Nie chcą Natalii Przybysz na gali Szlachetnej Paczki. Antyaborcyjna fundacja mobilizuje zwolenników

Organizacja, której celem jest totalna delegalizacja zabiegu przerywania niechcianej ciąży w Polsce, nie chce, by Natalia Przybysz uczestniczyła w gali Szlachetnej Paczki. W tym celu przygotowała specjalną petycję.

Szlachetna Paczka to jedna z najbardziej znanych w Polsce akcji charytatywnych. Jedną z gwiazd tegorocznej uroczystej gali Szlachetnej Paczki ma być piosenkarka Natalia Przybysz.  Jej ostatni album - "Światło nocne" - otrzymał Fryderyka dla najlepszej płyty pop.

Natalia Przybysz w 2016 roku w wywiadzie dla "Wysokich Obcasów", ujawniła, że przerwała niechcianą ciążę.

To właśnie dlatego teraz Fundacja Pro – Prawo do Życia uruchomiła internetową petycję przeciwko obecności Natalii Przybysz na gali Szlachetnej Paczki. W chwili publikacji tego tekstu pod petycją znajdowało się 300 podpisów.

"Wzywamy 'Szlachetną Paczkę' do natychmiastowego wycofania się ze współpracy z Natalią Przybysz i skierowanie przeprosin do tysięcy sympatyków i wolontariuszy" - apelują autorzy petycji. Do składania podpisów zachęcają za pośrednictwem swojej strony na Facebooku. "Nie dla promotorów aborcji na gali Szlachetnej Paczki!" - wzywają.

Pod wpisem znajduje się już kilka komentarzy internautów. "Nie zabijajmy i nie usuwajmy, ponieważ każde małe dziecko jest skarbem dla każdej Matki i jest Świątynią Ducha Świętego i chrońmy Kobiety w stanie Błogosławionym" - apeluje Miłosz. "Co za durnoty wymyślacie. Kto bez winy niech pierwszy rzuci kamieniem..." - pisze Marta.

Już wcześniej środowiska zwolenników całkowitego zakazu aborcji protestowały przeciwko występom Natalii Przybysz. W sierpniu 2016 roku, po publikacji wywiadu w "Wysokich Obcasach", do Nadarzyńskiego Ośrodka Kultury zaczęły napływać apele o odwołanie koncertu wokalistki.

Kłopoty miała też szefowa ośrodka kultury, który organizował to wydarzenie. Została zwolniona z pracy przez komisarza, który rządził w Nadarzynie po tym, jak zmarł wójta  tej miejscowości.

Prawo aborcyjne w Polsce

Zgodnie z prawem w szpitalu można przerwać niechcianą ciążę w trzech dramatycznych przypadkach: gdy ciąża grozi życiu lub zdrowiu kobiety, gdy ciąża jest wynikiem gwałtu lub jest ciężko i nieodwracalnie uszkodzona.

Organizacje pozarządowe informują, że kobiety masowo przerywają niechcianą ciążę. Robią to samodzielnie - za pomocą tabletek poronnych, w podziemiu lub w przygranicznych klinikach. Szacuje się, że co roku niechcianą ciążę przerywa 200 tys. Polek.

Gretkowska o prawie do aborcji: "Kobieta w Polsce jest tabernakulum chodzącym na dwóch nogach"



Zabieg przerwania niechcianej ciąży powinien być:

DOSTĘP PREMIUM