabrać przede wszystkim mieszkańcy i ja sam tę dyskusje z mieszkańcami podejmę" napisał Paweł Adamowicz. 

Szokująca publikacja

O wydarzeniach, które miały mieć miejsce w kościele św. Brygidy w Gdańsku w latach 70, opowiedziała Barbara Borowiecka. Zrelacjonowała historię swojej koleżanki, która popełniła samobójstwo po tym, jak miała zajść z Jankowskim w ciążę. Miała wtedy 16 lat. Sama Borowiecka również miała wielokrotnie doświadczyć przemocy seksualnej ze strony księdza.

Podobne doniesienia na temat prałata pojawiały się już wcześniej, jedna ze spraw trafiła do prokuratury. Śledztwo dotyczące "doprowadzenia małoletniego do obcowania płciowego i poddania innej czynności seksualnej” zostało jednak w 2004 roku umorzone.

W  2004 roku Jankowskiego ukarano zakazem głoszenia kazań, bo zawierały treści antysemickie. Jednak kilka lat później lata później zakaz anulował abp. Sławoj Leszek Głódź.

Duchowny zmarł w lipcu 2010 roku. Dwa lata później postawiono mu w Gdańsku pomnik za działalność opozycyjną w czasach PRL. Nazywano go kapelanem “Solidarności”.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM