Adamowicz wie, co powinno stać się z pomnikiem ks. Jankowskiego. Zapowiedział "dyplomatyczne starania"

Pomnik prałata Henryka Jankowskiego powinien zniknąć z przestrzeni publicznej - przyznał prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. Samorządowiec nie chce go jednak burzyć.

Prenumerata cyfrowa TOK FM i Wyborcza.pl - pierwszy taki dwupak! Do kupienia prosto i wygodnie, a do tego 50% taniej. Sprawdź szczegóły >>>

Paweł Adamowicz, który sam finansowo wspierał budowę pomnika ks. Henryka Jankowskiego, po medialnych doniesieniach o możliwych przestępstwach seksualnych kapelana Solidarności, chce doprowadzić do jego usunięcia.

- Moim zdaniem docelowo ten pomnik z tego miejsca zniknie, będzie przeniesiony. Tylko niech się to nie odbędzie w kategoriach burzenia, a relokacji – mówił prezydent Gdańska. Zaznaczył, że prowadzi dyplomatyczne starania, aby do tego doszło. 

Adamowicz zwrócił się też do metropolity gdańskiego o powołanie komisji, która mogłaby zbadać sprawę podejrzeń o molestowanie seksualne dzieci - Biorąc pod uwagę doświadczenia kościołów amerykańskich czy kanadyjskich, to jest nieuniknione. Im szybciej to się stanie, tym lepiej dla opinii publicznej, Kościoła i dla pamięci samego już nieżyjącego księdza Jankowskiego – dodawał prezydent Gdańska.

We wtorek gdańscy radni będą debatować nad tym, czy prałatowi Jankowskiemu należy odebrać tytuł honorowego obywatela Gdańska.

Ostrożny Adamowicz

Pierwsza o usunięcie pomnika zaapelowała do prezydenta Gdańska posłanka Joanna Scheuring-Wielgus.

Paweł Adamowicz stanął wówczas na stanowisku, że w tej sprawie głos powinni zabrać mieszkańcy.

Ofiary księdza przerwały milczenie

Burza w sprawie osoby księdza Henryka Jankowskiego i jego pomnika rozpętała się w ubiegłym tygodniu. "Duży Format" opublikował reportaż, w którym głos zabrały osoby, zarzucające kapelanowi Solidarności, że wykorzystywał je seksualnie, gdy były dziećmi.

Po tekście "DF" pomnik został oblany przez nieznanych sprawców czerwoną farbą, a gdańszczanie przynosili pod monument dziecięce buciki, w proteście przeciwko molestowaniu.

W piątek wieczorem kilkadziesiąt osób protestowało przed pomnikiem. Statua ks. Jankowskiego została przykryta białą płachtą.

DOSTĘP PREMIUM