Pracownicy sądów porozumieli się z ministerstwem. Jest pomysł podniesienia ich pensji kosztem sędziów

Do rozmów z ministerstwem sprawiedliwości doszło na skutek protestów pracowników sądowych, którzy domagają się podwyżki płac. Resort wie już, skąd weźmie dodatkowe pieniądze.

Jest wstępne porozumienie pracowników sądów z resortem sprawiedliwości. Po dzisiejszych rozmowach ze związkami zawodowymi ustalono, że do świąt każdy z nich otrzyma około tysiąc złotych jednorazowej premii, a od stycznia ich pensje wzrosną o 200 złotych. Do tego będą mogli się ubiegać o nagrody roczne.

Związkowcy zapowiadają jednak , że będą walczyli o wzrost płac w kolejnych latach.

-25 stycznia mamy się spotkać z panem ministrem. Ma kilka propozycji, które mógłby rozważyć. Ale to rozmowy na pierwszy kwartał przyszłego roku - mówi Iwona Nałęcz-Idzikowska, szefowa Krajowej Rady Związku Zawodowego Pracowników Wymiaru Sprawiedliwości.

Resort sprawiedliwości przyznaje, że ma pomysł skąd zdobyć dodatkowe pieniądze. Jak mówi wiceminister Michał Wójcik, ministerstwo rozważa "zamrożenie kilometrówek i pożyczek mieszkaniowych dla sędziów"

-Wszystko wskazuje na to, że taką decyzję podejmiemy. Ona nie musi być konsultowana ze środowiskami sędziowskimi. Natomiast jeżeli chodzi o kwestię wskaźnika wzrostu wynagrodzeń, to chcielibyśmy na ten temat ze stowarzyszeniami sędziowskimi porozmawiać - tłumaczy.

Pracownicy administracji sądowej w ubiegłym tygodniu masowo poszli na zwolnienia lekarskie. Biorąc L4, wzięli przykład z policjantów. To forma ich ogólnopolskiego protestu przeciwko niskim płacom.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM