13 grudnia 1981 - kto spał, kto bał się o rodziców, kto czekał na "Teleranek"? Politycy o pierwszym dniu stanu wojennego

O północy z 12 na 13 grudnia 1981 roku zaczął się stan wojenny. Wprowadziła go - niezgodnie z konstytucją - Rada Państwa na wniosek Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego. Jak o nowej sytuacji w kraju dowiedzieli się dzisiejsi politycy?

Jarosław Kaczyński (w 1981 roku miał 32 lata)

W wydanej na początku lat 90. książce "Odwrotna strona medalu" prezes PiS wspomina, że przespał noc wprowadzenia stanu wojennego. "Obudziłem się więc w południe i poszedłem do kościoła w kompletnej nieświadomości. Słyszałem tylko, jak mama ma pretensje do ojca, że nie zapłacił rachunku, bo telefon jest wyłączony" - powiedział Jarosław Kaczyński.

To, że przewodniczący partii, która dziś rządzi w Polsce, nie był internowany, jest stale wypominane na manifestacjach opozycji. "13 grudnia spałeś do południa!" - brzmi często skandowane hasło.

13 grudnia w Łodzi. Pikieta zwolenników KOD pod siedzibą PiS13 grudnia w Łodzi. Pikieta zwolenników KOD pod siedzibą PiS MARCIN STĘPIEŃ

Paweł Kukiz (w 1981 roku miał 18 lat)

Twórca Kukiz'15 nie przypomina sobie niczego szczególnego. "Samego 13 grudnia zbytnio nie pamiętam. Ten dzień splata mi się w wydarzenia, które miały miejsce kilka dni wcześniej. Mam na myśli strajk studencki na Uniwersytecie im. Bolesława Bieruta we Wrocławiu, w którym uczestniczyłem. Pamiętam dyskusję na temat kontynuacji naszych protestów, właśnie wtedy pojawiły się pierwsze przesłanki o wprowadzaniu stanu wojennego. Osobiście byłem przeciwny rozwiązywaniu strajku. O decyzji Jaruzelskiego dowiedziałem się już 13 nad ranem, w mojej stancji" - powiedział Kukiz w 2013 roku dziennikarzom "Polska The Times".

Katarzyna Lubnauer (w 1981 roku miała 12 lat)

- Jak zorientowałam się, że jest stan wojenny? Zamiast "Teleranka" w telewizji był generał Jaruzelski - powiedziała w rozmowie z tokfm.pl Katarzyna Lubnauer, przewodnicząca Nowoczesnej. Wspomina, że w czasie stanu wojennego, kiedy szła z rodzicami ulicą Piotrkowską w Łodzi, obok - przed komendą - wybuchły starcia protestujących z milicjantami. Rodzice schronili się z 12-letnią Katarzyną w siedzibie banku.

- Pamiętam, że był problem z wyprowadzaniem psa. Łatka za nic nie mogła zrozumieć, że jest coś takiego, jak godzina milicyjna. Że po 23:00, jak to było w zwyczaju, nie może wyjść na spacer - wspominała posłanka. Godzina milicyjna, przypomnijmy obowiązywała od 22 (początkowo od 19) do 6. Z czasem jej rozpoczęcie przesunięto na 23. 

Jak mówi liderka Nowoczesnej, zaskoczył ją widok koksowników i pojazdów bojowych na ulicach. I szumy radia Wolna Europa. - Może trudno w to uwierzyć, ale nie interesowałam się wtedy polityką. Dzieci inaczej postrzegają świat - podsumowała polityczka.

Mateusz Morawiecki (w 1981 roku miał 13 lat)

Ojciec obecnego premiera, Kornel Morawiecki, był opozycjonistą zaangażowanym w "Solidarność Walczącą". Dzień wprowadzenia stanu wojennego był więc dla nastoletniego Mateusza szokiem.

- 13 grudnia był dla mnie traumatycznym wspomnieniem. O czwartej nad ranem zomowcy z esbekami weszli do mojego domu, pobudzili mnie i moje siostry. Moja mama była wtedy bardzo zdenerwowana. Szukali ojca, nie znaleźli go. Ja go potem przez szereg lat w ogóle nie widziałem - wspominał Mateusz Morawiecki w TVP.

Ryszard Petru (w 1981 roku miał 9 lat)

Lider Teraz! podczas wprowadzenia stanu wojennego miał 9 lat. - 13 grudnia obudziło mnie pukanie do drzwi. Sąsiad przybiegł do nas i powiedział, że wprowadzono stan wojenny. Byłem dzieckiem, słowo "stan" jakoś mi umknęło. Na początku myślałem więc, że wybuchła wojna - powiedział Ryszard Petru w rozmowie z tokfm.pl.

- Wyjrzałem przez okno, a mieszkaliśmy w centrum Wrocławia, zobaczyłem na ulicy wóz opancerzony. Panowało wtedy takie poczucie, że w każdej chwili, każdy może być aresztowany z dowolnego powodu. Bardzo bałem się o tatę, który działał w Solidarności - wspominał poseł.

Ryszard Petru pamięta także starcia na ulicach między protestującymi i milicją. - Gdy do sąsiadów wpadła petarda, zaczęliśmy trzymać w mieszkaniu wiadro z wodą. Tak na wszelki wypadek - powiedział. 

Joanna Scheuring-Wielgus (w 1981 roku miała 9 lat)

Posłance Teraz! z dnia wprowadzenia stanu wojennego najbardziej wrył się w pamięć strach o rodziców. Jej ojciec (marynarz) oraz mama byli bowiem od kilku tygodni w rejsie, a 9-letnia Joanna wraz z rodzeństwem mieszkała z krewnymi.

- Zastanawiałam się, czy kiedyś jeszcze zobaczę rodziców, czy będą mogli do nas wrócić - powiedziała Joanna Scheuring-Wielgus w rozmowie z tokfm.pl.

Informacja o nowej sytuacji politycznej w kraju zastała rodziców dzisiejszej posłanki w Chinach. - Tyle że tam telewizja podawała, że w Polsce wybuchła wojna i pokazywała czołgi na ulicach - mówiła posłanka. Jej rodzice zostali wpuszczeni do Polski dopiero w kwietniu 1982 roku.

Donald Tusk (w 1981 roku miał 24 lata)

O pierwszej w nocy z 12 na 13 grudnia 1981 r. młody dziennikarz "Samorządności" - Donald Tusk - opuścił salę BHP Stoczni Gdańskiej, gdzie obserwował obrady związkowców. Zaledwie kilkanaście godzin wcześniej jego żona Małgorzata powiedziała mu, że jest w ciąży.

"Tej nocy każdy biegał ze strachem w oczach, bo poszła fama, że 'biorą' naszych" - wspominał w 2007 r. w rozmowie z Marcinem Kąckim i Michałem Kopińskim w "Dużym Formacie".

Rano do drzwi Tuska zapukali koledzy - zniszczyli nielegalne materiały. Po południu poszli do stoczni, gdzie zaczęli zbierać nazwiska internowanych, by poinformować ich bliskich.

Tego dnia Donald Tusk stracił pracę w gazecie. Szybko znalazł nowe zajęcie u znajomego piekarza - sprzedawał bułki w przejściu podziemnym. 

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Komentarze (163)
13 grudnia 1981. Co robili politycy, gdy Jaruzelski wprowadził stan wojenny?
Zaloguj się
  • 08-fukiel

    Oceniono 2 razy 2

    co wy tu jakieś głupoty wypisujecie stan wojenny wprowadzony przez ś/p.gen.W.Jaruzelskiego to był majstersztyk w wykonani pana generała zobaczcie żadnemu z rządzących w tamtych czasach w t/z Europie komunistycznej nie udało się na taką skalę internować całą Solidarność która to notabene jest w 100% winna wprowadzeniu tego stany . Dosłownie przez pół nocy zostali internowani wszyscy okręgowi jak i wojewódzcy przedstawiciele tej organizacji mówiąc prościej nawet nie zdążyli się pożegnać z żonami,kochankami. A kreowanie dziś że Kukliński przekazał plany tego przedsięwzięcia to jest kreowanie jakiegoś pajaca na bohatera. Więc dzisiaj uczcie się jak bezboleśnie wprowadzać stan wojenny.

  • Orry Main

    0

    Z tych wszystkich wypowiedzi można wywnioskować że wszyscy walczyli z komuną. Coś słabo szła im ta walka skoro komuna rządziła przez ponad 40 lat. Tak naprawdę większość ludzi przed 1981 miała to w nosie . Ważne że micha była pełna i można było wyjechać w lecie nad morze czyli było podobnie jak teraz. Za 30 lat okaże się że teraz wszyscy walczą z pisem bo tak już jest że im bardziej odległa przeszłość to tym więcej wojowników się znajduje

  • Alicja Ilona Bu

    Oceniono 2 razy 0

    Piotrowicz.......ten to ma wspomnienia, dziś pewnie szampan się leje wspólnie z Krasulskim np. Osobistości ubeckich nie brakuje w pisie. Banda. JAK MOŻE POLAK POLAKA ZDRADZAĆ... ale...ale, 80% KATOLI, to może!!!

  • mietek.borowa

    Oceniono 3 razy 3

    W grudniu 1981 odbywałem praktykę w jednostce wojskowej po SPR (po studiach do wojska na 12 miesięcy). Był termin 20 grudnia do domu. Hurra. Niestety. 11 grudnia duży niepokój w jednostce wszyscy czekają na zgodę pójścia do domu. Wreszcie jest poszliśmy. Ale był komunikat, że jakby co (ale co?) to szybciutko do jednostki. 13 grudnia komunikat WRONy Stan Wojenny. Nie poszedłem. Poszedłem w poniedziałek jak zawsze na 8,oo w cywilkach na śniadanie. Zapanowała kompletna cisza i konsternacja. Miałem problemy, mierzono do mnie z odbezpieczonej broni grożono sądem wojennym itd. Nie było lekko. Jak się okazało było nas w Polsce znacznie więcej. Ogłoszono amnestię.Wypuścili nas 23 marca. 3 miesiące aresztu. Czy ktoś o nas pamięta?

  • eva01

    Oceniono 4 razy 4

    Dziwi mnie, że tych, którzy 13 grudnia 1981 roku nie było jeszcze na świecie lub byli małoletni oceniają tamten czas przekłamując historię. Co wy kuźwa wiecie na ten temat. To co wam partia rządząca wmawia. To był dramat wielu polskich rodzin, strach, lęk, zbliżające się święta i brak możliwości komunikacji. Popatrzcie w jakich czasach dzisiaj żyjecie. to nie stało się przez ostatnie 3 lata, ale dziesiątki lat. Ja to przeżyłam i nigdy więcej.

  • Robert Olewniczak

    Oceniono 3 razy 1

    A dlaczego do tej pory,nie postwiono pomnika "ŚPIĄCEGO KURDUPLA".Jak będzie taka zbiórka,deklaruje 100zł.

  • szpung

    Oceniono 3 razy -1

    Kaczynscy mieli jeden problem, oni naprawde wierzyli, ze to wszystko co sie dzialo bylo na serio. I to wlasnie okazalo sie ich sila i tu jest wlasnie pewna nieuchwytna madrosc ewangelii wiara nadzieja milosc, emocje ktore pokonuja moc racjonalnego umyslu

  • felicjan.dulski

    Oceniono 4 razy 0

    We wczesnych latach osiemdziesiątych Styropianowośćnie walczyła o jakąś tam wolność, ale o konkrety:
    Państwo kościelne.
    Żeby każdy był bogaty, ale nie musiał na bogactwo ciężko zapie.rdalać.
    Żeby wszyscy mieli za darmo mieszkania i wczasy.
    Żeby można było do Ameryki wyjechać (no to można podciągnąć pod wolność).
    Żeby nadal rządziła klasa robotnicza.
    No i...
    Żeby wszystko było po bożemu.
    No i jest
    Taka Wolska, a i
    PiS da je!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX