Czy "partia Rydzyka" wystartuje w wyborach mimo kościelnego zakazu? "Ojciec Rydzyk jest osobą wyjątkową"

Czy "partia Rydzyka" wystartuje w wyborach? - Jestem przekonany, że nie powstanie w Polsce żadna partia polityczna, której formalnym lub nieformalnym liderem byłby duchowny Kościoła katolickiego - powiedział w TOK FM dr Sławomir Sowiński (UKSW).

Wiadomość o tym, że to właśnie znany duchowny rzymskokatolicki stoi za wnioskiem rejestracji ugrupownia Ruch Prawdziwa Europa, pojawiła się w mediach kilka dni temu. - Na ile poprawny jest ten skrót myślowy, że jest to "partia Rydzyka"? - zapytała Karolina Głowacka.

- Jestem przekonany, że nie powstanie w Polsce żadna partia polityczna, której formalnym lub nieformalnym liderem byłby duchowny Kościoła katolickiego. Nie ma takiego przypadku od 60 lat ani w Polsce, ani na świecie - powiedział dr Sławomir Sowiński. Jego zdaniem, to kwestia zasady autonomii od polityki, którą przyjęli wówczas przywódcy kościelni.

Dziennikarka TOK FM zaczęła się zastanawiać, czy o. Tadeusz Rydzyk nie wymyka się ramom kościelnych przepisów. - To prawda, ojciec Rydzyk jest osobą wyjątkową i charyzmatyczną. Wszyscy znamy jego rozmaite dzieła - odpowiedział wykładowca UKSW. Zaznaczył, że można się spierać o to, na ile blisko tym inicjatywom blisko do polityki.

Nowa siła na prawo od PiS

Jednak zdaniem dr. Sowińskiego bardziej prawdopodobne jest inne wyjaśnienie pogłosek o tym, że o. Tadeusz Rydzyk stworzy własną siłę partyjną.

- Pytanie brzmi, czy po prawej stronie od Prawa i Sprawiedliwości pojawi się jakaś inicjatywa przed wyborami do Parlamentu Europejskiego, która uszczupliłaby elektorat i wynik partii rządzącej - zastanawiał się dr Sowiński.

Według niego sprawa jest złożona, a przecieki o "partii Rydzyka", które pojawiły się w ostatnich dniach, mogą być sączone po to, by wywołać niepokój w szeregach PiS. Ich celem - argumentował - miałoby być to, by przed wyborami wzmocnić pozycję polityków blisko związanych z zakonnikiem z Torunia, którzy mogą się czuć odsunięci na boczny tor i niepokoić się o to, czy dostaną "biorące" miejsca na listach do PE. - W tej chwili mamy przetasowania i rozmaite licytacje, budowanie pozycji politycznej - ocenił dr Sławomir Sowiński.

Chcesz dowiedzieć się więcej? Posłuchaj podcastu:

Teraz cyfrową prenumeratę Radia TOK FM możesz wykupić we wspólnym pakiecie z Wyborcza.pl. Wszystko na jednym loginie i aż o 50% taniej! Sprawdź szczegóły >>>

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM