Andrzej Jakubiak, były szef KNF, zatrzymany przez CBA. "To odwet za SKOK Wołomin"

Poprzednik Marka Chrzanowskiego na stanowisku szefa KNF zatrzymany przez CBA. Funkcjonariusze zatrzymali też 6 innych wysokich urzędników komisji.

Prenumerata cyfrowa TOK FM i Wyborcza.pl - pierwszy taki dwupak! Do kupienia prosto i wygodnie, a do tego 50 proc. taniej. Sprawdź szczegóły >>>

Andrzej Jakubiak był szefem Komisji Nadzoru Finansowego w latach 2011-2016. Po nim stanowisko objął Marek Ch., któremu przed tygodniem prokuratura w Katowicach postawiła zarzut. Ch. spędzi w areszcie dwa miesiące. Powodem są obawy mataczenia.

Agencji Centralnego Biura Antykorupcyjnego ze Szczecina zatrzymali też 6 innych wysokich urzędników komisji. Śledztwo dotyczy nadzoru nad SKOK Wołomin w latach 2012-2014 r.

Do zatrzymań, jak informuje biuro prasowe CBA, doszło w Warszawie i  w miejscowościach podwarszawskich.

Dziś zatrzymani mają być przewiezieni do prokuratury, gdzie usłyszą zarzuty.

Wśród zatrzymanych jest Wojciech Kwaśniak (zgodził się na podawanie nazwiska - red.), zastępca Andrzeja Jakubiaka, gdy ten był szefem KNF. Kwaśniak w 2014 roku został brutalnie pobity przed własnym domem. W prasie pojawiały się informacje, że napaść mogła mieć związek z kontrolami na SKOK Wołomin, jakie zlecił zastępca J.

"Odwet za SKOK Wołomin"

- Chyba nie ulega dla nikogo wątpliwości, że to zatrzymanie ma tło polityczne - mówi pełnomocnik Kwaśniaka, mecenas Jerzy Naumman. - Po pierwsze to odwet za SKOK Wołomin. Po drugie – chęć przykrycia rękoma prokuratury afery KNF pod rządami Marka Chrzanowskiego - dodaje adwokat. 

Demonstracja polityczna?

Michał Broniatowski, szef biura Politico w Warszawie, sugerował, że zatrzymanie Jakubiaka może mieć charakter polityczny. - Choć nie mam takiej pewności, to widzę co się dziej. Pan Marek Chrzanowski przez 3 tygodnie chodzi wolny, ma czas na opróżnienie swojego biurka, sejfu. Tymczasem po pięciu latach od wydarzenia, nie wiadomo z jakiego powodu, ludzi wyciąga się z łóżek o 6 rano i wiezie do prokuratury do Szczecina. Jeżeli to nie jest demonstracja polityczna, które znam z poprzednich lat, to co nią jest? - dziwił się komentator Poranka TOK FM.

Poranne zatrzymania wywołały wiele komentarzy na Twitterze. - PiS opóźniał objęcie SKOK nadzorem KNF. Gdy to nastąpiło, ujawniono straty rzędu 5 mld zł. Prokuratorzy w Szczecinie zlecili zatrzymanie W. Kwaśniaka i 6 innych b. urzędników KNF za rzekome opóźnienia ws SKOK Wołomin! Twórca SKOK- G. Bierecki jest senatorem PiS - napisał Leszek Balcerowicz, były minister finansów.

- Skandaliczna próba rozmycia przez prokuraturę i CBA dwóch afer naraz: korupcyjnej propozycji Marka Ch. (przez pokazanie, że rzekomo także byli szefowie KNF są jakoś „umoczeni”) i afery SKOK Wołomin (obciążenie tych, którzy ją ujawnili) - napisała na Twitterze Bianka Mikołajewska z portalu oko.press.

Z kolei Paweł Wroński z "Gazety Wyborczej" ironicznie zasugerował, że zatrzymania to "genialny krok ze strony PiS"

- Zatrzymanie byłego przewodniczącego KNF i sześciu jego podwładnych wygląda mi na próbę "podmiany" afery w KNF na inną. Skoro ta podmieniona też jest w KNF, to może nikt się nie zorientuje i prezes NBP wreszcie będzie miał trochę spokoju? - napisał Maciej Samcik, dziennikarz ekonomiczny i bloger.

Czytaj też: Dziennikarze podpadli NBP. Wszczęto procedury prawne w celu ochrony dobrego imienia banku centralnego>>>

Afera SKOK Wołomin

W sprawie SKOK Wołomin zarzuty usłyszało 872 osób, a 305  zostało oskarżonych. Z kasy w Wołominie wyłudzono blisko 3 mld zł. Zarzuty postawiono osobom pełniącym najwyższe stanowiska w kasie - prezesowi i wiceprezesom. 

Po upadku SKOK-u Wołomin Bankowy Fundusz Gwarancyjny wypłacił deponentom kasy około ponad 2 mld 200 mln zł. 

SKOK-i zostały poddane nadzorowi bankowemu dopiero w 2012 roku, dzięki czemu wypłacenie pieniędzy poszkodowanym było możliwe. NBP popierał objęcie ich nadzorem już w 2006 roku, ale wówczas PiS się temu sprzeciwiał

DOSTĘP PREMIUM