"Odwracanie kota ogonem". Rzecznik SN o oskarżeniach prezydenta Dudy pod adresem sędziów

- Nie wiem, czy odbiorcy nie traktują czasem tych słów jako wyrazu rozgoryczenia związanego z tym, że został przymuszony do podpisania nowelizacji o SN - mówił w Poranku Radia TOK FM Michał Laskowski, rzecznik i sędzia Sądu Najwyższego.

W poniedziałek prezydent Andrzej Duda podpisał nowelizację ustawy o Sądzie Najwyższym, która w listopadzie została w ekspresowym tempie przyjęta przez Sejm. Nowela w praktyce cofa wszystkie zmiany w SN, które wcześniej wprowadziło Prawo i Sprawiedliwość.

Wcześniej Trybunał Sprawiedliwości UE podtrzymał w ostatecznym orzeczeniu w sprawie środków tymczasowych swoją decyzję o zawieszeniu przepisów ustawy o SN.

Dzień po podpisaniu nowelizacji Andrzej Duda, w wystąpieniu na corocznym zgromadzeniu sędziów Trybunału Konstytucyjnego, skrytykował sędziów SN, którzy po wydaniu przez TSUE październikowego postanowienia o środkach tymczasowych powrócili do pracy. Prezydent stwierdził, że złamali oni konstytucję, a ich działanie to "anarchia".

"Rzucanie oskarżeń to odwracanie kota ogonem"

- Nie możemy się z tym zgodzić. Działania, które podjęliśmy, są oparte na decyzji trybunału w Luksemburgu - mówił w Poranku Radia TOK FM Michał Laskowski, rzecznik i sędzia Sądu Najwyższego.

Gość Jacka Żakowskiego przypomniał, że sam prezydent brał udział w tworzeniu przepisów, które zakwestionował TSUE. - Spójrzmy na fakty. Prezydent stworzył ustawę, przez którą doszło do dużego zamieszania. Były protesty społeczne. Ustawa nadszarpnęła wizerunek Polski na świecie. Nastąpił bałagan w sądzie - wyliczał sędzia Laskowski. 

- Pytanie, czy słowa prezydenta zostały potraktowane śmiertelnie poważnie. Nie wiem, czy odbiorcy nie traktują czasem tych słów jako wyraz rozgoryczenia związanego z tym, że został przymuszony do podpisania nowelizacji o SN - powiedział rzecznik Sądu Najwyższego. 

A co jeśli słowa prezydenta trzeba potraktować poważnie? - To trzeba wprowadzić stan wyjątkowy, czy nie wiem, co jeszcze. To jest niezgodne z rzeczywistością. Gdyby doszło do postępowania karnego, w którym zarzut postawiono by prezesom sądów, że dopuścili do orzekania sędziów, którzy na podstawie postanowienia TSUE wrócili do orzekania, to byłoby kuriozalne i szeroko komentowane na świecie. Rzucanie oskarżeń na sędziów to odwracanie kota ogonem - podsumował Michał Laskowski. 

"KRS wybrana w sposób nieprawidłowy"

Jacek Żakowski pytał też rzecznika SN o nową Krajową Radę Sądownictwa. - Trzeba zauważyć, że w bardzo wielu sądach przeprowadzono ankiety, dotyczące stosunku do KRS. Miażdżąca większość oceniła, że nie spełnia ona swoich zadań. Chcą, żeby członkowie KRS podali się do dymisji - mówił Michał Laskowski. 

- Sposób rekrutacji do KRS jest nieprawidłowy. Jej członków nie powinien wybierać Sejm - dodał rzecznik Sądu Najwyższego.

Jak mówił gość Poranka Radia TOK FM, wątpliwości wokół sędziów wybieranych przez nową KRS jest coraz więcej. - Najpewniej będzie szereg wniosków o wyłączenia tych sędziów - ocenił Laskowski. 

Co stanie się, jeżeli unijny trybunał uzna w marcu, że decyzje nowej KRS nie mają mocy?

- Nie mamy żadnego planu B. Gdyby się tak stało, potrzebne byłoby działanie ustawodawcy. To chyba jednak za wcześnie na takie dywagacje. Staramy się działać w krótszej perspektywie, bo racjonalne metody przewidywania przyszłości zawodzą - powiedział rzecznik Sądu Najwyższego.

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj!

DOSTĘP PREMIUM