Terlikowski o tym, dlaczego Bóg pozwala na cierpienie: "On jest obok nas, cierpi z człowiekiem"

- Dopuszczenie do umierania jest wpisane w akt stworzenia - przekonuje publicysta i doktor filozofii Tomasz Terlikowski w rozmowie z Tomaszem Stawiszyńskim w TOK FM.

Prenumerata cyfrowa TOK FM i Wyborcza.pl - pierwszy taki dwupak! Do kupienia prosto i wygodnie, a do tego 50% taniej. Sprawdź szczegóły >>>

W obliczu ogromu cierpienia, z którym muszą się mierzyć ludzie dotknięci wojnami, chorobą, utratą bliskich oraz wieloma innymi nieszczęściami, część z nas zadaje sobie pytanie: Gdzie jest pan Bóg? Czy zsyła na nas kary? O sensie cierpienia rozumianym z teologicznego punktu widzenia z Tomaszem Terlikowskim rozmawiał w TOK FM Tomasz Stawiszyński.

- Moja odpowiedź, jako chrześcijanina, jest taka, że Bóg cierpi razem z tymi ludźmi. Nie wyobrażam sobie Boga, który chciałby ukarać w taki sposób człowieka czy cały naród – przekonywał publicysta Tomasz Terlikowski.

Terlikowski dodawał, że to Bóg dał człowiekowi wolność i pozwolił mu robić wszystko, nawet najstraszniejsze i najokrutniejsze rzeczy. - Niezależnie od tego, jak bardzo Bóg nie chce byśmy czynili zło, to jeżeli dał nam wolność, to w ten sposób sam siebie ograniczył. Poniekąd ograniczył swoją wszechmoc po to, by człowiek był wolny – uważa publicysta i doktor filozofii.

Prowadzący audycję Tomasz Stawiszyński przypominał, że istnieje wiele świadectw, narracji czy zdarzeń, o których mówi się, że Bóg w nie zaingerował i to w zazwyczaj pozytywnych okolicznościach. - Jeśli działa, to mamy prawo przyglądać się sytuacjom, kiedy tej siły wyższej nie było, kiedy wybrała, żeby nie zadziałać. Dlaczego? - pytał Stawiszyński.

- Dla osoby wierzącej życie nie kończy się po tej stronie. Śmierć nie jest najgorszą rzecz jaka może nas spotkać, to element wpisany w nasze życie – mówił Terlikowski.

Precyzował, że dla wierzących, obecność przy nich Boga sprawia, że żadna nawet najstraszliwsza zbrodnia dokonana na nich, nie jest złem ostatecznym. - Dopuszczenie do umierania jest wpisane w akt stworzenia – dodawał publicysta.

Jednym pomaga, innym nie

Bo choć pojawiają się historie, że Bóg czy święci pomogli komuś wyzdrowieć, to jednak nadal wiele dzieci umiera z głodu i w cierpieniu. Dlaczego Bóg jednym pomaga, a innym nie? - Odpowiedź jest tajemnicą – powiedział Terlikowski.

Jak zaznaczył, uzdrowienie zakonnicy a cierpienie dzieci w Afryce to dwie różne sprawy. - Dzieci umierają z głodu między innymi dlatego, że miliony bogatych nie mają ochoty podzielić się swoimi dobrami. Drugi element to dostęp do leków. Bogate koncerny farmaceutyczne nie sprzedają ich w takich cenach na jakie stać Afrykańczyków. Nie zdejmują też patentów. Za to nie odpowiada pan Bóg, tylko ludzkie wybory – mówił dalej publicysta.

Jak wyjaśniał, wierzący powinni mieć przekonanie, że to w życiu wiecznym, wszystko co niesprawiedliwie spotkało ich w życiu doczesnym, zostanie im oddane.

Filozofia się kończy

Terlikowski przekonywał, że filozofia czy teologia nie znają odpowiedzi na pytanie, skąd bierze się zło. - Kiedy siadasz przy łóżku umierającej 40 latki, która jest świetną matką dla trójki dzieci, to zadajesz sobie pytanie: Dlaczego? I płaczesz i modlisz się do Boga, żeby ją uzdrowił. Tylko, że tu kończy się filozofia, pozostaje tylko człowieczeństwo. Wzięcie za rękę, milczenie, możemy towarzyszyć. Być może odpowiedzi na wszystkie pytania poznamy już po drugiej stronie – podsumował Terlikowski.

DOSTĘP PREMIUM