Na sali obrad zawisł krzyż. "Dobra zmiana" w sejmiku województwa lubelskiego

Decyzję o powieszeniu krzyża podjął - bez żadnych konsultacji - przewodniczący sejmiku. - Wiara chrześcijańska leży u podstaw państwa polskiego, UE, w tym również sejmiku województwa lubelskiego - mówi Michał Mulawa.

Krzyż wisi obok godła Polski i herbu Lubelszczyzny. Radni zobaczyli go, kiedy pojawili się rano na posiedzeniu sejmiku.

Decyzję o zawieszeniu krzyża podjął przewodniczący sejmiku - Michał Mulawa z Prawa i Sprawiedliwości. - Wiara chrześcijańska leży u podstaw państwa polskiego, Unii Europejskiej, w tym również sejmiku województwa lubelskiego. Krzyż będzie towarzyszył nam w podejmowaniu ważnych dla regionu decyzji - mówi.

"Źle to wróży na przyszłość"

W poprzedniej kadencji, gdy lubelskim samorządem rządziła koalicja PO-PSL, krzyża w sali obrad nie było. - Sejmik działa od wielu lat i krzyż wcześniej się nie pojawił. Trudno powiedzieć, dlaczego. Mnie krzyż nie razi, ale nie zawsze to, co się prezentuje na pokaz, jest najważniejsze. Ważne, by go nosić w sercu - mówi były wicemarszałek Lubelszczyzny, Grzegorz Kapusta z PSL.

Krzyż na sali obrad to zaskoczenie dla radnych Koalicji Obywatelskiej. - Nie chodzi nawet o sam fakt powieszenia tego krzyża, ale jesteśmy zaskoczeni tym, że nikt z nami ,jako największym klubem opozycyjnym w sejmiku, o tym nie rozmawiał, nie przedyskutował - mówi radna Bożena Lisowska (PO). I dodaje, że nie wróży to dobrze przyszłości współpracy wszystkich radnych w sejmiku, skoro decyzje są podejmowane arbitralnie.

- Krzyż nie jest dla mnie tematem tak istotnym, aby rozmawiać o nim w merytorycznym tonie. Mnie to zupełnie nie przeszkadza - stwierdza z kolei Krzysztof Komorskin (PO).

Jacek Bury z Nowoczesnej jest nowym radnym. Jak mówi, nie ma nic do krzyża ani wiary poszczególnych osób. - Jestem tolerancyjny, szanuję wszystkie poglądy i wszystkie religie. Ale dla mnie ważny jest rozdział Kościoła od państwa i chciałbym, aby to było wyraźnie zaznaczone - tłumaczy.

W przestrzeni publicznej z krzyżami jest różnie. W większości urzędów i instytucji krzyży nie ma. Jest natomiast w Sejmie, na sali posiedzeń. Zawisł w nocy z 19 na 20 października 1997 roku. Zawiesili go posłowie Akcji Wyborczej Solidarność.

Prawnik, radny miasta stołecznego Warszawy, Marek Szolc napisał na Twitterze, że z krzyżem w sali obrad sejmiku województwa lubelskiego będzie zapewne tak, jak z tym sejmowym.



DOSTĘP PREMIUM