Szef spółki ds. budowy CPK broni inwestycji. "Lotnisko Chopina jest dla Polski jak za ciasne ubranie"

Po co Polakom gigantyczne nowe lotnisko za kilkadziesiąt miliardów złotych? - Bez niego trudno będzie się rozwijać - uważa dr Jacek Bartosiak, prezes spółki celowej do spraw budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego w Baranowie.

Według planów rządu Centralny Port Komunikacyjny, czyli nowe lotnisko z węzłem kolejowym i drogowym, ma powstać do 2027 roku na terenie gminy Baranów. Inwestycja ma pochłonąć 37 miliardów złotych.

Szef spółki celowej do sprawy budowy CPK zapewnia, że Polska potrzebuje nowego lotniska. - 180 milionów mieszkańców centralnej Europy nie ma dogodnego hubu, żeby latać do Azji czy Ameryki. A Polska jest idealnym miejscem dla takiej inwestycji – mówi dr Jacek Bartosiak.

Według niego CPK to nie jest przejaw megalomanii władzy. - Nie możemy korzystać z węzłów komunikacyjnych w innych krajach. Każdy walczy o drogi, koleje, lotniska, bo chce być skomunikowany ze światem. Budowa takich węzłów daje podstawy do powstania sieci dostaw. Firmy mogą się rozwijać. Bez tego będzie nam trudno – przekonywał Bartosiak.

Szef spółki celowej ds. Budowy CPK podkreślał, że stołeczne Lotnisko Chopina nie spełnia już potrzeb naszego społeczeństwa. - Jego rozbudowy są to tylko prowizoryczne. Jest jak za ciasne ubranie, w które nasz kraj już się nie mieści – mówił dr Jacek Bartosiak.

Obiecywał, że powstanie CPK nie spowoduje zamknięcia regionalnych portów lotniczych w Polsce. - Modele ruchu lotniczego pokazują, że jest duży potencjał, żeby latać pomiędzy niedużymi lotniskami i to jest w porządku, bo przyrost ruchu, rosnąca liczba pasażerów sprawiają, że jest miejsce dla Centralnego Portu Komunikacyjnego – wyjaśniał dr Bartosiak.

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj!

  • Skąd wziął się pomysł budowy CPK?
  • Czy będzie można je rozbudować?
  • Co dalej w relacjach USA i Chin?
Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM