Echa po konwencji PiS. "Teraz będą się owijać flagą unijną, że tylko oczy będzie widać"

To próba odzyskania inicjatywy i odwrócenia uwagi Polaków od afery KNF - tak w programie "Wybory w TOKu" politycy opozycji komentowali sobotnią konwencję Prawa i Sprawiedliwości.

Konwencja PiS została zwołana kilka dni temu. Jak powiedział w sobotę Jarosław Kaczyński, celem spotkania partyjnego jest zastanowienie się nad punktem wyjścia, z którego PiS rozpocznie przygotowania do wyborów europejskich i parlamentarnych.

Według Joanny Muchy z Platformy Obywatelskiej, konwencja miała odwrócić uwagę Polaków od afery KNF czy zatrzymania Wojciecha Kwaśniaka.

Posłanka zwróciła też uwagę na wyjątkowo proeuropejski przekaz liderów PiS. - Najwyraźniej z badań wynika to, że niebezpieczeństwo polexitu, które jest coraz bardziej realne, jest dla Polaków czymś ważnym, a dla PiS to największe obciążenie. W związku z tym przez najbliższe pół roku PiS będzie się owijał flagą unijną tak, że tylko oczy będą wystawały - oceniła polityczka PO. 

Z kolei Piotr Zgorzelski z PSL zauważył, że konwencja mogła być próbą odzyskania inicjatywy przez partię Jarosława Kaczyńskiego. - Na pewno zauważyli, że rząd zaczął tracić w badaniach. Jednak na tej konwencji forma przerosła treść. Z tego co usłyszeliśmy można orzec, że premier Morawiecki świetnie zna repertuar Haliny Frąckowiak, ale nie wiele z tego wynika. Dlatego próba odzyskania inicjatywy skończyła się fiaskiem - przekonywał polityk PSL. 

Z kolei senator Marek Borowski mówił, że testem dla tych proeuropejskich deklaracji PiS będzie marcowy wyrok unijnego Trybunału Sprawiedliwości w sprawie pytań prejudycjalnych. - Jeśli rząd się podporządkuje, to znaczy, że zrozumiał, że tą drogą iść nie wolno - powiedział Borowski. 

Europoseł PiS Karol Karski oponował, że "nie ma potrzeby straszyć PiS-em". - Każda partia przedstawia swoje pozycje programowe. My robimy to konsekwentnie. PO nie wykazała się posiadaniem spójnego programu, ale chcemy ją pobudzić, żeby reagowała na nasze propozycje - podkreślił Karski.

Szczegółów programu PiS jednak wczoraj nie przedstawił. Te poznamy dopiero po Nowym Roku.

Koniec szczytu klimatycznego. Sukces czy porażka?

Politycy PiS uważają, że Szczyt Klimatyczny w Katowicach zakończył się sukcesem. - Oczywiście, są pewne niedostatki, ale drobnymi krokami idziemy na przód - podkreślał europoseł Karski. 

Opozycja przekonuje za to, że jego ustalenia nie są zbyt ambitne. Podobnego zdania są aktywiści i ekolodzy. 

Joanna Mucha z PO mówiła, że trzeba działać szybciej i bardziej zdecydowanie. Mamy wyzwanie, którego stawką jest cywilizacja. Rekomendacje są daleko niewystarczające, żebyśmy dali sobie radę z problemem - przekonywała posłanka. 

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj!

Prezydent Aleksander Kwaśniewski: Polexit wyprowadziłby na ulice setki tysięcy ludzi

DOSTĘP PREMIUM