Unia Warzywno-Ziemniaczana blokowała autostradę A2. Rolnicy chcieli rozmów z premierem

Rolnicy z Unii Warzywno-Ziemniaczanej przez kilka godzin blokowali autostradę A2 w okolicach Pruszkowa. Na rozmowy przyjechał do nich minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski.

Tuż po godzinie 15 rolnicy poinformowali, że kończą swój protest. - Rozchodzimy się. Nie będziemy uprzykrzać życia kierowcom - powiedział lider ruchu AGROunia Michał Kołodziejczak.

Blokadę rozpoczęło o świcie około stu rolników.-  Tak się kończy prowadzenie złej polityki. Tak się kończy buta, arogancja, zaklinanie rzeczywistości, robienie polityki za pomocą PR. Czekamy na konkretne decyzja, a nie ciągłe obiecywanki - mówił Kołodziejczak.

Protestujący na A2 chcieli rozmawiać o swoich postulatach z premierem Mateuszem Morawieckim. Jednak na miejscu akcji pojawił się szef resortu rolnictwa. - Pan premier poprosił mnie, bym się z państwem spotkał i odpowiedział na postulaty, które przesłaliście. Mam tyle czasu, ile potrzebujecie - mówił Jan Krzysztof Ardanowski.

Rolnicy z Unii Warzywno-Ziemniaczanej domagają się m.in. odszkodowań w związku z afrykańskim pomorem świń, znakowania produktów flagą wskazującą na pochodzenia, odwołania Głównego Lekarza Weterynarii Pawła Niemczuka.

Czytaj:Unia Warzywno-Ziemniaczana zamieni się w partię? "Z Lepperem łączy mnie to, że też jestem odważny">>>

Skutkiem akcji rozpoczętej o świcie był wielokilometrowy korek na A2 w okolicy Brwinowa. Nadal należy spodziewać się poważnych utrudnień w ruchu. 

Czytaj też: W Podlaskiem zabiją i zutylizują 6 tys. świń. Czy uda się zatrzymać epidemię, która zagraża Polsce?>>>



DOSTĘP PREMIUM