Kaczyński: Potrzebna jest nasza podmiotowa przynależność do UE. Ten warunek nie jest dzisiaj spełniony

Jarosław Kaczyński wygłosił oświadczenie na wyjazdowym posiedzeniu PiS w Jachrance. Marszałek Senatu Stanisław Karczewski zapowiadał, że wystąpienie dotyczy ważnych rzeczy. O czym mówił Jarosław Kaczyński?

- Spotykamy się u progu roku 2019. Roku, w którym odbędą się wybory - zaczął wystąpienie Kaczyński. - Polacy mają wielkie oczekiwania i aspiracje - powiedział prezes PiS. Dodał, że ważne są nie tylko wolności obywatelskie, ale i stabilizacja finansowa, która umożliwia korzystanie z innych rodzajów wolności.

- Potrzebne są solidarne stosunki między pracodawcami a pracownikami - powiedział Jarosław Kaczyński. Dodał, że potrzebne są silne instytucje, własna waluta i "nasza podmiotowa przynależność do Unii Europejskiej".

Następnie Jarosław Kaczyński powiedział, że te warunki nie są dzisiaj spełnione, a możliwość ich realizacji daje wygrana Zjednoczonej Prawicy w nadchodzących wyborach. Zauważył, że zachowanie władzy nie będzie sprawą łatwą. - Jedna strona sporu, czyli my, uznaje reguły praworządności, a druga nie, bo ma poparcie większości mediów i czynników zagranicznych. Dlatego może kłamać, kłamać i jeszcze raz kłamać - ocenił Kaczyński.

PiS jak PO? "Wyjątkowo groźna socjotechnika"

Według posła Kaczyńskiego używana jest wyjątkowo groźna socjotechnika. - To próba sprowadzenia nas i naszych przeciwników na tę samą płaszczyznę - powiedział o porównywaniu PiS-u do PO. - Musimy to z całą mocą odrzucić - zaznaczył. Według niego jedna z dwóch zasadniczych różnic między PiS a PO to "reakcja na zło". Jarosław Kaczyński dodał, że w każdej partii znajdują się czarne owce, bo to kwestia statystyki. Jego zdaniem PiS na takie sytuacje reaguje natychmiastowo i zasadniczo, w przeciwieństwie do konkurentów. Druga różnica zdaniem Kaczyńskiego to sprawa skali. W tym kontekście odniósł się do afery VAT-owskiej.

Jarosław Kaczyński mówił także o Donaldzie Tusku, przewodniczącym Rady Europejskiej i byłym premierze RP, który jego zdaniem mógł być zamieszany w różne rzeczy. - Oczywiście nie mnie o tym rozstrzygać - powiedział Kaczyński. - Afery, to był bardzo istotny element władzy koalicji PO-PSL - ocenił prezes PiS. Według niego jest "całkowity brak podstaw" by zrównywać PiS z PO. - Państwo nie jest dziś silne wobec słabych i słabe wobec silnych. I tak pozostanie, jeśli my będziemy u władzy - obiecał.

"To nie my złamaliśmy Konstytucję"

- Wmawia się, że my łamiemy Konstytucję. Tłumaczyliśmy to wiele razy. To nie my złamaliśmy Konstytucję. To nasi poprzednicy ją złamali - powiedział Kaczyński odnosząc się do wyboru nowych sędziów Trybunału Konstytucji przez Sejm poprzedniej kadencji. - Pani premier (Szydło - red.) nie miała prawa tamtych decyzji opublikować. Chcę to podkreślić - powiedział poseł.

Kaczyński dodał, że poprzednia władza ma na koncie drastyczne łamanie praw człowieka. Jako przykład podał akcję "Widelec" i wejście służb do domu autora strony Antykomor. - Nie mamy się czego wstydzić. To nie my strzelaliśmy do górników - zapewnił prezes PiS. Skwitował, że PiS daje gwarancję przestrzegania praworządności. Po tym przewodniczący partii zakończył pierwszą część przemówienia o sprawach ogólnych - druga, wewnątrzpartyjna, została utajniona.

Komentarze na Twitterze

"Prezes mówi o opozycji, która ma wsparcie czynników zagranicznych. Jakby się człowiek cofnął do przeszłości o jakieś 30 lat" - skomentował Jacek Nizinkiewicz, dziennikarz "Rzeczpospolitej".

"Wystąpienie prezesa nie jest nowym otwarciem przed wyborami. Przebiła się frustracja 'oni byli gorsi, a suweren nie docenia nas tak, jak chcielibyśmy' - ocenił Patryk Michalski z RMF FM.

"Czyli PO-PSL to szatany, a my jesteśmy super i przestańcie gadać, że łamiemy konstytucję, bo to psuje nam nastrój. Tak btw - jaki jest efekt słynnego audytu rządu poprzedników, jeśli chodzi o liczbę zawiadomień do prokuratury i postawionych zarzutów?" - zakpił Tomasz Żółciak z "Dziennika Gazety Prawnej".

Czy podobało Ci się wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego w Jachrance?

DOSTĘP PREMIUM