Rządowy strateg twierdzi, że Polacy nie chcą wiatraków. Badania wydają się mówić co innego

Prof. Waldemar Paruch pełnomocnik premiera ds. Centrum Analiz Strategicznych, mówił w TOK FM, że rząd nie będzie stawiać wiatraków na lądzie, bo nie chcą tego obywatele. Wydaje się to stać w sprzeczności z badaniami Polskiej Akademii Nauk.

Radio TOK FM i Wyborcza.pl teraz w jednym pakiecie - wygodniej i aż o 50% taniej. Takiej oferty nie było jeszcze nigdy!  Sprawdź szczegóły >>>

Odchodzenie od energetyki wiatrowej na lądzie rząd tłumaczy swoimi zobowiązaniami wobec obywateli. Prof. Waldemar Paruch, pełnomocnik premiera ds. utworzenia i funkcjonowania Centrum Analiz Strategicznych, wyjaśniał w Poranku Radia TOK FM, dlaczego wiatraki mają być stawiane tylko na morzu. 

- Dlaczego nie na lądzie? - pytał Piotr Kraśko

- No bo jest pewien problem. Nie można rządzić w państwie demokratycznym wbrew oczekiwaniom społecznym. Zasadniczo, były badania takowe prowadzone, jest bardzo trudno na lądzie postawić wiatraki bez protestów lokalnej społeczności, która po prostu sobie tych wiatraków nie życzy - wyjaśniał gość TOK FM. 

Nie wiadomo jednak, na jakie badania się powoływał. Polska Akademia Nauk zidentyfikowała 102 konflikty społeczne dotyczące wiatraków. A Urząd Regulacji Energetyki podawał, że w 2015 roku w Polsce było 981 farm wiatrowych (zarówno pojedynczych turbin, jak i dużych farm wiatrowych). Według danych PAN konflikty objęły 4 proc. gmin w kraju. 

Zdaniem prof. Parucha osób przeciwnych wiatrakom nie da się też szybko, w ciągu roku, przekonać do ich stawiania. - To są dekady, to jest zmiana mentalności - stwierdził. 

- Nie bardzo to rozumiem, z badań wynika też, że ludzie chcą sejmowej komisji do wyjaśnienia afery KNF, to wtedy badań nie słuchamy. A pan się powołuje, że gdzieś jakaś społeczność lokalna nie chce wiatraków, to jest to wtedy wytyczna dla rządu? - nie ustępował Kraśko. 

- Nie. Miałem przyjemność mieszkać kilka miesięcy w Bieszczadach i był tam totalny bojkot pomysłu władz lokalnych budowania wiatraków. Była słynna afera wiatrakowa na Podkarpaciu. Kiedy budowano wiatraki na mocy decyzji władz samorządowych, a one potem wybory przegrywały, między innymi z tego powodu - odpowiadał prof. Paruch. 

Kraśko dodał, że być może to władze samorządowe nie potrafiły wytłumaczyć obywatelom, dlaczego należy stawiać wiatraki.

- Niektóre zjawiska są na poziomie świadomości ludzkiej dzisiaj niewytłumaczalne - powiedział prof. Paruch. I kolejny raz przypomniał, że ludzkiej świadomości "nie da się zmienić w jeden rok".

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj!

  • Kiedy powstanie planowana przez rząd elektrownia atomowa?
  • Na ile lat starczy Polsce węgla?

Brak przywitania Tuska jest zrozumiały? Waldemar Paruch w Poranku TOK FM

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM