Policjanci wylegitymowali Sekielskiego, gdy miał się spotkać z ofiarą księdza. "Ktoś jest zaniepokojony"

Dziennikarz Tomasz Sekielski zamieścił na Facebooku filmik, który pokazuje interwencję policji. Funkcjonariusze wylegitymowali siedzącego w aucie Sekielskiego i jego współpracownika, który kierował samochodem.

Tomasz Sekielski od kilkunastu miesięcy zbiera materiały do filmu o przestępczości seksualnej księży rzymskokatolickich wobec dzieci. Jak pisze, policjanci wylegitymowali go w momencie, gdy miał się spotkać z jedną z ofiar. Sekielski i jego współpracownik siedzieli w samochodzie.

- Mam takie pytanie: co panowie tutaj robią? - zapytał jeden z policjantów. - Siedzimy - odpowiedział Sekielski. Dziennikarza nie widać w kadrze, bo to on nagrywał telefonem  interwencję policji. Sekielski dopytywał funkcjonariuszy, czy on i kolega zrobili coś niezgodnego z przepisami. Policjant odpowiedział, że stanęli (autem - red.) naprzeciwko zakładu karnego.

Okazało się, że interwencja policji to wynik zgłoszenia. - Bo my mamy zgłoszenie, że tu samochód stoi - powiedział policjant. Sekielski dopytuje od kogo jest zgłoszenie i dlaczego miejsce postoju samochodu jest problemem, skoro nie ma znaku zakazu parkowania. Jego towarzysz zapytał, czy na pewno chodzi o ich samochód. Wtedy jeden z policjantów odpowiedział, że zgłoszenie przyszło około 20 minut temu i chodzi o ten wóz, bo zgłaszający podał numer rejestracyjny.

- Czyli ktoś donosik obywatelski złożył, że jeździmy? Co takiego zrobiłem, że pan chce mnie legitymować? - dopytywał Sekielski. Policjant odparł, że dostał zgłoszenie o ich "podejrzanym zachowaniu". - Ale pan widzi, że nie zachowujemy się podejrzanie - tłumaczy Sekielski. - Słuchaj pan: ja mam zgłoszenie i muszę je wykonać - ucina funkcjonariusz.

Tomasz Sekielski opatrzył nagranie umieszczone na Facebooku komentarzem. "Kto się boi prawdy o pedofilach w polskim kościele? Ledwie przyjechaliśmy na spotkanie z kolejną ofiarą zboczeńca w sutannie, a napuszczono na nas policyjny patrol. Chłopak przerażony" - napisał dziennikarz. "To wygląda jak próba zastraszenia. Szkoda, że policja tak szybko nie reaguje gdy trzeba stanąć po stronie ofiar. Chcecie być po naszej stronie? Pomóżcie nam na patronite.pl/sekielski" - zaapelował.

Teraz cyfrową prenumeratę Radia TOK FM możesz wykupić we wspólnym pakiecie z Wyborcza.pl. Wszystko na jednym loginie i aż o 50% taniej! Sprawdź szczegóły >>>

Czy powinna powstać państwowa komisja ws. przestępczości seksualnej księży?
Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM