Co dalej z kortami Legii? Władze stowarzyszenia spierają się z miastem

Przedstawiciele warszawskiego ratusza w towarzystwie prawników w poniedziałek rano weszli na teren kortów Legii. Specjalnie powołana komisja miała dokonać przejęcia obiektu. Władze stowarzyszenia KT Legia twierdzą jednak, że nie ma ku temu podstaw.

Zdaniem urzędników miejskich, Klub Tenisowy Legia, który dzierżawił korty od 2004r., zgodnie z umową powinien opuścić obiekt do 30 listopada tego roku. Tak się jednak nie stało, bo jak twierdzi prezes klubu Jerzy Hertel, ma on prawo do dzierżawy do końca 2021 r. Chodzi o rozbieżne interpretacje zapisów umowy podpisanej z ratuszem w 2006 r. Dokument ten umożliwił wtedy dotychczasowemu najemcy przedłużenie umowy na okres 12 lat. Hertel liczy jednak ten czas od momentu zakończenia odbudowy całego terenu - czyli od 2008r.

O tym, że umowa dobiega końca, dzierżawca był informowany przez ratusz wielokrotnie. " Przed 30 listopada, pan prezes był powiadamiany i ustnie i pisemnie o tym, że umowa nie zostanie przedłużona. Jeszcze przed wakacjami wysłaliśmy my jako ratusz oraz stowarzyszenie Aktywna Warszawa, która opiekuje się tym obiektem, zawiadomienie przypominające o końcu umowy" - mówi Marcin Kraszewski ze stołecznego Biura Sportu i Rekreacji".

Sprawa może trafić do sądu

Z drugiej strony klub także wiele razy kierował pisma do chociażby wiceprezydent Renaty Kaznowskiej, z prośbą o spotkanie i uzgodnienie ewentualnego przedłużenia umowy. Bez odpowiedzi.

Miasto chce nam bez żadnych rozmów zabrać nasz majątek i bezpodstawnie się wzbogacić! - mówił w rozmowie z TOK FM Jerzy Hertel. I zaznacza, że oprócz ratusza, także klub włożył sporą sumę w odbudowę tego miejsca.

Ostatecznie prezes zaproponował dwa alternatywne wyjścia: albo ratusz odda pieniądze, które klub zainwestował w rozwój tego obiektu przez wszystkie lata, albo zgodzi się na przedłużenie umowy. Miasto uważa jednak takie roszczenia za bezpodstawne i nie zamierza przychylić się do żadnego z nich.

W poniedziałek rano na terenie kortów doszło do spotkania prezesa klubu z przedstawicielami miasta. Jerzy Hertel poinformował w obecności swojego prawnika, że nie zamierza usuwać się z obiektu.

Warszawski ratusz nie składa broni i zapowiada egzekucję komorniczą. Niewykluczone, że sprawa będzie miała swój finał w sądzie.

DOSTĘP PREMIUM